przez Łódź przeszła nawałnica, w pobliskim parku połamała ok. połowy drzew
prądu nie mieliśmy 4 dni, jeden to jeszcze jakoś, ale potem się okazuje że nie ma się dostępu do ładowarki do telefonu , pralki, zmywarki. radia, telewizji, internetu a do tego nawet herbaty nie mogliśmy sobie zrobić że nie wspomnę o obiedzie bo mam płytę indukcyjna na prąd