Magda, ja mam dosyć duży ogród, muszę sadzić większą ilość roślin tego samego typu, bo inaczej się wszystko gubi. Dziękuję za miłe słówka Te hortensje dziś pokazywane to limki. Nie wiem jeszcze czym je podsadzę, ale muszę coś zmienić bo obecny stan mnie denerwuje. Będę cisa obserwować u POLI
Mam taką samą hostę tę co masz w tych juz dużych kępach i mam tę po prawej z drugiego zdjęcia. To takie bym ci dała. Zieloną też mam, ale chyba o ciemniejszych liściach. Przyjedziesz to zobaczysz czy masz taką czy nie. To bym Ci też sadzonkę uszykowała.
Ewusia, nie poznałam Cię w nowym awatarku Ślicznie A z miłorzębem to może pamiętasz, jak się nad nim trzęsłam nieraz - zmarzł/nie zmarzł, odbije/nie odbije, ciąć odrobinkę/może ciut więcej. W tym roku powiedziałam - koniec. Chce niech rośnie - nie chce niech nie rośnie. Ostro ciachnęłam wszystko co mi przeszkadzało, a w efekcie tylko się zagęścił i wzmocnił.
A'propos ciachania różnych rzeczy - bonica ścięta bardzo mocno po kwitnieniu, jakiś czas stała nieruchomo. Od kilku dni ruszyła jak na sterydach. Muszę ją chyba czymś podkarmić, bo bardzo się stara Liczę na powtórkę kwitnienia wkrótce