Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Do raju daleko - u Ewy 11:09, 22 mar 2015


Dołączył: 26 lip 2014
Posty: 20174
Do góry
Fasolka napisał(a)
Dzięki Ci Ewo za zdjęcia tego cudnego kompostownika Ja już myślałam, że w małym ogrodzie nie da się mieć własnego kompostu, ale dałaś mi wiarę, że jednak można Podpowiedź mi jeszcze tylko czy te drewniane deseczki są w jakiś sposób impregnowane (ciśnieniowo? albo pomalowane impregnatem?) Jak powiem swojemu M. o moim kolejnym pomyśle do ogrodu to się chyba wyprowadzi Życzę Ci miłej niedzieli


Olu, listwy kupiliśmy w LM takie oszlifowane tylko. Myślę, że nieoszlifowane też mogłyby być (wyszłoby taniej). Mąż chce go jeszcze pomalować bejcą, żeby nie rzucał się w oczy i pasował do reszty drewnianych konstrukcji w ogrodzie. Jakbyś miała czas, to u mnie na wątku Toszka bardzo dużo fajnych rad napisała jak zrobić kompostownik i co tam wrzucać. Też będę musiała do tego wrócić, to Ci podpowiem, które strony. Większość skopiowałam na Worda, ale kilka informacji mi uciekło.
Powodzenia w negocjacjach z mężem
Do raju daleko - u Ewy 10:36, 22 mar 2015


Dołączył: 22 sie 2013
Posty: 7892
Do góry
Ewa777 napisał(a)


Były prymulki, stokrotki, 6 paki lawendy, ciemierniki (ale je to widziałaś), rododendrony, hortensje, trawki, dużo jakiś małych iglaczków, aż ciężko wszystko wymienić, bo dużo tego było, a ja nie miałam czasu się dobrze przyjrzeć
Jak byś miał czas, to polecam Ci centrum ogrodnicze u Justyny, są tam piękne rośliny i dużo już wystawionych

A gdzie jest to u Justyny Ewuniu ?
świetnie wyglądała wanna z różami ...będzie sie działo w czerwcu oj bedzie
Kompostownik cudniasty !!!!
Do raju daleko - u Ewy 10:31, 22 mar 2015


Dołączył: 01 mar 2014
Posty: 11801
Do góry
Świetny ten kompostownik.
Do raju daleko - u Ewy 07:08, 22 mar 2015


Dołączył: 22 mar 2014
Posty: 44806
Do góry
Sliczniutki ten kompostownik nawet bardzo
Wy go sami robiliscie czy skladaliscie tylko ?
Pokaz co i jak się tam otwiera
Blat na zawiasach ?
Do raju daleko - u Ewy 05:28, 22 mar 2015


Dołączył: 02 cze 2014
Posty: 749
Do góry
Piękny kompostownik
Do raju daleko - u Ewy 22:28, 21 mar 2015


Dołączył: 28 mar 2014
Posty: 1337
Do góry
Super kompostownik, zdolniacha z Twojego eMa
Do raju daleko - u Ewy 21:46, 21 mar 2015


Dołączył: 19 sty 2014
Posty: 887
Do góry
Ewa777 napisał(a)


Regały na buty też ważna rzecz i jak umie, to taki kompostownik skręci Ci migiem Będziemy mieli jeszcze jedną komorę, ale chyba dorobimy latem, żeby sprawdzić jakiej wielkości potrzebujemy. Ten nam się wydaje mały, ale zobaczymy jak będziemy go zapełniać


Czyli z zamiany nici... ale zawsze warto spróbować
Do raju daleko - u Ewy 21:39, 21 mar 2015


Dołączył: 26 lip 2014
Posty: 20174
Do góry
Sabina76 napisał(a)
Oooooo, zaraz wołam mojego. Ja też chcem i pragnę takiego kompostownika! Pikny Oj za takie cudo to się mężowi duuużooo należy

Mój mężuś też dzisiaj w drewnie dłubał, ale niestety robił regał na buty. Mogę się zamienić jakby co?


Regały na buty też ważna rzecz i jak umie, to taki kompostownik skręci Ci migiem Będziemy mieli jeszcze jedną komorę, ale chyba dorobimy latem, żeby sprawdzić jakiej wielkości potrzebujemy. Ten nam się wydaje mały, ale zobaczymy jak będziemy go zapełniać
Do raju daleko - u Ewy 21:36, 21 mar 2015


Dołączył: 26 lip 2014
Posty: 20174
Do góry
malgorzata_szewczyk napisał(a)
Toż ten kompostownik wręcz ozdobny jest


Taki był zamiar Toszka mi pisała, że kompostownik może zdobić ogród i mój będzie go zdobił
Do raju daleko - u Ewy 21:24, 21 mar 2015


Dołączył: 24 lip 2013
Posty: 33832
Do góry
Toż ten kompostownik wręcz ozdobny jest
Do raju daleko - u Ewy 19:45, 21 mar 2015


Dołączył: 16 paź 2011
Posty: 58527
Do góry
U Ciebie śnieg a u mnie cały dzień piękna pogoda jak przystało na pierwszy dzień wiosny. Kompostownik ważna rzecz w ogrodzie. Pozdrówka zostawiam.
Do raju daleko - u Ewy 18:26, 21 mar 2015


Dołączył: 26 lip 2014
Posty: 20174
Do góry
malgorzata_szewczyk napisał(a)
Cierpliwość ogrodników skończona skoro z braku pogody w garażu działacie?
No ale robić coś trzeba nie?


Gosiu, najważniejsze, że robota posuwa się do przodu i za chwilę będę miała śliczny kompostownik Trzy ścianki już są
Ogród cioci czyli ciociogród :) 16:56, 21 mar 2015


Dołączył: 24 lip 2013
Posty: 33832
Do góry
Ewa777 napisał(a)
Przybiegłam zobaczyć u Ciebie zdjęcia, ale jeszcze nie wstawiłaś Do wieczorka pewnie będą
Gosia, u mnie pada śnieg! Zimnica, nic nie da się robić w ogrodzie

Ale w garażu skręcamy kompostownik


U nas też ma się ochłodzić i padać. Byłam jeszcze azofoskę rozsypać ale zaraz wstawiam fotki
Ogród cioci czyli ciociogród :) 16:24, 21 mar 2015


Dołączył: 26 lip 2014
Posty: 20174
Do góry
Przybiegłam zobaczyć u Ciebie zdjęcia, ale jeszcze nie wstawiłaś Do wieczorka pewnie będą
Gosia, u mnie pada śnieg! Zimnica, nic nie da się robić w ogrodzie

Ale w garażu skręcamy kompostownik
Pomóżcie wyczarować mi ogród 21:24, 20 mar 2015


Dołączył: 20 sie 2013
Posty: 3482
Do góry
ryska napisał(a)

Ja musiałam podzielić tydzień temu i wsadzić gdzie indziej, bo mój piesek-którego musiałam od Ciebie całować zresztą- pożarł wszystkie liście z citronelki i takiej bordowej nn powoli puszczają listki, więc te przenosiny miały sens. Buziaki

Oj tam, oj tam, żurawki odrosną, a piesek na pewno był szczęśliwy jak tak walczył z liśćmi. Ha, Ha; ja swój nowy kompostownik poświęciłam kotce, żeby pazurki miała na czym ostrzyć
Opuchlaki 15:01, 20 mar 2015


Dołączył: 23 sty 2011
Posty: 3755
Do góry
Wygląda na to ze u mnie tez zagościły opuchlaki, ale co dziwne to zjadły mi tylko liscie róż Na niczym innym nie miałam wżerów ale liscie róz miały tak ogromne dziury ze prawie nic z nich nie zostało, W dzień niczego nie zauważyłam ,ale któregoś wieczoru przez otwarte okno wpadł mi do domu opuchlak .Wczoraj sprawdziłam żurawki, nic nie znalazłam ,ale na tyłach nie zagospodarowanego jeszcze ogrodu pojawił się kopiec za kopcem Przybyły do mnie krety ,nie wiem jak one kopią w tych kamieniach ale kopią uparcie Mam nadzieję ze zjedzą je wszystkie. Przyszły mi na ratunek ,lubię krety niech sobie kopią W kompostowniku natomiast tak rozmnożyły mi się dżdżownice kalifornijskie ze nie potrafię wybrać kompostu ,wszędzie różowo Co ja mam z nimi zrobić? nie wezmę ich do ręki za nic w świecie .Czy jeśli zrobię obok drugi kompostownik przejdą sobie same?
Opuchlaki 09:45, 20 mar 2015

Dołączył: 16 kwi 2013
Posty: 47
Do góry
Zamówiłam Nemesys L, wczoraj Pan przyjechał z moim nicieniami, w których pokładam ogromną nadzieję. Dzisiaj będzie akcja zasiedlania ) Trochę mnie martwi, że mają być jeszcze temp. Na minusie w nocy, ale za dużego wyboru to chyba nie mam, bo 3 dni temu jak grzebałam w ziemi obok żurawek to znalazłam 1 poczwarkę, więc chyba zaczęły się już przepoczwarzać Zastanawia mnie tylko czy polać też kompostownik? Czytałam gdzieś w tym wątku że lubią też tam siedzieć, a ja mam w kompostowniku dżdżownice kalifornijskie. .. nie wiem czy im to nie zaszkodzi?
Ogród u stóp klasztoru 22:43, 19 mar 2015


Dołączył: 31 sie 2010
Posty: 7524
Do góry
ja zakładałam trumienki z jednej palety ( koszt 18 zł), w zupełności wystarczy warzywa nie korzenią się głęboko . na dno dawałam świeży obornik .potem trochę ziemi i kompost .
w trumience sadzę tylko cukinię bo panoszyła mi się okrutnie po warzywniaku . i w dodatku strasznie żarłoczna ,
dwie pozostałe przeznaczyłam na kompostownik (trzecia komorę) ...jeszcze się trzyma -trzeci rok .
Ogród w Puszczykowie 16:11, 19 mar 2015


Dołączył: 07 lip 2013
Posty: 1774
Do góry
andziurex napisał(a)
Na pewno nie zaszkodzi polać Zimową porą mąż zrobił mi wieeeelki kompostownik dwukomorowy, jak będę do niego przekładała kompost ze starego zbiornika to też mam zamiar każdą warstwę przelać tymi bakteriami.
Ja biorę się dziś za podsypanie nawozu pod iglaki przed tym weekendowym opadem, zaoszczędzę sobie dźwigania konewki. Kupiłam też rosahumus, taki napisany na wąż, do podlania pozostałych roślin na rabatach, ale z tym się wstrzymam aż będzie cieplej, bo podobno ten preparat zaczyna pracować powyżej 10 stopni.
Tak sobie jeszcze pomyślalam, że dobrze by było gdybyś przekopała darń zanim ona zacznie wiosenne przebudzenie. Ja w ubiegłym roku nie zdążyłam z jedną rabatą i zabralam się za nią dopiero w maju. Ależ się umęczyłam. Przekopywanie "zdechłej" zimowej trawy było zdecydowanie latwiejsze i szybciej mi zgniła. Ale też nie ma się co spinać, przede wszystkim trzeba mierzyć siły na zamiary. Też czasami jak popatrzę ile mi jeszcze roboty zostało to aż mi głowa puchnie kiedy ja to ogarnę? Ale potem myślę sobie, że co się odwlecze to nie uciecze.... Jeszcze nie umieramy chyba... No nie możemy na razie jak tyle roboty do zrobienia


Aniu,
z darnią myślę, że uporam się do końca tygodnia. Tak jak mówisz, padnięta po zimie trawa dość łatwo się przekopuje. Pokazałabym mój urobek, ale z powodów technicznych coś nie mogę dodawac zdjęc
Plany trzeba mieć, i pracę do zrobienia Jeśli pisane mi inaczej to trudno, ale nie chcę się martwic na zapas, tylko cieszyc się tym co dzionek przynosi
Muszę rozejrzeć się za rosahumusem na wąż. Nie wiedziałam, że można nim pryskac po roślinach. Lałam zawsze doglebowo. I wszystko sobie brudziłam rozrabiając proszek. Taka forma na wąż chyba wygodniejsza?
Ogród w Puszczykowie 08:40, 19 mar 2015


Dołączył: 30 lis 2013
Posty: 299
Do góry
Na pewno nie zaszkodzi polać Zimową porą mąż zrobił mi wieeeelki kompostownik dwukomorowy, jak będę do niego przekładała kompost ze starego zbiornika to też mam zamiar każdą warstwę przelać tymi bakteriami.
Ja biorę się dziś za podsypanie nawozu pod iglaki przed tym weekendowym opadem, zaoszczędzę sobie dźwigania konewki. Kupiłam też rosahumus, taki napisany na wąż, do podlania pozostałych roślin na rabatach, ale z tym się wstrzymam aż będzie cieplej, bo podobno ten preparat zaczyna pracować powyżej 10 stopni.
Tak sobie jeszcze pomyślalam, że dobrze by było gdybyś przekopała darń zanim ona zacznie wiosenne przebudzenie. Ja w ubiegłym roku nie zdążyłam z jedną rabatą i zabralam się za nią dopiero w maju. Ależ się umęczyłam. Przekopywanie "zdechłej" zimowej trawy było zdecydowanie latwiejsze i szybciej mi zgniła. Ale też nie ma się co spinać, przede wszystkim trzeba mierzyć siły na zamiary. Też czasami jak popatrzę ile mi jeszcze roboty zostało to aż mi głowa puchnie kiedy ja to ogarnę? Ale potem myślę sobie, że co się odwlecze to nie uciecze.... Jeszcze nie umieramy chyba... No nie możemy na razie jak tyle roboty do zrobienia
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies