No ja też się za głowę złapałam...Moja co prawda na razie jest kolumnowa, bo ją April 4 lata w doniczce trzymała hahaha, no ale muszę w takim razie zweryfikować plan.
Też przebieram nóżkami z niecierpliwością, ale może lepiej niech one się nie spieszą... Na najbliższe noce zapowiadają przymrozki - u mnie nawet do -6C - zimą takich nie było...
Pomidory to chyba takie zielsko , że zawsze urośnie . Mnie przynajmniej nigdy nie zawiodły.
Wydaje mi się - tak sobie parę lat obserwowałam u Mamy - że dopóki są w pąkach, to "futerko" skutecznie je chroni. Natomiast jak są kwiaty i przyjdzie mróz, to nie ma zmiłuj, wszystko czarne .
Haha oj Jola, żebyśmy tylko takie problemy miały;D Ale rozumiem jak się czujesz, ten mój wielki dereń też nie jest tym czym miał być Tylko odwrotnie niż u Ciebie, miał być różowy (Satomi), a jest biały (czort wie co).
Iwonko, z Twoich doświadczeń napisz czym dzisiaj zasłoniłabyś dom sąsiada. Bo stoję przed podobną decyzją. I oczywiście wybór zimozielony to był: świerk serbski ( ale on jest bardzo wąski górą i mało przysłoni) więc stanęło na świerku srebrnym. Oczywiście liściaste obok: buk +ewent magnolia?? Sama nie wiem. Wpadnij do mnie- zrobię rano fotki - będę musiała je potem wykasować więc ich nie cytuj.