Asiu - u mnie nie wygnie się bo mam porobione "odciągi" czyli od strony szklarni mam dodatkowy mocowanie do szklarni i ciągnie a z drugiej strony mam dodatkowe mocowanie do altany.
sprawdza się nam to. pogladowo fotki
W przyszłym roku, dzięki Tobie sieję dalie,dalie i jeszcze raz dalie
No przecież to jest cudowne. Jesteś kopalnią pomysłów i wulkanem energii czyli łącznie mieszanką wybuchową... no przecież ta Twoja droga którą tworzysz... aaaa co się będę więcej wypowiadał...przecież sama wiesz
Niby grudzień a tak jesiennie a że kocham jesień to i ten widok skradł moje serce... Pięknie ( przez duże "P") Czekam z niecierpliwością na jesienne foty u ciebie
Basiu, czasami łatwiej, czasami gorzej, SWszystko zależy od pogody. Jak za dużo leje to tez niedobrze jest. Ale tegoroczny sezon grzybowy dopiero się zaczął. Zobaczymy.
Wczorajszy zbiór był wyraźnie spontaniczny. Młodzi jechali na plażę, to ja poprosiłam o wysadzenie przy znajomym lasku. Ogólnie jeszcze trawa wysoka, i nic nie widać. Ale znajome mi brzózki sypnęły obficie. I to dopiero jest pierwszy wysyp. Wiele żółtego jeszcze zostało. Dziś parno, i za chwkilę pokropi. Myślę jutro zrobić powtórkę, na dłużej. Może ciut podrosły maleństwa.
Twojemu Emusiowi życzę udanego spaceru po lesie.
Witaj Iwona,
Wydaje mi się że mi udało się uporać z problemem, więc przekazuję co zrobiłem. Nawożenie co 3 tygodnie (od mojego ostatniego posta już 2 razy nawoziłem) + duuuuuuużo wody. Koszenie na 55mm co 4 - 5 dni. I to wszystko wszystko zgodnie z zaleceniami Pani Danusi (nawóz + WODA). Ja popełniałem błąd z podlewaniem, za mało lałem i takie miałem efekty, robiłem testy miejscowe i lałem jak wariat 1 punkt, efekty były po 2 dniach, zielone placki pośród siana, więc rozszerzyłem krąg podleawania na cały plac i efekt jest
Poniżej parę fotek, trawa troszkę przerośnięta (moim zdaniem, bo ma około 9 cm, termin koszenia miałem na piątek - sobota ale choroba mnie totalnie rozłożyła, teraz czeka mnie koszenie na 2 razy bo nie zejdę na raz na 5,5 cm).