Dziewczyny, natrzaskałam w weekend trochę to pokażę.
Muszę zmienić telefon bo mam wrażenie że coraz gorsze zdjęcia wychodzą.
Szkoda że nie mogę jak Tarcia, aparatem. Ale nie mam w tym kierunku talentu.
Rdest Fat Domino
Misy niemal nie widać mimo że przecież jest ogromna
Dzięki dziewczyny! Faktycznie, powiększone rabatki za domem urosły w oczach. Ten rdest mnie kompletnie zaskoczył. Swój udział w tym szalonym wzroście ma na pewno kompost, który hojnie tam nasypałam.
Drugim zaskoczeniem jest mój judaszek. Ma blisko metrowe przyrosty. Trochę mnie to przeraziło przyznam szczerze…
To rdest, jakiś, nie pamiętam
Astry póki co nie mają grzyba, ale astry jesienne zazwyczaj go łapią, trzeba posadzić trochę w głębi rabaty i nóżki czymś zakryć, wtedy nie będzie drażnił
Nie ma sprawy, mogę się podzielić tym rdestem On u mnie jest dość wysoki, trochę się rozłazi, jak to rdest, na początku kwitnienia jest raczej ciemno różowy, teraz jest trochę jaśniejszy, ale muszę mu sie przyjrzeć, czy to zdjęcie trochę koloru nie zakłamuje. Prześlę Ci sadzoneczkę Sylwia może coś jeszecze byś chciała? Mam dużo kopytnika, miodunką też mogę się podzielić
A wrzosy miały takie zbite korzenie, starałam się ile dałam radę je rozluźnić, mocno były zbite.
Chciałam napisać, że zazdroszczę Wam tych deszczy, no ale przecież nie macie - Wy i Wasze ogrody - z nimi za fajnie przecież . Choć trudno mi to sobie wyobrazić, w tak bardzo odmiennej rzeczywistości pogodowej jestem…
Ogród się pięknie broni mimo braku opadów U nas podobnie jak u Magary, było kilka dni słonecznych bez deszczu, dziś znowu padało, prawie cały dzień, taka mżawka z małymi przerwami. Ale się nie poddałam, kręciłam się po ogrodzie i ogrodzie sąsiadki. Potem z eMem w deszczu, pojechaliśmy z Azą nad wodę, sama pomoczyłam stopy I tak byłam mokra od deszczu, a w wodzie znalazłam rdest do oczka Za chwilę będzie zimno, trzeba korzystać z tego co jest
No właśnie nie wiem jaki to rdest, próbowałam odszukać, kiedy go kupowałam, ale nic nie znalazłam. Musiało to być dość dawno, teraz robię sobie notatki zakupowe, kiedyś na to nie zwracałam uwagi, sama czasami żałuję, że wcześniej nie zapisywałam nazw roślin.
Patrycja rozpoznała. To lepnica, albo bniec. Nigdy nie wiem która jest która.
Tak to chwast, ale jak na razie trzymam na rabatach. Zobaczymy czy bardzo się rozsiewa.
Patrycjo, Ty jesteś naszą encyklopedią
Ja często się pilnuję, ale teraz coś mnie podkusiło
Kupiłam białą miniaturową budleję, 2 hosty, , kłosowca Little Adder i Rosie Posie, oraz rdest Gold Persicaria.
Mam miejsce dla host i rdesta. Resztę nie mam pojęcia gdzie posadzę.
Ja aż tak bardzo nie szaleję. Co prawda co roku cos kupię niepotrzebnie. To może i maczuga by sie przydała
Lucy, szkoda, że tak daleko mieszkamy.
Mani jedzenie mniej się podobało.
No sorki, nie wyszło.
Nie wiem, czy to, że m. tak broni trawnika nie jest dobrodziejstwem. Wtedy to dopiero byłby busz. A tak trawnik trochę łagodzi tę buszowatość
Tak mi się ta budleja spodobał, że zakupiłam białą.
Stipy u mnie jak chwasty. Wywalam. Może masz za mokro zimą? Może powinnaś w dołek nasypać piachu?
Kupowałaś zazwyczaj jesienią?
Jak chcesz to wyślę wiosną, powinna do zimy sie ukorzenić.
Wziełam się w końcu za żywopłot. Ciężko idzie, bo przychodzę z pracy późno, mam 2 godziny na pracę. Wczoraj zrobiłam 1/3 żywopłotu po stronie sosen.
Dzisiaj kolejną część. Teraz przerwa do przyszłego tygodnia, bo jutro muszę przyszykowac się do wyjazdu. Wyjeżdżam w piątek na mini zlot ogrodowy na południe Polski. Zaczynam zwiedzanie pod Opolem, w sobotę szkółking w szkółkach Koniora, Pudełko i jeszcze jakaś szkółka po drodze. Nocuję w Łętowni, a ostatni ogród zwiedzam w Kielcach.
Taka babska wyprawa. Jedziemy w osiem dziewczyn, a zwiedzamy 6 ogrodów.
Już nie mogę się doczekać.
Moniś
Taką żurawkę to chyba mam. Też z darów i nazwy nie znam. Ona ma długie te lodyżki z kwiatkami i nawet jak przekwitnie to fajnie wyglĄdają te nasienniki.
Tylko mnie tymi fotkami utwierdziłaś że moje już mają za ciężko pod tujkami.
Rdeścik fajny bardzo ale to już na wiosnę pomyśle bo jesienią będę jeszcze przerabiać kortową. Dostanę gaury z ogrodu właścicielki szkólki i będę je sadzić i przesadzać to co mi nie pasuje.
Lidziu o taką żurawkę mam, u mnie rośnie tak na ok 40 cm, dokładnie mogę zmierzyć jutro to ci powiem, moja ma słońce do południa a później dom je zasłania, a tak wygląda
Gosia, teraz jak przyjedziesz to zobaczysz wszystkie zmiany .
Zawilce już posadzone. Wydaje mi się, że powinno być dobrze, szczególnie jak świdośliwa i derenie podrosną. A jak nie to to cóż - szpadel mam .
Chciałam by coś tu kwitło w drugiej połowie lata. Rdest pokrewny nie chce u mnie rosnąć. No i nie chciałam tu różu.