Ja naprawdę nie wiem, dlaczego mi się podoba ta z żółtymi ale tu pójdzie jednak magnolia. A nawet trzy, haha. Kupiłam dziś i magnolie i jabłoń Jabłonka jedna mi tu nie pasuje, pójdzie do warzywnika. Jedna magnolia na długości prawie 10 metrów wiała malizną, więc zadzwoniłam do szkółki po dwie następne. Posadzę po trójkącie uff, już dziś miałam dość tego główkowania i jeżdżenia po szkółkach więc teraz siedzę zadowolona.
Bardzo dobre propozycje! Dzięki. tylko tak: czy ginnala jednak nie za niski? O strzępiastokorym myślałam lub red sunset. No magnolię to musiałabym wielką dorwać. Właśnie irytuje mnie, że blisko mam wszędzie małe drezwa. Wszystkie duże wykupiłam. A transport z Wwy sporo kosztuje. A tu koniecznie muszę spore drzewko nabyć.
No tu to by Ci wg mnie jak ulał pasował klon ginnala . Albo strzępiastokory. Albo jakaś duuuża magnolia . A jeśli bardziej ażurowe coś to może glediczja???
Pszczółko, okiennice pomalowane są farbą Sadolin kolor Świeża Borówka Drogie te farby, bo chyba wyszły więcej niż same okiennice
Wiekiie dzięki za rozszyfrowanie odmiany magnolii! Piękne ma te kwiaty, rzeczywiście wielkie, tylko zeby przeżyła, na razie stoi i marnie wygląda, wszystkie liście uschły, część odpadła. No zobaczymy wiosną (korzeń był mocno przyciachany).
Oj miejsca mam mega sporo jeszcze, znaczy trawnik jest i mąż broni go jak niepodległości ale małymi kroczkami, małymi kroczkami i coraz go mniej
Koculka dziękuje za propozycję. Ale już w międzyczasie kupiłam wiąza wredei, taki z żółtymi liścmi. Nie wiem czy dobrze zrobiłam czas pokaże. Wiem, miało to być cos co szybko rożnie, ale nie mogłam się doczekać Waszych propozycji, a czas biegł. Ten wiąż od zawsze mi się podobał, a ostatnio widziałam go w jakimś starszym ogrodzie. Był piękny ! Duży, majestatyczny a zarazem zgrabny. No i pięknie ożywiał zakątek ogrodu w którym rósł. Zakochałam się chyba w nim Ale na taki efekt chyba będę musiała dłuugo czekać
Pozdrawiam!
Hmm.. klonika kupowałam w tym samym źródle co Iwonka Inka i spodziewałam się, że oba by były zainfekowane,a u niej raczej spokój... Kto to wie.. tzn mój klon objawy dopiero teraz niedawno pokazał, a magnolia faktycznie jakoś w lipcu.
Najlepiej przetrwała magnolia i astry, hortka na pniu listki ma paskudne. Może być wrażliwa, chyba czymś ją okryje w pierwszym roku. Ale z drugiej strony będzie przy murze więc trochę cieplej, przemyśle co z nią zrobię
I jeszcze mam pytanie o tę rabatę - jakie drzewa tutaj posadzić?
Z prawej strony rosną 2 duże cisy, myślę że baccata, z tyłu jest posadzony szpaler z cisów. To, co zaznaczyłam na zielono to amanogawa na razie niewidoczna zza ML.
Czereśnia, która rośnie przed red baronami, będzie prawdopodobnie usunięta w czerwcu. Musi się okazać, że kolejny rok nie owocuje, ehh
Czy dosadzić 2 amanogawy czy jakieś klony lub zupełnie inne drzewa? Czy raczej kolumnowe czy szczepione kulki czy zwykłe formy?
I dlatego nie kupuję drzew, które docelowo osiągają ogromne rozmiary - może się okazać, że osiągną je szybciej niż bym sobie tego życzyła .
Z drugiej strony - czekać 5 lat na jako-taki efekt? Zbyt niecierpliwa jestem. I za stara .
O hakone własnie myslałam .
Dzięki Tar, poczytam o judaszowcu, nie znam kompletnie. Ten Twój ładny bardzo .
Magnolię poważnie biorę pod uwagę, muszę popatrzeć co by mi pasowało. I tak chciałam mieć .
Bo ja zawsze się bałam magnolii, że za bardzo frymuśne są jak dla mnie.
O, chętnie poczytam. Wiola ma pod magnolią trawy, Iza Ursa chyba też.
Ano łatwo nie jest. To nie bylina, że sobie ja potem przesadzisz albo komuś oddasz.
Helen, ciesze się, że zakupy Ci się podobają. Czas na ogród znajdę tylko gorzej z pogodą, ale podobno ma być lepiej, już zacieram rączki .
No i dlatego chyba te szczepione kulki sobie wkomponuje gdzieś w rabaty nie przydzielając im strategicznej funkcji .
To prawda, o drzewkach teraz sporo .
Zakupy dziękują za uznanie. Myślę, że teraz tak biją po oczach bo nie ma nic innego, żadnych bylin, traw, mniejszych krzewów. Potem się to powinno wyrównać.
Zbiornik na deszczówkę nie będzie aż tak widoczny bo po dosypaniu kory znajdzie się na poziomie rabaty a ta okropna betonowa klapa to tymczasówka - pod nią jest ładna żeliwna przykrywa . Dostęp powinien być bezproblemowy - pokrywa jest blisko krawędzi rabaty. Obsadzę ją trawkami i gotowe . Nad zbiornikiem jest 50cm ziemi więc bez problemu byliny i małe krzewy na tym posadzę.
Dałabym zwyklego judaszowca kanadyjskiego zielonego (bezodm.), pieknie i szybko przyrasta, nie jest jakis szczególnie ekspansywny, toleruje słabą glebe, w sloncu go nic nie przypala. a wiosenne kwitnienie jest niesamowite. Ma bardzo ładne duże sercowate liscie w kolorze jasnej soczystej zieleni przez cały sezon, jesienią wybarwia sie na żółtosci.
Magnolia tez bylaby dobrym wybortem jakas taka bardziej drzewiasta. U mnie rosna w tempie ekspresowym ale maja dosc mokro. No i te kwiaty kiedy wszystko jeszcze cicho siedzi.
tu moj judaszowiec 2 letni, kupowany jako goły patyk 80 cm grubosci kciuka.
Kasia, cudne te kaliny, buczek i świdośliwa. Zazdroszczę tego rozmachu i czasu na ogród. I chętnie czytam o Twoich pomysłach, podpowiedziach dziewczyn i odgapiam co tylko mogę
Ta magnolia Elisabeth też cudna
Iwonka - no nie jest prosto... ten buczek by mi tak bardzo pasował wizualnie, ale rzeczywiście, skoro tak wolno rośnie to się na cień nie doczekam . Umbra jakoś niekoniecznie .
Czyli na prowadzenie wysuwa się platan Alphen's Globe - napisałam do Ciebie smsa .
Klony kuliste jakieś za ciężkie mają te korony jak dla mnie...
Magnolia to dla mnie zupełnie obcy temat, muszę popatrzeć jaka odmiana by mi pasowała. Są jakieś drzewkowe, w miarę wąsko rosnące? Bo u znajomych widziałam pięęęękna ale ma z 8m szerokości...
Iza Ursa podrzuciła mi jeszcze pomysł na Kanzana wysoko szczepionego.
Oj, i magnolia w formie drzewa - to jest piękna myśl, tam po południu mniej słońca jest z tego co pamiętam ze względu na morelę sąsiedzką a jest tyle cudnych odmian...