I chyba wpadłam w szał różany, bo gdy dzisiaj przed pracą zajechała do szkółki po nawóz do trawnika i zobaczyłam przy wjeździe posadzoną tam różę 'Red Leonardo' hamowałam tak, że omal nie otworzyła mi się poduszka powietrzna No i wyszłam z nawozem i .....
Teraz ? zebrać nasiona i znaleźć czas na fotki i patrzenie.
U mnie ta faza była rok temu a w tym zakwitły tylko może dwa kłoski.
One muszą mieć ubogo - Dzidka mi pokazała jak u niej rosną. Weź rozsadę i w inne miejsce ubogie daj.
Wieczorniki u mnie były wielkie bo korzystały z nawozu albo kompostu.Ale takie wielkie pamiętałam z Anglii - tam gdzie było mniej żyźnie porosły mniejsze.
Teraz czekam aż nasiona dojrzeją.
Na moje oko (jak powszechnie wiadomo, jestem znawcą róż) to jest 'Madame A. Meilland'.
Mam jedną, jedyną różę, kupioną w 1983 (!) roku - i to jest właśnie ta róża.
Mazan, zrobiłam zdjęcia spodnich stron liści tych moich nieszczęsnych winorośli. Na ostatnim zdjęciu na tym młodym listku widać małego czarnego stworka-mszyca? Te chore liście mają też takie pozawijane pod spód brzegi.
Help!