patrze na te skarby czytam o waszej radości ....i dziwie sie ze po ogrodzie poroznosiłaś tam sie zagubia w tym goszczu roslin i otoczkow ...ja bym je jakos wkomponowała w rabate gdzies przy wejsciu do gospody? ...albo przy stole w jakiejs donicy ? zeby je miec na oku ...wtedy jest szansa ze bedziesz czesciej je widywać
w tym roku zakupiłam trzynaście dużych kul bukszpanu, zostały przywiezione świeżo przycięte, z mokrymi listkami i z odpowiednio mokrym po podłożem0 ( moim zdaniem nie przelane- normalnie podlewane. Po posadzeniu, gdzieś około 2 tygodnie... bukszpany zaczynają marnieć w oczach. W środku są zielone, natomiast od ich wierzchołka listki, po brzegach brązowieją i żółkną. Tym samym opadają. Co robić? Nie ukrywam, że bardzo zależy mi, aby je uratować. Kosztowały mnie nie mały majątek. W załączeniu zdjęcia chorych listków bukszpanu.
W tym tygodniu znalazłam takiego żuczka w ogrodzie. Był dość duży ok. 4 cm i śliczny kolor. Tak mnie zachwycił, że robiłam mu zdjecie. Dopiero później zaczęłam zastanawiać się, czy to nie jakiś szkodnik. Pewnie tak, bo czym by się żywił w ogrodzie jak nie moimi roślinkami?
Rodek dziękuje już kończy kwitnienie.
Tu u mnie już też leje, ale ja się cieszę, bo podleje roślinki no i ten mój nieszczęsny trawnik
Taki masz zielony busz, to nic dziwnego, że komary się trzymają.
Dobrze im tam u Ciebie , maja schronienie.
U mnie by uschły. Ale już niżej w stronę łąki wieczorami tną jak szalone.
Piwonia
na pozostałych dwóch krzaczkach piękne liście, ale zero pąków. Kupowałam 3 inne ze 3 lata temu i jestem ciekawa kwiatów, a nazw już nie pamiętam.
Sylwia widziałam Twoją kruszynę Twoja większa, napisałam u Ciebie. Ania i Ola dzięki za odwiedziny.
Pokaże różankę z wczoraj ale nie wszystkie róże jeszcze kwitną.