Kupiłam kolejnego kuklika, idealnie wpasował się w kolory buka. Rabatka z heptacodium też się zagęszcza, lubię ją
Biedny rododendron obżarty przez opuchlaki jednak się odwdzięcza za troskę, ale te dziady dalej łażą po ogrodzie, spacerują po ścianach domu. Gilenia z piwonią, fajnie razem wyglądają.
Hosta też już w pąkach, szaleństwo. I na koniec bylinowa widziana z balkonu, powoli wyłania się efekt o jakim myślałam. Ścieżki zatopionej w bujnej roślinności.
Dziś mam dzień domowo-ogrodowy. Właśnie przycięłam 7 buksów (jeszcze nie posprzątałam) a zaraz lecę ogarniać chatę i szafę z letnimi ciuchami .
Poranny widoczek zostawiam. Miłego dnia!
Już drugi raz wypada mi pomidor z tego samego miejsca, jest tam pełno mrówek.
Na szczęście pozostałe pomidory w szklarni są całe, a pomidor od Patrycji ma już pierwszy pąk.
Zamierzam te mrówki potraktować koktajlem z cebuloi i czosnku, podobno go uwielbiają.
Pierwsze groszki cukrowe dziś zebrałam, coraz więcej truskawek dojrzewa. Koperek rośnie w oczach po ostatnich deszczach, ogórki wschodzą. Fasolka szparagowa nie szczególnie, może dlatego że posiałam ją w miejscu po dymkę. Planuję posiać też trochę między cukiniami.
Irysy zachowane po poprzednich właścicielach...
Piwonia w tym roku zrobiła się mocno szeroka ok 1,5m, że aż włazi mi na róże, chyba będę musiała ją wykopać i posadzić w inne miejscena,na dniach zakwitnie.
Serce boli ale nic tu nie zdziałasz, trzeba czekać.
Na deszcz też.
Utraciłam trochę roślin w tym sezonie spoczynkowym ale o dziwo nie były to róże.
A z teraźniejszych spraw to po deszczu którego miesiąc nie było wzięłam się za przesadzanki
Kukliki w zasadzie nie zakwitły więc przeniosłam je wczoraj do przedogródka. Na ich miejsce dałam czosnek Millenium a w jakieś puste przestrzenie dosadzę bazylię
Hortensje ogrodowe zabezpieczyłam i będą kwitnąć.
Dokupiłam bodziszka Rozanne też do przedogródka.
Tawułki mają suche liście, bo i mróz je dopadł i susza.