Mój jesienny ogród
02:03, 23 maj 2017
Witajcie serdecznie. Haniu, gdy byłem w Polsce nie było czasu na to żeby rozejrzeć się w około. Tu mam więcej czasu i zacząłem czytać na różne ciekawe tematy i coraz bardziej drążyłem ten temat. Ja nie robię tu nadgodzin, mnie to nie interesuje. Milionerem już nie zostanę a zabijać się o parę dolców nie ma sensu, wole pojechać sobie rowerem gdzieś w piękne miejsce i oglądać to czego w Polsce nie zobaczę. Tu choć zarabiam mało, stać mnie na normalne życie i nie muszę robić na okrągło tak jak w Polsce aby mieć na opłaty. Ja już od dawna wiedziałem że telewizja to coś strasznego i już 18 lat temu zrezygnowałem z tego, oczywiście prasa również mnie nie interesowała od kościoła też trzymałem się na moje szczęście z daleka, temat ten w Polsce jest drażliwy, więc go pomijam, każdy sam powinien ten temat rozgryźć. Człowiek jest tak mądrą i wspaniałą istotą że wszystko to jest wymyślone po to żeby go stłamsić, by żył w wielkiej nieświadomości, że jest tylko malutkim robaczkiem lub małym trybikiem wielkiej maszyny. Internet jest super jeśli umie się z niego korzystać, jeśli nie to może zryć łeb gorzej niż telewizja i prasa razem wzięta. Ja nawet radia już nie mogę słuchać z powodu reklam. Haniu słyszałem o tych mrozach wiosennych w Polsce, tu nie ma tak zwariowanej pogody. Ja swoje doniczki wystawiłem już w połowie kwietnia na dwór. W kwietniu przynajmniej połowa nocy była cieplejsza od dni w dzień było np. 8 a w nocy 11. Nie wiem jaka jest tego przyczyna ale mi to pasuje. Dla tego tu tak cudnie i bardzo długo wszystko kwitnie, nie ma skoków temperatur i jest bardzo duża wilgotność. U mnie temperatura już dochodzi do 20 stopni, więc robi się już całkiem fajnie. Pokażę Wam dzisiaj trochę swoich wypieków. Ja choć nigdy nie piekłem, to w każdą pracę wkładam całe swoje serce i nie ma mowy żeby mi coś nie wyszło.
Pierwszy chleb trochę mi się przysmażył ale moja kuchnia strasznie grzeje i musiałem obniżyć temperaturę. Chleb i ciasteczka owsiane i kruche orzechowe wszystkim smakują. Na tym zdjęciu, widać nasza rowerową wyprawę do hurtowni na wyprzedaż. Tu już kupiłem wyprawkę młodemu na przyjazd. Kupiłem,2 bambusowe poduszki 3 bambusowe pościele ( już przetestowałem, jest super milusia i cieplusia) z bambusa kupiłem skarpet troszku, podkoszulek a w tym pudle na spodzie, komplet misek żaroodpornych z przykrywkami. Ja wszystkie jedzenie zabieram do pracy w tych miskach i w lodówce fajnie się sprawdzają. Jak widać polska flaga powiewa w Toronto.
Sylwio, jak pamiętam to zaglądałaś do mnie, cieszę się z odwiedzin. Zmieniłem styl życia, gdyż nie chcę się spotykać z lekarzami a przy okazji nie dawać zarobku mafii farmaceutycznej. Drzewa tu faktycznie tak przecudnie kwitną a jeszcze jaki zapach do tego, sam jestem mile zaskoczony. A na żywo to dopiero jest widok. Jest tu bardzo dużo zieleni w mieście. Jabłoni rajskich, olbrzymich jest , bardzo dużo. Klimat jest dużo cieplejszy niż w Polsce i bardzo wilgotny(cały sierpień to 100%) ciężko jest troszku z tą wilgocią ale przyroda to uwielbia i to widać na każdym kroku.
Stasiu, witaj u mnie po raz pierwszy, migdałek dla Ciebie
Elżbieto, powiem Ci że nie było tak ciężko, najgorzej było wymyślić co jeść innego. Park i ogród jest przepiękny stoi na mojej drodze do pracy jestem tam codziennie. Drzewa o których mówisz to to faktycznie Metasekwoja, osiągają tu spore rozmiary a gdy byłem w Vancouver w Stanley Park były tam olbrzymy. To są listki.
Jazdę na rowerze uwielbiam, zrobiłem już w Kanadzie ponad 15 tysięcy. Ciesze się że wpadłaś jesteś prawie moją sąsiadką, Otwock od Warszawy nie daleko. Również pozdrawiam gorąco.
Pierwszy chleb trochę mi się przysmażył ale moja kuchnia strasznie grzeje i musiałem obniżyć temperaturę. Chleb i ciasteczka owsiane i kruche orzechowe wszystkim smakują. Na tym zdjęciu, widać nasza rowerową wyprawę do hurtowni na wyprzedaż. Tu już kupiłem wyprawkę młodemu na przyjazd. Kupiłem,2 bambusowe poduszki 3 bambusowe pościele ( już przetestowałem, jest super milusia i cieplusia) z bambusa kupiłem skarpet troszku, podkoszulek a w tym pudle na spodzie, komplet misek żaroodpornych z przykrywkami. Ja wszystkie jedzenie zabieram do pracy w tych miskach i w lodówce fajnie się sprawdzają. Jak widać polska flaga powiewa w Toronto.
Sylwio, jak pamiętam to zaglądałaś do mnie, cieszę się z odwiedzin. Zmieniłem styl życia, gdyż nie chcę się spotykać z lekarzami a przy okazji nie dawać zarobku mafii farmaceutycznej. Drzewa tu faktycznie tak przecudnie kwitną a jeszcze jaki zapach do tego, sam jestem mile zaskoczony. A na żywo to dopiero jest widok. Jest tu bardzo dużo zieleni w mieście. Jabłoni rajskich, olbrzymich jest , bardzo dużo. Klimat jest dużo cieplejszy niż w Polsce i bardzo wilgotny(cały sierpień to 100%) ciężko jest troszku z tą wilgocią ale przyroda to uwielbia i to widać na każdym kroku.
Stasiu, witaj u mnie po raz pierwszy, migdałek dla Ciebie
Elżbieto, powiem Ci że nie było tak ciężko, najgorzej było wymyślić co jeść innego. Park i ogród jest przepiękny stoi na mojej drodze do pracy jestem tam codziennie. Drzewa o których mówisz to to faktycznie Metasekwoja, osiągają tu spore rozmiary a gdy byłem w Vancouver w Stanley Park były tam olbrzymy. To są listki.
Jazdę na rowerze uwielbiam, zrobiłem już w Kanadzie ponad 15 tysięcy. Ciesze się że wpadłaś jesteś prawie moją sąsiadką, Otwock od Warszawy nie daleko. Również pozdrawiam gorąco.
Cisy na razie stoją na trawie, ale cała rabata ma być poszerzona o jakieś 30-40 cm i normalnie trafią wtedy na rabatę

Ta rabata ma być też poszerzona tak, że cisy spokojnie w nią wejdą