Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Ogrodowa przygoda Łukasza :) 17:26, 07 lis 2014


Dołączył: 14 kwi 2012
Posty: 8812
Do góry
Łukasz spędziłam u Ciebie na wątku niesamowite pół godziny !!
Oskar ma zajęcia taneczne a ja wreszcie czas na czytanie

Metamorfozy odjely mi mowę, cały sezon oglądałam Twoje poczynania -ale teraz na tych wszystkich zdjeciach widać ogrom pracy który wlozyles w ogród! !!

Wielkie gratulacje!

przepraszam za literówki ale tablet nie współpracuje

Wrócę dopytac o kompostownik, bo w reszcie do niego dorosłym

Pozdrawiam
Pomóżcie wyczarować mi ogród 11:43, 07 lis 2014


Dołączył: 20 sie 2013
Posty: 3482
Do góry
alinak napisał(a)
Viola przewertowałam trochę stronek u ciebie , bo dawnoooo na forum nie jestem na bieżąco .gdzieś wyczytałam o pomyśle zasłonięcia kompostownika . jestem za . choć teraz ładny to za parę lat to już nie będzie ozdoba . wiem coś o tym sterty badyli , trawy ...a i drewno wyblaknie .
ja bym osłoniła nieregularnymi nasadzeniami , które będą pasować do naturalistycznych brzózek . stwórz po prostu leśny zakątek , np. thuje ,świerki ,jodła jakieś niższe żywotniki. wiem że korzenie brzóz są duże , więc postawiłabym na świerki i thuje .co najważniejsze kompost szybciej dojrzewa w cieniu , to podstawa.
co do perukowca całkowicie się nie zgadzam . to piękny krzew , bo rozumiem że wiesz iż jest tylko wtedy ładny jak go regularnie co wiosnę przycinamy , bez tego ani rusz pracujesz ostro ,pamiętam początek wątku


Alinko, kompostownik na pewno zasłonię, bo on akurat przed samym nosem, tzn przed tarasem, nie tak blisko, bo około 20 m , ale jednak...
A jeśli chodzi o perukowiec, to widziałam szczepiony na pniu, może być ciekawym rozwiązaniem - oczywiście corocznie cięty.
Ogrodowa przygoda Łukasza :) 21:44, 04 lis 2014


Dołączył: 10 cze 2013
Posty: 8909
Do góry
Iwono porównanie do angielskich założeń to wielki komplement, bardzo mi miło. Jestem z obecnego stanu zadowolony, a jeszcze w tle będzie żywopłot z grabu, ale skrzynie długo nie wytrzymają i wtedy będą zmiany

Mirello dziękuje ja też mam tam mnóstwo ślimaków, ale codziennie szukałem i biłem dziady metodą plaskatą

Gosiu owszem plnoy były spore, ale cała rukola na kompoście, rzodkiew przerosła, marchew nie wyszła, sałata w większości zakwitła, pomidorów jedynie było sporo do momentu aż nie dopadła ich zgnilizna. Będę zmienijszał część warzywną, a reszte przeznacze na własne cele roślinne, marzy mi się taka łądna mała szklarenka, ale nie na pomidory, a na roślinki różnego rodzaju

Ewo ten kompostownik mam już 4 lata i w sumie się spawdza, ale ma kilka minusów. Przerzucenie pryzmy jest praktycznie niemożliwe, wybieranie kompostu z dołu również jest utrudnione, ale mimo to wybieram z niego rocznie kilka worków przesianego złota. Obecnie jednak jest dla mnie stanowczo za mały i chyba będę robił taką pomniejszoną wersje 3 komorowego z kilkoma udogodnieniami

Viola cicho !!
Może będzie kto wie... nawet najstarsi górale tego nie wiedzą ale nie zaprzecze, że pewne plany w tym temacie mam i nawet kilka pomysłów.
Ogrodowa przygoda Łukasza :) 16:02, 04 lis 2014


Dołączył: 26 lip 2014
Posty: 19954
Do góry
Widzę, że masz plastikowy kompostownik. Jak on się u Ciebie sprawdza? Czy jesteś zadowolony?
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 15:29, 04 lis 2014


Dołączył: 04 mar 2013
Posty: 14372
Do góry
polinka napisał(a)
Pogoda u nas wymarzona, słońce świeci, piękna jesień Prognozy pogody bardzo obiecujące, po za czwartkiem na który zapowiadają deszcz, reszta dni ciepła i słoneczna

Plan na dziś:
Powiązać trawy, obciąć liście liliowcą, trawa do skoszenia, donicowe na kompostonik, liście pozbierać, cebulowe wsadzić, porządek w warzywniku i przerzucić kompostownik
Zapowiada się miłe popołudnie



Ale ci zazdroszcze, jak ja wracam to zaraz sie ciemno robi....a taka ładna pogoda za oknem jak siedze w pracy.....
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 14:11, 04 lis 2014


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17577
Do góry
Pogoda u nas wymarzona, słońce świeci, piękna jesień Prognozy pogody bardzo obiecujące, po za czwartkiem na który zapowiadają deszcz, reszta dni ciepła i słoneczna

Plan na dziś:
Powiązać trawy, obciąć liście liliowcą, trawa do skoszenia, donicowe na kompostonik, liście pozbierać, cebulowe wsadzić, porządek w warzywniku i przerzucić kompostownik
Zapowiada się miłe popołudnie

Ogród prawie romantyczny 22:55, 03 lis 2014


Dołączył: 15 sty 2013
Posty: 1056
Do góry
lojalna_ napisał(a)
Dobre dobre tylko zalezy w jakim miejscu ten kompostownik stoi


We właściwym
Ogród prawie romantyczny 20:52, 03 lis 2014


Dołączył: 19 mar 2014
Posty: 9106
Do góry
lojalna_ napisał(a)
Dobre dobre tylko zalezy w jakim miejscu ten kompostownik stoi


Racja lepiej, żeby nie stał na wprost okna sąsiada
Ogród prawie romantyczny 09:33, 03 lis 2014


Dołączył: 29 lip 2014
Posty: 19078
Do góry
Dobre dobre tylko zalezy w jakim miejscu ten kompostownik stoi
Wiejski ogródeczek po mojemu :) 09:00, 03 lis 2014


Dołączył: 23 maj 2014
Posty: 566
Do góry
Nallar napisał(a)
Małgoś zazdroszczę umiejętności manualnych, w doborze roślinek noga jestem więc nie pomogę. Stosowałaś koszyczki do cebulek? nie takie plastikowe tylko z siatki, Łukasz pokazywał jak to robi. Też walczyłam z nornicami ale z marnym skutkiem. Ostatnio kupiłam płyn o paskudnym zapachu i na jakiś czas się wyniosły, ale wiem że wrócą gdyż za płotem u sąsiada mają stołówkę (kompostownik)
Wstawie zdjecie (usunę jak zobaczysz)



Dzięki Ewuś za podpowiedź... Nie stosowałam nic w zeszłym roku, sadziłam cebule a w tym zobaczyłam nornice i wyjaśniło się czemu nie miałam kwiatów na wiosnę... Teraz już wiem że są gryzonie i chcę zapobiec... Płyn spróbuję ok dzięki to jeszcze podejrzę u Łukasza bo u Przemka z wiejskiego już ściągnąłam i on sadził w plastikach.. zobaczę co Łukasz wymyślił nie usuwaj bo zapomnę :* pewnie dopiero w sobotę podziałam w ogródeczku bo cały tydzień w pracy siedzę a do soboty zapomnę co to był za płyn


Dzięki Ewciu :*

Buziaki
Wiejski ogródeczek po mojemu :) 22:58, 02 lis 2014


Dołączył: 09 mar 2014
Posty: 10548
Do góry
Małgoś zazdroszczę umiejętności manualnych, w doborze roślinek noga jestem więc nie pomogę. Stosowałaś koszyczki do cebulek? nie takie plastikowe tylko z siatki, Łukasz pokazywał jak to robi. Też walczyłam z nornicami ale z marnym skutkiem. Ostatnio kupiłam płyn o paskudnym zapachu i na jakiś czas się wyniosły, ale wiem że wrócą gdyż za płotem u sąsiada mają stołówkę (kompostownik)
Wstawie zdjecie (usunę jak zobaczysz)

Owocowo-warzywno-ozdobny bałagan - czyli o tym jak wcisnąć kolejną roślinkę do mojego ogródka 13:25, 01 lis 2014


Dołączył: 05 sie 2011
Posty: 33171
Do góry
Uprzątnęłam doniczki z roślinkami, ułożyłam je obok siebie, przykryję sieczką słomianą jak zrobi się większy mróz. Muszę pojechać do marketu po kilka worków kory, żeby mieć czym okryć czosnki które już mi wyrosły na 10 cm i więcej:/
Poskładałam ostatnie 2 skrzynki, ziemi nie rozplantowywałam - raz że nie ma gdzie, a dwa że przyda mi się na kopczyki na róże (o ile nie zabraknie).
Poskładałam wszystkie ceramiczne ozdoby i schowałam je do garażu, to samo zrobiłam z metalowymi ptaszkami. Jeszcze bardziej pusto na rabatach się zrobiło.
Zjadłam ostatnie kilka malin, już bez smaku. Obcięłam piwoniom liście i zawilcom japońskim przekwitłe kwiatostany. Ostatnim różom też. Pozbierałam bambusowe tyczki, niech nie niszczeją przez zimę.
Kompostownik za garażem pełny. Góra gałęzi i kolczastych resztek róż do spalenia wyższa ode mnie. Może w kolejny weekend M się uda to spalić.
Planuję wykopać jeszcze kilka werbenek i zawieźć je wraz z różami na patyku do Teściów do piwnicy. Ale to za tydzień.
Ogrodowa zachciewajka :) 19:56, 30 paź 2014


Dołączył: 02 lip 2012
Posty: 18070
Do góry
Kasial napisał(a)
Mnie się robią literówki masakryczne. Poprawiam dłużej niż piszę moje wywody

Kompostownik małyyyyy ale póki co taki musi być. I tak mam z nim problem i muszę przestawić. Niby duża, a za mała działka kompostownik może kiedyś będzie większy
u mnie też tak jest a kompostownik większy polecam bo oszczędności duże
Ogrodowa zachciewajka :) 19:53, 30 paź 2014


Dołączył: 08 kwi 2014
Posty: 833
Do góry
Mnie się robią literówki masakryczne. Poprawiam dłużej niż piszę moje wywody

Kompostownik małyyyyy ale póki co taki musi być. I tak mam z nim problem i muszę przestawić. Niby duża, a za mała działka kompostownik może kiedyś będzie większy
Ogrodowa zachciewajka :) 19:37, 30 paź 2014


Dołączył: 02 lip 2012
Posty: 18070
Do góry
a i ten kompostownik nie za mały
Kosolkowa Pasja 20:37, 29 paź 2014


Dołączył: 23 maj 2013
Posty: 4315
Do góry
kosolka napisał(a)
Dzień dobry! Po dłuższej nieobecności -trochę dzisiejszych obrazków.
Zacznę od tego co najważniejsze:

OTO ON


Ale mega wypasiony kompostownik!!!
Pożyczysz eMa na jakiś weekend??? Mnie też by się taki przydał.... na razie tylko pryzmę mam...
Ogrodnik Mimo Woli cd 16:55, 29 paź 2014


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Agnieszka Napia - jeszcze wierzę w klona, szału mozę nie będzie, ale ma szanse.. dziś zapowiadają ostatni dzień z przymrozkiem, a potem ma być ładnie.

Gabriela - Luciferek nie dość, że mnoży cebule to i się wysiewa, pierwszy plan rabaty to siewki, kiedyś głupia to wyrywałam bo myślałam, że zielsko

Bogdzia - mam nadzieję, że te cudnie dziś był ostatni raz.. potrzebuje cieplej, bo mi znów róże się moczą A irysy w donicach wykopane wegetują.

Madżen - szybko się nie da z różami, bo najpierw trzeba to i owo wykopać... i co dalej??? Wyskoczyłam na godzinę wyciepywać jednoroczne... co to godzinka?? Śladu nie ma po porządkach... tylko kilka worków odpadów stoi na parkingu.. jutro zbiórka zielonych odpadów. Jakbym miała to kompostować, to kompostownik musiałby mieć wielkość mojego warzywniaka.. ale hodowla ślimaków by była... na skalę przemysłową.

Karola - diabeł z piekła rodem Lucifer zimuje... ale pod kołderką z kory albo swoich liści.

Kitek - fotek nie ma bo nie ma co fotkować..chyba że ogrodniczkę.. która ma ochotę też zrobić sobie sepuku... ale kilka dni zapowiadają pogodnych i bez minusów.. może coś jeszcze ogarnę.. a jak nie do zadołuję

Mariola - ja też jeszcze byliny ruszam i mam nadzieję, że nie padną.. Czytałam, że jak Lucifer puszcza liście, a nie kwitnie, to znaczy, że zimą miał przesuszone cebule. Wiec trzeba dbać, by cebule nie przeschły za bardzo. I po takiej informacji postanowiłam jeszcze rok poczekać z porządkami przy Luciferku. Teraz dobra pora na wykopywanie... ale to trzymanie zimą by nie wyschło... mnie zniechęciło.
O....! 21:55, 27 paź 2014


Dołączył: 29 gru 2010
Posty: 5909
Do góry
Rene, no tak, oczywiście jest z tymi listonoszami ten bluszcz, ktory tam umieszczam od strony pn to po prostu wsadzam w glebę miedzy trawę zamiast wyrzucać na kompostownik po przycięciu w różnych miejscach, mam nadzieję, ze się przyjmie
Mala_Mi ja też
GorAna dzięki, też pozdrawiam

codziennie mgły u mnie są...



i wszędzie pełno liści...


próbuję je usuwać...
U BusyBee w ogródku... 08:52, 27 paź 2014


Dołączył: 01 maj 2014
Posty: 3493
Do góry
Ewkakonewka napisał(a)
Przeczytałam od początku do końca ależ mam podobne dylematy, stare nasadzenia co zostawić, co nie eh planowanie na zimę zostawiam. Piękne masz rośliny. Kompostownik mam też z 1 komorą i tak samo z nim walczę i mus to zmienić jakoś sensownie. Mam też oorzech, mały jeszcze i nie wiem sama chcieć go czy nie, puki co chcę. Szkoda mi bardzo bardzo, że nie trafiłaś do mnie na spotkanie, przecież to w zasięgu było Pozdrawiam serdecznie, będę stałym gościem


Ewcia fajnie, że mnie odwiedziłaś słyszałam o spotkanku, ale ode mnie to na pewno kawałek- ja mam do L 120 Km ( na północ).... a Ty gdzie mieszkasz?- może być na pw
Wieczorkiem odwiedzę Cię u Ciebie...możliwe, że kiedyś już byłam, ale nie wiem czy ślad zostawiałam
Tak jak piszesz- nie jest prosto naprawiać błędy starych nasadzeń- też mam dylematy...wielu roślin szkoda, bo duże, a na nowe wiele lat trzeba czekać, aż urosną...Pozdrowionka

U BusyBee w ogródku... 20:18, 26 paź 2014


Dołączył: 07 sie 2013
Posty: 5868
Do góry
Przeczytałam od początku do końca ależ mam podobne dylematy, stare nasadzenia co zostawić, co nie eh planowanie na zimę zostawiam. Piękne masz rośliny. Kompostownik mam też z 1 komorą i tak samo z nim walczę i mus to zmienić jakoś sensownie. Mam też oorzech, mały jeszcze i nie wiem sama chcieć go czy nie, puki co chcę. Szkoda mi bardzo bardzo, że nie trafiłaś do mnie na spotkanie, przecież to w zasięgu było Pozdrawiam serdecznie, będę stałym gościem
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies