Wszystko u Ciebie kwitnące, kolorowe, chyba przeniosę się w Twój klimat
Irenko, czy mahonię czymś pryskasz? Moja nie ma tak błyszczących liści i czasami widzę, że coś ją łapie, bo liście brązowieją i gałązki łysieją, czy przycinasz ją i kiedy?
A w którym miejscu ją widzisz? Bo ja bym nie wiedziała gdzie ją wcisnąć.
A to jeżówka z nasion pomarańczowej. Ciekawe, jak będzie u niej z kolorem. Że też trzeba tak długo czekać.
Zaraz wyślę Ci pw.
Oo, kolejny fajny przepis.
Cukinia i tak owocuje sukcesywnie, nie ma potrzeby.
Wczoraj z braku ładnej pogody postanowiłam zrobić przedszkole rozchodnikowe. Z ostatnio zakupionych rozchodników porobiłam sporo sadzonek. Z 1 sadzonki 'Moonlight Serenade' zrobiłam 12, z innych, mniejszych, po 6 nowych.
Nie wiem jak blisko ściany masz tą rabatę. Ja za kulkami dałabym trawę np. Miskant Morning Light lub Variegatus. Brakuje mi tu jeszcze jakiegoś akcentu na pniu. Może zmień trochę układ roślin, pokombinuj No chyba, że chcesz tak w jednej linii.
To zamierzone działanie?
Ja w tym roku mam queeny z Elegant Lady i planuję by razem zakwitły.
Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Queeny się wyradzają?
Ja narazie miałam co roku wykopywane, ale już teraz nie będę tego robić.
Może się więc zaksztusiłaś
Mamy pod górkę, nie da się ukryć. Miałam Cię po matczynemu pouczyć, żebyś się wpierw wykurowała, a nie pracowała w ogrodzie, ale byłoby to mało wiarygodne, skoro sama tak robię
Nie wiem, czy z dalei coś będzie. Wyczytałam, że ona lubi 12 godzin słońca w sezonie. Za wcześnie ją wysiałam. Teraz się męczy.
Biała dalea lepsza.
Purpurowej zostało dwie
Przegorzan biały... Szkoda, że nie mieszkasz bliżej. Na rabacie jego siewki:
Słoneczna rabata żwirowa przed oknem kuchennym o wymiarach 6x1m. Zielone kulki to bukszpany, z przodu lawenda, ale jednak brakuje mi czegoś za bukszpanami. Może coś podpowiecie?
I kwestia nawożenia, nie ważne czy posadzone jesienią czy teraz, małe czy duże- wymagają nawozu ( oczywiście w proporcjach stosownych do wielkości krzaka). Ja swoje podsypałam nawozem w granulkach jak skończyłam cięcie ( czyli niedawno). Jak będzie ciepło wężem obficie podleję ( powinno się tak zrobić od razu).
A doskonałym wskaźnikiem kiedy podać kolejną dawkę jest dla mnie od dawna Anabelka. Pierwszą magiczną siłę ( nazwa odżywki ) dostaną jak liście całkowicie przykryją pędy ( czekam aż wszystkie krzaki wejdą w to stadium), kolejne terminy uzależnione od koloru liści- bledną- daję odżywkę (Anabelki więcej, bukietowe mniej). Bardzo łatwo przenawozić, części zielone wtedy są masywne a kwiaty późno i skromne.
Moje Anabelki na dzień dzisiejszy, stanowisko słoneczne