Posadzone brzozy i rododendron, reszta na wiosnę. Na pewno dosadzę jeszcze jednego rododendrona i laurowiśnie przy ogrodzeniu. Co dalej, muszę pomyśleć.
Również było mi miło zobaczyć się na żywo. Z pomidorkiem może być ciężko ustalić na 100%, bo przy zrywaniu nie były podpisane akurat w tej partii. Przeglądając notatki z tego roku mam 2 typy o tym kolorze i kształcie - Orange Russian albo Niebiańskie Góry. Ten pierwszy ma po przekrojeniu w środku pomarańczowe przebarwienia, a ten drugi żółty w środku. Reszta żółtych była u mnie okrągła albo żebrowana. Zapraszam bezpośrednio do ogrodu/tunelu w szczycie sezonu pomidorowego, przy każdym jest karteczka z odmianą
wzdłuż podjazdu będzie żywopłot z mikro cisa wiec widoaczny będzie za ok 5 lat Gdzieś muszę wykorzystać te z 700szt cisów
a wzdłuż parę drzewek owocowych. parę drzew ozdobnych w trawach. a reszta to trawnik.
chyba że coś jeszcze wymyślę bo poletko truskawek mi chodzi po głowie . Pasuje jak kwiatek do korzucha! Czas pokaże.
Tu jest mniej słonca. drzewa to zachód. dom daje cien rano. blisko ścieżki jest słonce przez większą część dnia.
I zrobione skrzynki na warzywa i truskawki, mialo byc 4 szt. a jest 5. Bedzie jedna na ziola i cebulki Jutro beda sie napelniac ziemia. Po wszystkim zostana jeszcze raz pomalowane od zewnatrz. Widoczny domek ogrodnika rowniez wiosna bedzie zabejcowany na podobny kolor. Juz potrzebuje odswiezenia i naprawy. Duzo zniosl, 1,5 roku na wynajetym , potem przewiezienie na platformie i 3 lata w ogrodzie. Koniecznie trzeba go zabezpieczyc.
Czyli jedziemy na tych samych taczkach
Ciągle pada. Sporo roślin leży pod ciężarem wody. Ja bym chętnie popracowała. Już nie mogę doczekać się wiosny. Chyba dlatego, że za mało w tym roku się wygrzałam. Lato nie sprzyjało spotkaniom, siedzeniu na tarasie. I dlatego już bym chciała wiosnę.
Dziękuję ♥️
Nie, to nie crocus. To zimowit.
Tam mam trójsklepkę, ale dopiero od niedawna. Jeszcze u mnie nie zimowała. Miałam kiedyś dawno temu i wtedy 2 lata ładnie przetrwała zimę. Zobaczymy jak będzie teraz.
Nie kojarzę, żeby Iza pozbywała się zawilców. To musiało być bardzo dawno temu. Teraz chce je ode mnie zabrać.
Ja staram się wymieniać na Honorine Jobert, bo podobno mniej się rozłażą. Na pewno u mnie te niższe też siedzą w miejscu. Tylko te zwykłe szaleją. Nie mogę nad nimi zapanować.
Staram się ♥️
Mireczko ♥️
Jolu ♥️
Te owocki, to rajskie jabłuszka.
Dzisiaj znowu padało. Ale zrobiłam wianek na drzwi i posadziłam chryzantemy w doniczkach przy drzwiach.
Jutro mam urlop i ma nie padać, więc może uda mi się dokończyć sadzenie cebul. I siedziałam pół wieczoru i zastanawiałam się, czy nie kupić kolejne.
W zeszłym roku praktycznie nie sadziłam cebulowych i brakowało mi tulipanów wiosną. Chyba się jednak skuszę.
Nadal zbieramy figi - może mniejsze niż te z południa europy, ale pycha.
i dalia diva - mam z 15-20 sadzonek, a to wszystko z 1 max 2 które kupiłam. inne zaginęły, a ta się mnoży że hoho. będę rozdawać, sąsiad sięzałapie, koleżanka też... szkoda, że tak daleko od Was jestem bo chętnie też bym Wam dała.
Dziś za dużo nie zrobiłam w ogrodzie. chyba wsadziłam do gleby moje marne sadzonki szałwii. no ok, nie wytrzymałam [niedoczekaniec ze mnie ogromny!] i posadziłam parę buków i 3 rozplenice red head od strony wejścia. dalej nie mogę bo oświetlenie luby musi zrobić. ... obym wytrzymała do czasu jego powrotu łatwo czekać nie będzie.