Kosolkowa Pasja
19:43, 07 maj 2015
Wczoraj jeszcze opryskałam róże na mszyce. Plaga! Wszystkie oblepione dosłownie! Wszystkie, z wyjątkiem The Fairy! Tak jak w zeszłym roku. Mam posadzone naprzemiennie Artemis z Fairy, i na Artemisach były, na Fairy nie.. Ale Bonica, Apricot Nectar, Pomponella, Chopin, Alden Biesen, Eden, Pastella.. Na wszystkich siedziały w kupach, na każdym pędzie. Wstrętne.
Poza tym nie ogarniam chwastów
W pon wypieliłam pół różanki. Dziś ją skończyłam. A poniedziałkowa połowa znów w chwaściorach! Warzywnik, truskawki - bez komentarza
Nie wiem czy pisalam że skrzyp mi wlazł w rabaty?
Na dodatek przeziębienie mnie wzięło, plus zatoki, gooownianie sie czuję, niezbyt efektywna jestem w robocie. Cisów nie posadziłam. Wykopałam za to cztery zawieruszone hosty na cienistej. Przycięłam trawkę przy kancie na kolejnej rabacie. Takie tam pierdoły. A żółtość mniszków bije po oczach. Nie mogę patrzeć na trawnik! Koszenie konieczne, chociaż nie będzie ich widac
Ale M. zajęty przygotowywaniem elementów do ogrodzenia. Wszystko ważne, tylko rąk trochę brak.
Poza tym nie ogarniam chwastów
Na dodatek przeziębienie mnie wzięło, plus zatoki, gooownianie sie czuję, niezbyt efektywna jestem w robocie. Cisów nie posadziłam. Wykopałam za to cztery zawieruszone hosty na cienistej. Przycięłam trawkę przy kancie na kolejnej rabacie. Takie tam pierdoły. A żółtość mniszków bije po oczach. Nie mogę patrzeć na trawnik! Koszenie konieczne, chociaż nie będzie ich widac