Bardzo dziękuję za miły komentarz.
Chciałabym taki klimat ostatecznie uzyskać, ale do tego stanu jeszcze mnóstwo czasu i roboty. Cieszę się , bo uwielbiam pracować w ogrodzie.
Ciągle coś nowego powstaje i stale mam z czego się cieszyć
Fotki to mój konik, wiem że nie są idealne ale lubię to bardzo.
Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia życzę!
To wzór pokazowy dla Ani, wymiary...napiszę że spory
Głowę (wy) i dwie prawe raczki mam już za sobą.
Przy tego typu "rozrzutach" których jest bardzo dużo, linie znacznie ułatwiają pracę.
Aniu, takiej pogody nam było trzeba Zimno ma przyjść, ale oglądałam pogodę po wiadomościach i na sobotę znowu u mnie przynajmniej zapowiadają 12 stopni bez deszczu
Haniu, plan nie zrealizowany, ale i tak się cieszę z tego co udało się zrobić
O wałowaniu słyszałam i czytałam u Ciebie Muszę walca od sąsiada pożyczyć, wertykulować będziemy chyba za tydzień, jak nie będzie bardzo lało na tygodniu. Buty z kolcami mam zamiar M też kupić A można sypnąć dolomitem, nie piaskiem?
Dziękuję Ci bardzo za porady i zaangażowanie
Renia, ja nie wiem jak to z tymi trawami, ale chyba będzie widać, że puszczają i wtedy będzie można ciachnąć
Natka, myślę, że będzie dobrze, przewiało je i muszą odchorować. W zeszłym roku sadziłam hicksii z doniczek i zimą też źle wyglądały. Teraz są piękne, zielone
Wiosna u mnie coraz większa
I cisek, z którego będę próbowała zrobić kulkę
ja też ale wielki Danusiu u Ciebie mój taki jak widać na witrażu i w zimie złamała mi się gałąź i mało tego jedna cienka wdzierała się w drugą zdzierając korę pierwszy raz mi zakwitł 2016 r wyczytaliśmy jak ciąć bałagan to tylko w lutym ...ciekawa jestem czy po takim cięciu zakwitnie ...buziaki
Oo byłam wielokrotnie tam. Mąż kilka lat temu prowadził tam budowy bloków.Tam pamietam fajne 2 szkółki były - też
Wczoraj usunęłam stare szczątki po-liściowe z host.( na zimę nigdy ich nie usuwam .Zawsze chronią swoje klaczą, korzonki).
Jakież moje było zdziwienie,że u jednej jak widać są widoczne kły.
I sama nie wiem czy cieszyć się czy martwić .
Bo to wrażliwe rośliny na przymrozki .
A przecież idzie jeszcze zimno i zima
I tulipany startują
Oj cieszą te oznaki wiosny cieszą
Dereń jadalny już widziałam ,że ma pączki kwiatowe.
I duzo innych roślin staruję w pączkach roślinnych. Ale kosztem pracy ( przed wyjazdem) chciała zrobić, bo tam na działce mogę być teraz tylko na weekendy.
Muszę jeszcze pracować
Zrobiłem 72 zadania a jeszcze ok 30 przede mną W życiu nie byłem tak zmęczony psychicznie.
Pani każe nawet obliczać zadania zamknięte Jak ja nie lubię matmy
Kolejna hortka - na początek zostały wycięte wszystkie gałązki cieńsze niż ołówek.
od tyłu, najwyższe piętro, zostały dłuższe gałązki (3-4 oczka). Pietro pośrednie - 2-3 oczka, a od przodu na najniższym piętrze najkrótsze - cięte pod drugim pąkiem.
Efekt schodkowego cięcia (z poprzednich lat)
Oj,oj oj ,, ja jestem - żyję w ciągłym biegu na dodatkowe " pieszczochy " roślin nie mam czasu.Storczyki podlewam raz w tygodniu tez odstałą woda .Już od lutego do listopada raz na miesiąc hummusem
Wczoraj cały dzień na działce. I cały dzień pracy.
Przycięłam wszystkie powojniki.dokładnie nie wiem ile ich mam - kilkanaście albo juz ok.20.
Kilkanaście sztuk hortensji.
W rabatach powycinałam , wygrabiłam wszystkie resztki pozimowe.Liliowców mam tez ok 60 sztuk. A na zimę nic nie wycinam zawsze rośliny bardziej maja swoją naturalna ochronę .U .mnie zimy na wschodzie potrafią być i często sa większe, mroźniejsze itp.
Przycięłam róże ,Kilka trawek,Tylko tyle mam
Zobaczyłam nawet kilka liści starych, czyli kilka mieczyków zostało na zimę.
I przepadło zapewne.Ale to nic już z 15 kupiłam nowych
Wygrabiłam we wszystkich rabatach ,Tylko 2 drzewka owocowe przycięłam.I tak do soków narciarskich tyrałam .Ból kręgosłupa znowu się odezwał.Ale to nic jestem dotleniona i usatysfakcjonowana ,że tyle prac w ogrodzie zrobiłam.
Chciałam dużo zrobić bo w czwartek w nocy wyjeżdżam na tydzień do Włoch.Taki mały urlop na konto tej mojej minionej rocznicy ślubu
Wrócę i tak będzie dużo do zrobienia.Ale najważniejsze,że clematisy przycięte. a widziałam niektóre już pączkują. I horki też przycięte fryzury mają
Nawet zdjęć nie zdążyłam zrobić,o chciałam zrobić dużo.A korciło mnie,o na rocznicę ślubu do mojej lustrzanki dostałam nowy większy obiektyw - tubę do robienia zdjęć,
Trudno będę uczyła się dopiero we Włoszech albo jak wrócę.Na obiektach roślinnych w ogrodzie.
Tylko wycinając stare liście z irysa zauważyłam pod nim kwitnącego ciemiernika i to mały i kwitnący jednym kwiatem
I pierwszy rannik wyszedł i zakwitł.