Umieszczam mój sposób zimowego wysiewu z mojego wątku tutaj, czego się nie robi dla potomnych
Wzięłam "krzynke" (to z kawału o skrzynce piwa ) i nasiona, na których mi aż tak strasznie nie zależało, więc mają prawo do brania udziału w moim eksperymencie z winter sowing. Najpierw w doniczki a skrzynkę owinęłam folią-streczem, porobiłam dziurki od góry, żeby deszcz (a może jeszcze śnieg??) miał dróżkę, no i stoi w ogrodzie pod chmurką:
I zobaczymy co z tego wyjdzie

Nie czytałam listy, którą Asia zapodała, poszłam na żywioł