Nr 2 to róża okrywowa The Fairy. Drobne kwiatki i liście. Tnę ją mocno na 30 cm. mam ją też w odmianie Lovely Fairy. W sumie 7 krzewów. Kwitnie od końca czerwca do przymrozków. Nie pachnie. Nie łapie mszycy ani plamistości.
Kolor dość intensywny

, ale latem, wśród masy zieleni, da się wytrzymać.
Lubię róże okrywowe za ich bezproblemowość. Na froncie i na okołostudziennej mam jeszcze białą Swany i Meidiland. Tnę je podobnie.