Żurawki Lime Marmalade nadmiar lichy który mi został po dzieleniu fajnie się już ukorzeniły i rozrosły w niewidocznym miejscu pomiędzy serbami a płotem, wiosną pójdą na kolejną rabatę
Potrzebuję pomocy. W zamyśle męża, miał powstać mur. Pomysł podobał mi się o tyle, że od strony sąsiadów, zabudowania gospodarcze wygladają przepięknie, bo zbudowane z cegły (zabudowania stare). Widziałam w tym sens, dopóki mur miał nawiazywać wyglądem do tych zabudowań. Cena powaliła nas na kolana (delikatnie mówiąc). Mąż zaczął się łamać, ale wstałam z kolan i potupałam głośno nogami, bo albo dobrze, albo wcale. Zaczęły się bowiem budowlano-cenowe kompromisy w stylu otynkowany tańszy mur. Tupałam dość głośno i będzie zwykła siatka z podmurówką. Potrzebuję jednakowoż żywopłotu . To strona, gdzie słonko operuje cały dzień.
Zdjęć poszukuję, a dziwnym stanem rzeczy, okazuje się, że jak ognia unikałam robienia zdjęc temu fragmentowi. Dobra, spróbuję z tym, co mam
Poszukam w takim razie może jakiś karton i owinę w środku włókniną. Może przetrwa. Gdzieś czytałam, że piwonie krzewiaste są odporne na mróz, ale niespecjalnie chce mi się w to wierzyć
Wierszykowanie Twoje i Zbyszka bardzo lubię i chociaż nie zawsze mam na to czas, gdy tu jestem, sprawdzam, co nowego się pojawiło. Chociaż nie zawsze się loguję i piszę
Gdy jesteś w pracy, to oprócz licznych kontaktów z ludźmi, cierpisz też na potężny niedosyt wolnego czasu. Jutro i pojutrze np. wychodzę z domu o wpół do siódmej rano, a wrócę ok. siódmej wieczorem, a może jeszcze później. Ale kocham to, co robię i daje mi to mnóstwo energii i radości. A przy tym bardzo się cieszę, że są komputery i smartfony
Piękne dalie Dziękuję
Było faktycznie dosc ładnie i jutro tez ma byc ale jutro bedę w Łodzi , szkoda. Byłam u Ciebie i widziałam ptaszki, to ja tez choc jednego wstawie, no może dwa bo wziełam nie to co chciałam.
I to są plusy, pewnie dlatego zima jej nie straszna.
W warzywniaku mam nadal dużą hodowlę pietruszki i rukoli.
Pietruszka wiem, że zimoodporna ale rukola?
Niektóre wrażliwe na mróż rośliny dawno mi już zmarzły(begonie stalekwitnące czy heliotropy )
Sieję w kwietniu, chyba że jest mróz, wtedy w maju, a kwitną w sierpniu i wrześniu. pewnie gdybym robiła rozsadę, zakwitłyby wcześniej, ale nie mam do tego głowy i miejsca na parapetach astry i aksamitki u mnie siane są prosto do gruntu.
Dzięki Haniu,
dobrze, że będzie cieplej. Zima moim zdaniem mogłaby trwać dwa tygodnie - na przełomie grudnia i stycznia, a przecież w kolejnych latach zima coraz dłużej z nami zostaje. Cieszmy się jednak z tego, ze na razie zapowiadają ocieplenie
Dzięki
Astry sypię prosto z torebki i nic z nimi nie robię Dziewczyny podpowiedziały, że piękny i bezproblemowy jest aster Janina i ten od dwóch lat ląduje u mnie w ogródku
Wszystkim różom zrobiłam kopczyki dwa tygodnie temu, tuż przed zapowiadanymi przymrozkami. W ubiegłym roku tak długo czekałam, że ziemia i kompost były już całkiem zmarznięte i namordowałam się strasznie, by je trochę podsypać. Kopczykuje wszystkie, ale Falmmentanz dostała bardzo niski kopczyk, ale wg opisu ona należy do mrozoodpornych.