Janie,
Twój orange dream jest rewelacyjnie wybarwiony. Moje trochę cienko, chyba z kilku powodów. Rosną jako dolne piętro seyru i mają przez to mniej światła. Rosną w donicy zatem wilgotność inna, dodatkowo długo stały w przejściu i codziennie ktoś je trącał, się o nie ocierał etc. Przez to, że jest razem z Seyru nie dam rady ująć całości, parę zbliżen poniżej. Mam nadzieję, że jeszcze w tym sezonie wylądują w ziemi i że za rok będą zachwycać.
a teraz jak widzisz, rozrzut kolorystyki ma spory, od zielono-brązowawych liści do żółtych i czerwonawych. Myślę, że przy lepszej ekspozycji będzie się lepiej prezentował. a tymczasem w gratisie dorzucę może pospolitego, ale jakże pięknego garneta.
Trompenburg widziałam w sezonie, nawet kontemplowałam. Ale ten w sklepie już w sezonie miał dość poskręcane liście.
Osakazuki - ostatnio zobaczyłam duży egzemplarz na żywo - wow! ta czerwien!! w sezonie mniej ona się wybija, ale o tej porze roku! po prostu wow!!plus ładny ma pokrój.
