Ogródek Ewy
18:02, 05 maj 2016
Ooo, współczuję chorej łapki, szczególnie że cały czas nie wiadomo, co Ci dolega. Może wreszcie ktoś mądry postawi diagnozę i będzie można leczyć, a nie wędrować od lekarza do lekarza
Budowlanego horroru nie zazdroszczę, ale perspektywa, choć odległa, całkiem przyjemna
w takim razie kalina niech u mnie poczeka na spokojniejszy czas. Chyba że masz dla niej miejsce w nowym kąciku, to wyślę w przyszłym tygodniu
Za jodłę trzymam kciuki. Dopadły ją paskudy, ale czasem bez chemii się nie da. Po prostu.
Budowlanego horroru nie zazdroszczę, ale perspektywa, choć odległa, całkiem przyjemna
Za jodłę trzymam kciuki. Dopadły ją paskudy, ale czasem bez chemii się nie da. Po prostu.
