Symetryczno-liryczny z widokiem na Ślężę
11:30, 26 paź 2016
Z innych ciekawych różanych opowieści często wspominam o historii powstania róży Peace (Gloria Dei). Nie będę jej przytaczać, bo pewnie wszyscy wielbicieli róż ją znają, ale niezmiennie podziwiam Meillanda, że w tak trudnych czasach jak II wojna Światowa, wciąż myślał o przyszłości swoich różanych skarbów. A jeszcze bardziej podziwiam fakt, że przesyłka z nimi po przebyciu długiej drogi do Stanów znalazła się w odpowiednich rękach, sadzonki czy patyczki nie uschły i szczęśliwie urosły, a inni docenili piękno tej róży i rozpowszechnili ją dalej
Zdjecie zapożyczone z rosebook.ru