Moje plany na ten rok:
Miałam jeszcze Baby Boo na dekoracje sobie zamówić, ale w ostatniej chwili zmieniłam sprzedawcę, u którego domawiałam nasiona i on tej akurat nie miał. Podobno pestki dynii są dobre dla kur jako profilaktyka przed pasożytami. Ta odmiana Olga jest bezłupinowa - polecam właśnie na pestki do jedzenia.
Monia dla Ciebie takze wszystkiego naj !
Tulipanowe pomyłki zdazyły sie tylko w mieszankach-kupiłam różowe a wyszły żołte:0 ale tylko kilka sztuk na szczęście
W tych tulipanach-a kupowałam dwukrotnie, nigdy mi sie nie zdarzyła pomyłka
te paczki polecam i z lidla te nie mieszane ( w moim przypadku to ok 250 czarnych) tez sa ok.
Ale w tych mieszankach a i owszem-za pierwszym razem sporo.( wyklucząjac czarnuchy i białe)
Akurat tych wymienionych warzyw nie jemy u nas w domu. Chociaż kusi spróbować - najpierw bym musiała spróbować z targu. Pekinkę to może raz do roku jemy.
Wczoraj robiłam zupę dyniową z odmiany piżmowej. Piękny miąższ, mało ziarek. Kolor zupy wyszedł super.
Śliczna jest ❤️ Justyna a z biedronki w tulipanach
miałaś pomyłki? Ja nie znam żadnego sklepu internetowego w którym nie było pomyłek w cebulkach, bo zawsze miałam jak nie w krokusach to w narcyzach i tulipanach i w liliach też. Wszystkiego dobrego w nowym roku
Rozumiem Ciebie, ja przeciwnie, jestem miastowa i tak samo jak Ty wszystkiego uczyłam się od podstaw ciągle mam dylematy między uporządkowaniem a stylem angielskim chyba dobre kanty łączą te dwie natury
Podziwiam nieustannie za zaangażowanie Ja nie wiem, czy to jest u mnie kwestia czasu, czy zorganizowania, ale ja to jestem malutki przy Tobie w planowaniu! I to nie tylko moje zdanie.
Ogólnie temat przesłony wyjaśniony, a trawy między tarasami to jednak nie wysokie. Do parapetu może być około 1,5-1,6 m. Nie mierzyłem. Poogladałem sobie te molinię w necie i u Wioli. No jest ładna, ale chyba tutaj by mi zbyt mało sztuk weszło i nie byłoby zamierzonego efektu.
Ogólnie był plan na niskie drzewo tu między tarasami, ale zrezygnowałem. To miał być klon palmowy albo magnolia. I dziś znowu myślałam o magnolii, a nawet świdośliwie (która aż takiego wrażenia na mnie nie robi).
Muszę na spokojnie pomyśleć po wszystkich sugestiach
Jeszcze rzeźby i architektura - nie planowałem aż takich na bogato. Bardziej figury, niekoniecznie coś z wodą. U mnie ciężko by było zrobić zygzak. Raczej 3 elementy wokół prawie kwadratowego trawnika. A 4 bok to ściana gospodarczego.
Nie chcę wyjść na ignoranta, bo dajesz pomysły, a ja oporny. Ale jest tak jak piszę - dekoracje potem. Kiedyś. A może wcale?
Edit:
A jeszcze temat pielęgnacji. Póki siły pozwolą to nie problem, ja to lubię robić. Lubię przycinać i skubać rośliny.
Z prawie wszystkim jest robota. Ale pomału odpuszczam gatunki, które chorują. Nie dał bym rady co chwilę pryskać np.róże. A kiedyś ogrodu bez nich sobie nie wyobrażałem.
Thuja Hoseri będzie lepsza pod kątem suchego stanowiska i kształtu kuli. Zaś bardziej dostępna jest thuja Danica. Ale w dobie zakupów internetowych to żaden problem.
Już myślałam, że dziś sobie coś zasieję, a tu mi Action zrobiło psikusa i z wszystkich pudełek, które mają w ofercie zabrakło akurat tych, których ja chciałam użyć do WS.
Ale, żeby nie było małe radości też są… nawet malusieńskie - nasionka! Dziś dotarły do mnie w końcu groszki ♥️
Choinka nadal ubrana, śnieg po kolana, a rączki świerzbią
Kusi mnie jeszcze tytoń Avalon Lime Purple i czarne chabry.
Jestem w stadium choroby „jeszcze nie wiem, gdzie to wcisnę, ale muszę to mieć”
Dziś pogoda paskudna a ja marze o wiośnie. Kupiłam nasionka warzywek. Pomidor koktajlowy koralik spróbóje wysiać. I jeszcze ze 2 gatunki po 3 sadzonki zakupie na lokalnej giełdzie. Widziałam że chodowcy mają opisane odmiany nawet z foto.
.
Wczoraj przypomniałam sobie o wykopanych cebulach tulipków
Przeleżały w domku ogrodnika od końca października niczym nieokryte i przeżyły mrozy po kilkanaście stopni. I kiełki mają.
Worek ziemi już się rozmraża w garażu.
Sadzenie w środę.
Bedą 3 donice.
Rozglądam się za donicami do pomidorów i mięty.
Miałam je w produkcyjnych ale chce coś ładniejsze.
Te liście na mnie też zrobiły duże wrażenie. W ogóle cały ogród jest piękny, warto go obejrzeć.
Mój syn mieszka w Krakowie, więc przy okazji odwiedzin, mogę sobie pobuszować po ogrodzie.