Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Jurajski Ogród 13:08, 02 sty 2014

Dołączył: 08 mar 2013
Posty: 10750
Do góry
Dzięki jeszcze raz za wszystkie życzenia.

Jolu, na kwitnące murki jeszcze trzeba trochę poczekać, chociaż, specjalnie dla Ciebie (inni też mogą się załapać) zeszłoroczny widoczek:




Gosiu, schodków nie ma, ale jest ścieżka po skosie (zygzakiem) i nawet wygodnie się schodzi, zimą też, bo na dole mamy kompostownik i prawie codziennie schodzimy (a nawet można zjechać taczkami). Schody byłyby zbyt strome, więc nie zdałyby egzaminu.

Ewo - Pszczółko - odpisałam u ciebie.

Pozdrawiam wszystkich zaglądających dzisiejszym widoczkiem:




Ogród Zabaewy ... i nie tylko ... ;) 12:36, 01 sty 2014


Dołączył: 15 sty 2013
Posty: 1056
Do góry
Alu - przy jednym zdjęciu napisałam, gdzie jest kompostownik - a właściwie trzy kompostowniki - zakrywają je rośliny i z daleka widać tylko gąszcz zieleni hi hi
Pierwszy kompostownik kupiliśmy - jest z plastyku, czarny, profesjonalny (ponoć) i... strasznie brzydki i... za mały jak na nasze potrzeby. Pozostałe dwa od razu zrobiliśmy z palet i... są brzydkie inaczej i... prawie za małe - jak na nasze potrzeby hi hi
Kompostowniki stoją przy betonowej ścianie. Grunt pod nimi został wyrównany. Małżonek postawił trzy palety na sztorc i narożniki zbił długimi gwoździami do kupy poprzez postawioną w pionie deseczkę. Potem dołożył jeszcze dwie palety tak, żeby powstała druga komora i w podobny sposób zbił całą konstrukcję do kupy. Ten trzeci czarny przystawiliśmy obok. Acha - żeby cała konstrukcja była stabilna - od góry została przybita długa deska łącząca naprzeciwległe ścianki. W same ścianki włożyliśmy taką siatkę, w którą były pakowane kostki brukowe - po to, żeby ziemia i to co wkładamy do kompostowania nie wypadało z niego na zewnątrz. Ot - cała filozofia. Przy okazji - zrobię jakieś "antyartystyczne" fotki tego dzieła
Jedyny mankament takiej konstrukcji to to, że aby przerzucić kompost z komory do komory trzeba na niego wleźć i z góry pracować łopatą i widłami, a potem w kaloszkach wleźć do środka - ale to szczegół. Można ewentualnie pomyśleć nad jakimś rozwiązaniem pseudodrzwiczek od frontu - może Twój mąż cos wymyśli, co ?
Ogród Zabaewy ... i nie tylko ... ;) 21:27, 30 gru 2013


Dołączył: 05 lis 2013
Posty: 2771
Do góry
zapomniałam o życzeniach na Nowy Rok - więcej takich arcydzieł, mniej problemów w komputerem i radości każdego dnia i nawet takiej odnalezionej w malutkim kwiatku

HeHe ja tu też przyszłam w konkretnym celu- gdzie Twój kompostownik jest??? on już nie ma artystycznego wyglądu

Pozdrawiam
Blaski i cienie nowego życia 18:40, 30 gru 2013


Dołączył: 22 sty 2012
Posty: 57998
Do góry
Urszulla napisał(a)
Dzisiaj się troszkę poruszałam i resztki kory po drewnie do palenia w piecu wysprzątałam na kompostownik
czytałam u Bogdzi na temat podlewania roślin -
wykorzystałam stojącą wodę w ogrodzie z taczki i wiaderka
i podlałam hortki, bukszpany i tuje sadzone latem

Tyle z prac ogrodowych, trochę ruchu dobrze mi zrobiło




Muszę zatem lecieć do bogdzi poczytać o podlewaniu Pa
Blaski i cienie nowego życia 16:19, 30 gru 2013


Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 22439
Do góry
Dzisiaj się troszkę poruszałam i resztki kory po drewnie do palenia w piecu wysprzątałam na kompostownik
czytałam u Bogdzi na temat podlewania roślin -
wykorzystałam stojącą wodę w ogrodzie z taczki i wiaderka
i podlałam hortki, bukszpany i tuje sadzone latem

Tyle z prac ogrodowych, trochę ruchu dobrze mi zrobiło


w Oborze też mogą być ogrody 13:09, 30 gru 2013


Dołączył: 05 lis 2013
Posty: 2771
Do góry
Witam serdecznie nowych gości i tym bardziej takich co chcą zwiedzać i czytać, jeszcze nie ma wiele stron więc to szybko idzie
zabaewa może kiedyś dobiję jakiejś trzy cyfrowej liczby marzenie na Nowy Rok, a jak przyjdzie wiosna i nadejdą zmiany to i str przybędzie bo trzeba się chwalić jak postępują prace
Dziękuję za rady :* Forsycja została przycięta bo tragicznie się prezentowała, i wiem że może ucierpieć przez to ilość kwiatków, ale cóż. Dużo też od zimy zależy, ale oczywiście masz rację! To barwinka dokładam do planów związanych z orzechem, potem po kolei będziemy szukać najlepszego rozwiązania. Na wiosnę też ma powstać kompostownik, więc będziemy robić swój nawóz ekologiczny i z niego korzystać, bo wszystkie materiały są!
Chyba, że męża teraz zmotywować żeby coś stworzył oto jest myśl tak czy inaczej będę informować o postępach prac, niech tylko koncepcja roślin i ich ułożenia się wyklaruje
Grażynko dziękuję za wizytę. wiem że dużo pracy od wiosny ale motywacja jest, wsparcie od Was też mam, więc jestem dobrej myśli Pozdrawiam już prawie Sylwestrowo i ślę najlepsze życzenia na Nowy Rok
Blaski i cienie nowego życia 15:14, 27 gru 2013


Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 22439
Do góry
EdytaB napisał(a)
Witam poświątecznie,
dopiero teraz trafiłam na Twój wątek i oczywiście przestudiowałam cały
Muszę przyznać, że praca pali Ci się w rękach
Rabatki hortkowo- trawiaste świetne.

Brawo dla M za kompostownik a stworzenie warzywniaka - szacun ja jakoś nie umiem, chyba brak mi systematyczności.


No i jeszcze jedno pieski , jak pilnujesz Kazana ?
Bo moje strasznie niszczą, kopią doły (szczególnie suka) , podkopuje roślinki albo robi sobie z nich legowisko.

Pozdrawiam serdecznie : Edyta i moje 2 CAO - Gajron i Nurana




Mój pies nie kopie, za to podsikuje mi wszystko i to mnie martwi.
na roślinach nie leży - myślę że ma szacunek do tego co sadzę
Psa my nie pilnujemy to raczej on nas pilnuje śpiąc na tarasie.
On z charakteru z psów pilnujących, nie kopaczy

Z przykrością stwierdzam że nie masz podpisu na dole, więc nie mogę do Ciebie zaglądnąć.
Blaski i cienie nowego życia 11:45, 27 gru 2013


Dołączył: 26 sty 2012
Posty: 299
Do góry
Witam poświątecznie,
dopiero teraz trafiłam na Twój wątek i oczywiście przestudiowałam cały
Muszę przyznać, że praca pali Ci się w rękach
Rabatki hortkowo- trawiaste świetne.

Brawo dla M za kompostownik a stworzenie warzywniaka - szacun ja jakoś nie umiem, chyba brak mi systematyczności.


No i jeszcze jedno pieski , jak pilnujesz Kazana ?
Bo moje strasznie niszczą, kopią doły (szczególnie suka) , podkopuje roślinki albo robi sobie z nich legowisko.

Pozdrawiam serdecznie : Edyta i moje 2 CAO - Gajron i Nurana


To właśnie tu 21:55, 16 gru 2013

Dołączył: 08 mar 2013
Posty: 10750
Do góry
Dzidko, dlaczego nie masz już "Piękności Moskwy? Kompostownik otoczony bzami (lilakami) ma niesamowity klimat, właśnie takich polskich, tradycyjnych ogrodów, o których niestety jakby nieco zapominamy.
Kubusiowo II 05:28, 10 gru 2013


Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 22439
Do góry
Gosiu- trudny czas z dziećmi, moje na jajkach chowane i są dość odporne, ale od miesiąca też kaszlą. Ja nacieram olejem rycynowym zmieszanym z olejkiem kamforowym i wygrzać. A do tego codziennie jajka i pomaga.

A rabaty masz cudowne, kompostownik też i porządek jak ta lala Chciałabym choć tak mieć jak Ty
Kubusiowo II 20:51, 05 gru 2013


Dołączył: 14 lut 2011
Posty: 13108
Do góry
Kompostownik..... tak jak kompostownik wyglądają wszystkie rabaty




Piaskownia na zakręcie 18:26, 24 lis 2013


Dołączył: 17 maj 2013
Posty: 12693
Do góry
kasiek napisał(a)
Ale dawno mnie nie było - co do nornic - to u mnie sie ich namnożyło gdy załozyłam kompostownik. Ale ich rodziny się potworzyły. Potem go zlikwidowałam i problem się rozwiązał.


U mnie problem stanowią nieużytki, które są po obu stronach działki.
Piaskownia na zakręcie 20:20, 22 lis 2013


Dołączył: 07 sie 2013
Posty: 22013
Do góry
Ale dawno mnie nie było - co do nornic - to u mnie sie ich namnożyło gdy załozyłam kompostownik. Ale ich rodziny się potworzyły. Potem go zlikwidowałam i problem się rozwiązał.
Ogrodowy spektakl trwa ... 21:11, 21 lis 2013


Dołączył: 02 lip 2012
Posty: 18070
Do góry
no nawet masz pięknie prawie zimą hi hi hi hi Kompostownik super
Pszczelarnia 22:06, 19 lis 2013


Dołączył: 22 sty 2012
Posty: 57998
Do góry
Ewuś ja w moim małym ogródku mam kompostownik drewniany Na razie sie dorobiłam jednej komory ale wiosna stana dwie kolejne. Podlewałam go, dopieszczam, sypię popiół, kawę z ekspresu, warzywa z domu, graby, od czasu do czasu m pozowlę trawę dorzucić. Chodzę i cmokam i cieszę się na złoto ogrodnika w przyszłym roku

W starym maluteńkim ogrodku miałam plastikowy kompostownik.... Rozwalał się caly czas i nigdy nie wybrałam z niego ziemi....
Pszczelarnia 14:22, 19 lis 2013


Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 18830
Do góry
Evchen napisał(a)
Jestem pełna uznania, dla osób takich jak Ty, które potrafią wykorzystywać dobrodziejstwa natury - takie jak choćby kompostownik. Kiedyś miałam zapędy, żeby i u siebie mieć własny kompost, ale mam mało wygospodarowanego miejsca i zmieściłby się tam tylko gotowy kompostownik z tworzywa sztucznego. Jest sens?...
ja ze względu na brak miejsca mam takie właśnie dwa kompostowniki
Pszczelarnia 12:57, 19 lis 2013


Dołączył: 02 paź 2010
Posty: 11254
Do góry
Evchen jest sens nawet na kompostownik z tworzywa. W sprzedaży są różnej wielkości i takie zgrabne małe też. Taki posiadam od roku. Ludzie nie wszyscy sobie zdają sprawę ile w ciągu roku jest odpadów z kuchni, trawy, wyplewionych chwastów które można obrócić w świetny nawóz. Robaczki i inne stworzenia tylko czekają aby dać im robotę. Ewa pozdrawiam.
Pszczelarnia 10:36, 19 lis 2013


Dołączył: 07 maj 2012
Posty: 4059
Do góry
Jestem pełna uznania, dla osób takich jak Ty, które potrafią wykorzystywać dobrodziejstwa natury - takie jak choćby kompostownik. Kiedyś miałam zapędy, żeby i u siebie mieć własny kompost, ale mam mało wygospodarowanego miejsca i zmieściłby się tam tylko gotowy kompostownik z tworzywa sztucznego. Jest sens?...
Pszczelarnia 10:22, 19 lis 2013


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
Na jabłkach jest najlepszy kompost z d-dżownicami w nieprzebranej ilości. I na liściach - najszybszy.

Moja miejska siostra założyła w tym roku kompostownik.
Mój 4 arowy azyl... 23:43, 18 lis 2013


Dołączył: 30 sty 2011
Posty: 18912
Do góry
Celinko, jutro ma być ladnie i względnie ciepło a od środy deszcze.
U mnie liści było wyjątkowo dużo. Dość, że moje, to jeszcze od sąsiadów z orzecha włskiego, brzoskwini, śliwy. Do tej pory z bzu lecą. Poza tym nawiało nie wiadomo skąd. Kompostownik zawalony tak, że sporo musiałam spalić, co dziś mi się udało.
Cieszę się, że mam wszystko zrobione, no prawie wszystko. Wypadałoby jeszcze w domku trochę porządków zrobić, ale to odkładam na później. Teraz czeka mnie wyjazd na urodziny córki i wnucząt
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies