I w związku z tym mam dylemat jesienny. Chcę posadzić drzewo w miejsce usuniętej/uschłej leszczyny starej:
Rosnące obok / w zasięgu wzroku
dookoła drzewa to magnolie (4), śliwy wiśniowe (3), brzozy (2, może do wycięcia jedna)i grusza 'Chanticleer' (1), jodła.
Miejsce jest wietrzne i ważne pod względem kompozycji - rosną tam hortensje, funkie, świecznice, bodziszki, paprocie. Drzewo będzie miało pełne słońce i dobrą wilgotność podłoża.
Co posadzić? Chodzi mi po głowie grusza ' Chanticleer', to musi być coś dużego, osłaniającego.
Jak radzicie?