To cudownie rozwijaj się uwielbiam takie pasje tak teraz najlepszy czas odpoczynek przed szaleństwem zobaczymy co nam przyniesie następny sezon i Wszystkiego Najlepszego na 2024 rok kochana
Lady of Shalott- tak mi się wydaje , ale tu nie mam 100% pewności - bo to zakup z marketu, a tam - wszystko jest możliwe. Zazwyczaj kupuję róże ze szkółek internetowych- mam 3 sprawdzone i niezawodne, ale zdarzyło mi się „zlitować” i zabrać do domu marketówkę- tak było w tym wypadku właśnie. Zidentyfikowałam ją jako Lady of Shalott, ale też trochę przypomina mi Pat Austin- może ktoś mnie upewni..
Najpierw zdjęcie z listopada- gdyby mogła to kwitła by cały rok
Desdemona - jedna z nowszych odmian, nie rośnie tak wysoko jak inne, ma delikatne porcelanowe płatki, z lekkim odcieniem bladego chłodnego różu- prześlicznie pachnie. Jest najdelikatniejsza z moich Austinek- jej urokowi nie można się oprzeć - jak zakwitnie - mogłabym ją obserwować bez końca , bardzo dobrze powtarza kwitnienie i nie choruje- mam ją 4 sezony i nigdy nie było nawet plamki na liściach.
Róża Geoff Hamilton- też śliczna różyczka - kwiaty mniejsze niż Princess Aleksandry, ale ich urok polega na tym że się do końca nie rozwijają , pozostają w formie takich kuleczek- bardzo ja lubię . Jedyny minus- to kiedy pada deszcz to kuleczki się zaklejają, płatki brązowieją i czar pryska.
Dzięki!!!!! Bardzo proszę, prześlij link. Zamówię taka tabliczkę dla swojego piesia, Stefanka, rasy mieszanej
Muszelka, zauważyłam tez swym sokolim wzrokiem hi, hi, na zimowym zdjęciu, że na płocie założyliście siatkę. W jakim celu? Żeby nie wchodziły obce koty?
Tu stoję na patio pod blaszakiem
W lewym górnym rogu widać donicę i proso, to taki punkt odniesienia. Odległość do huśtawki nie jest tak duża jak się wydaje na innych zdjęciach.
Jak widać na zdjęciu z balkonu, szwagier/ sąsiad ma fotowoltaikę na budynku gospodarczym. Chciałabym takie drzewo, które nie śmieci bardzo mocno i liście będą drobne, lekkie, żeby mu tam nie zalegały.
No ogólnie, chcę zachować dobre stosunki miedzysąsiedzkie i rodzinne
Gosiu, jakoś nie chce mi się wierzyć, że przenoszą ją owady. To jest wirus, który atakuje nie tylko dalie. Gdyby teoria z mszycami była prawdziwa, miałabym zainfekowane 90% roślin w ogrodzie. Dalie w donicach/pojemnikach też miałam, chociaż rzeczywiście wygodniej mi je uprawiać na rabatach. Zobaczymy co przyniesie kolejny sezon, nie ma co się zamartwiać na zapas
O matulu! Ależ masz sokoli wzrok!
Tak, tabliczka została wykonana na zamówienie (w necie). Jest na niej rzeczywiście zdjęcie mojej kochanej Coffee. Tabliczkę sama zaprojektowałam i poprosiłam tylko o jej wykonanie. Jeśli chcesz, mogę wysłać Ci w pw link. Ta drukarnia również sama robi projekty, wystarczy wysłać zdjęcie pupila i tekst, jaki chcesz na tabliczce zamieścić. Nie pamiętam, ile płaciłam, ale niedużo, chyba ok. 20-30 zł plus przesyłka.
Wykonanie bez zarzutu, jestem zadowolona. Tabliczka wisi na furtce ponad rok i nie widać na niej żadnych uszkodzeń typu wyblaknięte kolory (a wali na nią słońce przez cały dzień, bo to strona pd).
Ja właśnie teraz dopiero zaczęłam się zastanawiam jakie odmiany bym chciała. Na pewno zostaje ze mną Faworyt i żółty gruszkowy ale w mniejszej ilości i z karłowatych Maskotka. Szukam jakis karłowatych koktajlowych i coś wysokiego w ciemnym kolorze.
Muszelka, przepraszam za może dziwne pytanie. Zobaczyłam na jednym z twoich zdjęć, na furtce tabliczkę z ostrzeżeniem przed psem. Czy dobrze widzę że jest na niej fota Twojego psiaka? Słyszałam że można gdzieś takie tabliczki zrobić. Zamawiałaś gdzies u siebie, czy może w necie?