A może byś tam pośrodku zrobił coś w rodzaju skrzyni z kratką?
byłoby bardziej widoczne w części środkowej, nie wiem czy mogę zacytować? Ale chodzi o różne kształty do samodzielnego wykonania o szerokości dostosowanej, mężaty Judith kiedyś coś w ten desenik zrobił :
Dzień dobry Wiktorio. Cieszę się że mimo wszystko optymizm zaczyna wracać. To dla wszystkich była ciężka zima. Pocieszające, że takie zdarzają się rzadko. Oby
Moje cisy też mają masę żółtych igiełek. Otrząsam i liczę, że się zregenerują bo mam ich kilkadziesiąt. Straciłam wiele róż i derenia kousa. Nie licząc jakichś częściowych przemrożeń krzewów, lub jak u ciebie, skarlałych bylin np host. A trawnik zakładam od nowa.
Ale, i to jest ważne, cudnie kwitnie ci rododendron. Wspaniale wyglądają obuwiki, kwitnie imponująco arcydzięgiel. I wszystko powoli zaczyna wracać do normy.
Będzie dobrze Szukajmy pozytywów
Białe dzwoneczki to hiacyntowiec. To już ich drugi albo trzeci sezon na rabacie i spisują się bardzo dobrze. Dają radę w suszy, przyrastają i nic ich nie zjada, nornice i inne podziemne stworki je ignorują.
Widziałam przepiękny las w Belgii porośnięty łanami niebieskich hiacyntowców. Widok był tak zachwycający iż pomyślałam, że posadzę je na rabacie półcienistej. Dostałam od koleżanki torbę cebulek z jej ogrodu ale większość mam białych. U mnie też rosną w gorszych warunkach niż w naturze w wilgotnych lasach liściastych.
Jakby ktoś chciał pojechać to jest to słynny niebieski las Hallerbos niedaleko miejscowości Halle na południe od Brukseli. Oficjalna strona, na której można znaleźć informacje o czasie kwitnienia hiacyntowców:https://www.hallerbos.be/en/
Rodek od Marcina ma się bardzo dobrze, wdzięcznam teraz już przekwita, mam go w donicy, bo łatwiej mi będzie ukryć go na zimę, jeśli znowu będzie taka szalona. Długo w maju były przymrozki, więc chowałam go z pozostałymi wysiewami na noc do domu.