Alu, kot mój własny. Straszny pieszczoch, tylko pilnuje żeby się do nogi przytulić jak gdzieś się położę

.
Ewa, na ławeczce siadam raczej na krótko. Jak jest ciepło to moje ulubione miejsce przy obieraniu kartofli. Przy okazji można zerknąć na kwiatki

. Najczęściej wylegują się tam koty.
Basiu, skoro piwnica chłodna to dobre miejsce do zimowania hortensji. Póki są w stanie bezlistnym to brak światła im nie przeszkadza. Podlewam bardzo oszczędnie, trzeba uważać żeby nie miały za mokro. Sprawdzam palcem ziemię w donicy jak mi się przypomni, albo sprawdzam czy donica robi się lżejsza.
Bożenko, kilka tygodni wyczekiwałam żeby się zagęściło bo na przedwiośniu wszędzie widać gołą ziemie.
Asiu, rabata straciła nieco fason bo wywaliłam jeden bukszpan. Mający go zastąpić cis w formie kuli dopiero raczkuje.
Ewa, magnolię trudno dostrzec, bo zlewa się kolorem z resztą i póki co jest bardzo "ażurowa". Rośnie w kącie przedogródka, to najwyższy jasnozielony element na tle ogrodzenia za czosnkami. W tym miejscu rósł bukszpan, prawdopodobnie zaatakowany przez ćmę w poprzednim sezonie. Druga kula też pójdzie precz, ale póki co zbieram siły, chęci i odwagę żeby to zrobić.
Mirka, przedogródek znowu mi się "zdefasonował" z tego powodu że pozbyłam się bukszpana. A cisy mające go zastąpić dopiero startują. Opuchlaki grasują raczej z tyłu w ogrodzie i w przejściu gdzie mam skrzynie z truskawkami i warzywami. Co do orlików to zauważyłam że są jakby dwa rodzaje. Te duże bukiety tworzą się na krzaczkach niskich i krępych, to jest jedna roślina. Natomiast wyższe orliki mają tylko kilka pędów kwiatowych. Pamiętam że kiedyś kupiłam kilka orlików z serii Barlow i te są wyższe. Zresztą całe towarzystwo się miesza i wysiewa więc trudno dojść co jest co.
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta -
Ogród z przeszłością (+)
Wizytówka (+)
Znowu na wsi - aktualny