Ja tez po raz pierwszy w tym roku u nas, bo raz po drodze zaliczylam pod Bydgoszcza 2 ogrodnicze . A o targach majowych zapomnialam. Nie mam juz gdzie sadzic, to i wizyt tylu nie trzeba. Moze by pouzupelniac z czasem ubytki.
Jola, dzieki. Byly wlasnie 3 biale i jedna zlota z rozowymi kwiatami. Ale takie juz mam. Orliki jakos same pod reke wpadly. Prowodyrka zakupu była Mrokasa pokazujaca swoje maślanki. To wiesz w glowie podswiadomosc chyba zadzialala. Bo zebym specjalnie szukala to nie. Pojechalam po perukowca A wyszlam z bukami, serduszkami i orlikami.
Moniu kochana, dzieki. Ciesze sie, ze juz coraz gesciej a ja schowana moge odpoczywac
TAR, już przy czytaniu twojego wątku czuć, że jesteś energiczną osobą, ale po osobistym spotkaniu stwierdzam, że jesteś wprost wulkanem energii Teraz rozumiem skąd ta siła do biegania z roślinami i tworzenia takiego bogatego buszowatego ogrodu Cmok!
Ja bym obstawiała grzyba. A judaszkowi utnij to co suche, one ładnie się odbudowują. Pytanie dlaczego reszta uschła? Przemarzł czy werticilioza? Jak utniesz przyjrzyj się dokładnie przekrojowi.
Sylwio ani wertycilioza ani uschniecie ani przemarzniecie. Spadajacy snieg z dachu go polamal. Przepolowil pien. Odrasta dolna galazka powyzej uszkodzonych czesci. Na zdjeciu widac dwa obandazowane zniszczone miejsca. Mialam nadzieje, ze uda siego skleic.
Asiu, dzieki. Wiosna wyzwala we mnie poklady energii. No nie umiem usiedziec w miejscu. Bardzo sie ciesze, ze Was poznalam. I zapraszam rowniez do siebie, kiedy chcecie. Terminarz dopasujemy.
Mirko, nie umiem przyjac komplementow. Troche przesadzacie. Mnie rowniez bylo milo Was poznac. Trojmiejska ekipa coraz liczniejsza
ktos zawsze musi byc prowodyrką ja osobiscie nie narzekam
Fotki u Mirki. Niestety w polowie drogi sobie przypomnialam ze nie wzielam aparatu. Ale nie chcialam sie spoznic. Wiec tylko z telefonu troche cyknela. Ale te piekne rodki same sie bronia. Przy zdjeciach nie trzeba naprawde sie wysilac.