Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy ".img"

Moja "przyziemna" :) pasja 00:41, 20 sie 2016


Dołączył: 06 sie 2012
Posty: 9943
Do góry
Madzenka napisał(a)
Wow! Niech mi bukszpany grzyb wyniszczy posadzę pod incrediball rozplenice



bukszpan ma swój niepowtarzalny urok, a Ty do tego potrafisz go tak perfekcyjnie ciąć - nie życz mu źle .
Ogród Małej Mi - sezon 2016 00:40, 20 sie 2016


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
margaretka3 napisał(a)
Roczek! O matko, pędzi czas jak szalony. Choć to najsłodszy czas u dzieciaczków
W temacie penstemonów... Dostałam w tamtym roku cudnego penstemona, jesienią, już w listopadzie, gałązka mi się odłamała, zła byłam, że tak nie uważałam, bo to cenny okaz był... wetknęłam ją w ziemię. Kępa mateczna nie przezimowała, złamana wtedy gałązka dziś mi kwitnie
I tak się zastanawiam, co to za ciekawe reguły przyrodą rządzą. Podobnie zresztą było z siewkami ostróżek jednorocznych. Maleńkie, takie cztero-, pięciocentymetrowe przezimowały bez szwanku, a dorosłe oczywiście nie.


Goździki posadziłam.. kostrzewa poszła out Foty brak..
Ale jest kolejny lotos.. od wczoraj.. jutro będzie po nim.. szkoda, bo w niedzielę impreza



Ale może Momo Botan zakwitnie??? Mszyca znów grasuje w oczku


Ogród Małej Mi - sezon 2016 00:38, 20 sie 2016


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
asiak napisał(a)
Urocze wnuki


Tak.. urocze.. najbardziej na obrazku

Jak motylki.. motylki piękne, a gąsienice już nie..



Ogród Małej Mi - sezon 2016 00:36, 20 sie 2016


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
agata19762 napisał(a)
Aniu to szykuje się imprezka rodzinna dziubaski dla jubilata.
Wczoraj wytuliłam siedmiomiesięcznego Bratanka.
Słodziaki takie bobaski.

Gdzie Ty upychasz te cuda w ogrodzie się zastanawiam ???
Twoje rabaty obfite w bogactwo roślin i kolorów

Czytam o nowych demolkach. Faktycznie czas za szybko pędzi. Jesień też w tym roku jakoś wcześniej przychodzi.

Każdy zabiegany na maxa.

Buźka *:


Sadzenie tylko tam gdzie coś wyciepię.. tu wyciepałam lawendę.. w kolorze majtek./. jest niebieska/fioletowa A ta na skalniaku .. wyciepałam.. oj dużo wyciepałam..


Edit. werbeny kwitnące też wyciepywałam.. do czego to doszło
Ogród Małej Mi - sezon 2016 00:35, 20 sie 2016


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
eee_taam napisał(a)
a z tym penstemonem przegiełam ...nawet mama mówi ze beznadziejnie ze nie przeżyje zimy ...bo ładny jest
muszę go chodzić ogladać codzień bo jak przekwitnie to juz mozemy sie nie zobaczyć


Pisze, że strefa 6 wiec powinien żyć.. ale ja już do nich podchodzę ostrożnie..

Wyciepałam trzykrotkę, a przesadziłam pysznogłówkę fioletową.. niestety musiałam przyciąć .. i zakwitnie za rok


Ale ten fiolet będzie na rabacie super A tam gdzie była.. pożarły ja krzaki


Nowe życie dostała.. jeszcze do czerwonej pysznogłówki muszę wrócić ..



Ogród Małej Mi - sezon 2016 00:31, 20 sie 2016


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
abiko napisał(a)


eee_taam ja mam możesz zobaczyć.
Ładnie mi przezimował, nie choruje, trochę się rozkłada, bo jednak niski nie jest, ale mi się podoba


Miałam kiedyś przez kilka lat .. i padł.. w zeszłym roku kupi lam innego . i żyje, a dostałam jeszcze innego i padł.. przeżył zimę, a padł wiosną Z lobeliami to loteria

Te dwa żyły kilka lat.. chyba 4.. i też padły..
Ogród Małej Mi - sezon 2016 00:23, 20 sie 2016


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
anna_t napisał(a)

jezu szkoda ze ty nie wysylasz bo ja bym wszystko co piszesz przygarnęła..
u Ciebie irysy nawet do góry nogami pewnie będą piękne
ja mam też awarie sysytemu, u mnie w tą niedziele były chrzciny i choc nienawidze swojej roboty to chetnie bym juz do niej wrociła...półtora roku w domu to jakas masakra :/ mam wrazenie ze nie mam juz duszy tylko kaszke zamiast mózgu i nerwy...


U mnie chrzciny w niedzielę, wiec walczę w ogrodzie, domu i przy garach.. co prawda w garach niewiele jest po mojej stronie, ale nawet trochę to wyzwanie godne medalu olimpijskiego..

Pozwolisz, że Twój post zacytuję mojej synowej.. ona ma dwóch rok po roku.. nawet kaszka już wyszła uszami.

Nie mam czasu na pakowanie Ale biało-rózwe lawendy dostały nowe lokum.. wyciepałam co innego.. a w ich miejsce posadziłam niebieskie lawendy O)gólnie cały dzień była z prawej flanki na lewą... i 100 km w nogach.. i gdzie ja zadołowałam tawułki???? Hmm.. ot skleroza

Patrzę na foto że je wykopałam i dałam gdzieś...
A i włosy dalej w żywicy.. brak spirytusu

moja demolka.. taka w każdym miejscu w ogrodzie

Ogród Małej Mi - sezon 2016 00:16, 20 sie 2016


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Olili napisał(a)
Dawno mnie nie było. Też mam czasu jak na lekarstwo,ale jak już się pojawiam to u Ciebie lektura obowiązkowa.

Iza u mnie nic ciekawego i nic nowego..

Nowe jeżówki .. ale już zgubiłam nazwę



Ogrodowa przygoda Łukasza :) 23:26, 19 sie 2016


Dołączył: 10 cze 2013
Posty: 8909
Do góry
Teraz trudny temat i nie wiem czy będę w stanie to przedstawić dobrze
To jest wycinek planu całej działki, wszystko poza kolorowym obszarem pomijamy
Chodzi o miejsce wzdłuż budynku gospodarczego (szerokość tego miejsca to zielona linia), które jest jedyną drogą na drugą część działki gdzie jest basen, bylinowa i dalej ogród siostry. (jest jeszcze przejście przez gospodarczy)
Obecnie jest tam wąziutki okropny chodnik, zaznaczony trawnik i wąska rabata z grabami zaznaczona czerwoną linią.

W przyszłości ma być robiony cały podjazd na działce plus nowy sporo szerszy chodnik w tym miejscu, na trawnik pozostanie niewielki pasek, chciałbym to całe przekształcić w rabatę już teraz dając oddech roślinom na innych rabatach.
Tk wzdłuż tej czerwonej linii.



Dodam jeszcze widok w stronę numeru jeden


i w stronę numeru dwa



Dochodząc do sedna sprawy rabata w tym miejscu będzie mieć skromne 180cm głębokośći.
Na zdjęciu widać, że jest wyrwa w żywopłotach, żółte tuje od sąsiada i moje Szmaragdy, po środku betonowy płot i prześwit, który w sumie mnie nie denerwuje.
Najgorszy jest płot który docelowo chciałem zasłonić żywopłotem z cisa, ale nawet bardzo szczupło prowadzony po jakimś czasie będzie miał minimum pół metra do tego jakiś odstęp roślin od niego i praktycznie nie ma gdzie sadzić pomijam już spory koszt. Pomyślałem o tym aby puścić na płot co przęsło bluszcz, a elementem spinającym wysokość żywopłotów będą graby formowane w wąskie bryły, a wtedy na rośliny będą miały dla siebie całą głębokość rabaty.

No i tak zastanawiam się czy bluszcz, czy żywopłot... czy ktoś w ogóle zrozumie o czym ja gadam
pomijam ogólnie fakt o tym, że potrzebuję pozwolenia na zawłaszczenie tego terenu trawnika Roślin praktycznie potrzebować nie będę bo prawie wszystko będę na tą rabatę miał, kilka drobnostek zostanie do dosadzenia.
Stary dom, zapomniany ogrod i ...ja na francuskiej ziemi 23:18, 19 sie 2016


Dołączył: 24 sty 2014
Posty: 4088
Do góry


A teraz ze specjalna dedykacja dla Mirelli ciut więcej zdjęć ...az Was do granic zanudzę



Betysia.. wzruszyłam się ...dedykacja dla mnie... dziękuję serdecznie .

Ten widoczek przypomina mi piękne chwile spędzone w Flavigny Sur Ozerain w Departamencie Cote-d'Or .
podziwiam Twój piękny i romantyczny ogród , pozdrawiam.



Ogródek Iwony II 23:18, 19 sie 2016


Dołączył: 26 maj 2014
Posty: 21022
Do góry
Na kaście i pompce widać ślady, jakby od kamienia (osadu), jaki się zbiera.
Wiosną czyszczę całość, wybieram liście, wylewam wodę, nalewam czystej ...

W przyszłym tygodniu może mi się uda przygotować wszystko do ciurkadełka z kamieniem.

Ogródek Iwony II 23:15, 19 sie 2016


Dołączył: 26 maj 2014
Posty: 21022
Do góry
Po podłączeniu wszystko włożyłam do woreczka, zataśmowałam i obwiązałam jeszcze raz reklamówką, po czym przykryłam pokrywką wiaderko.



Na wiaderko kamyczki, by zamaskować i gotowe


Pies i kot piją wodę z ciurkadełka, więc jest w porządku. Dolewa deszczówka, albo z węża, gdy brakuje.
Teraz w wodzie stoją dwie trawki, które przez pomyłkę kupiłam jako miskanty, a są to bagienne trawki, bez wody usychają, muszę znaleźć rozwiązanie dla nich.
Wzięłam wodę do słoiczka, by obejrzeć, ma bursztynowy kolor. Być moze roślinki mają wpływ na jakość wody, tego nie wiem, ale w zeszłym roku bez roślinek też było dobrze.
Ogródek Iwony II 23:14, 19 sie 2016


Dołączył: 26 maj 2014
Posty: 21022
Do góry
jankosia napisał(a)
Iwonko, chciałam podpytać o twoje oczko bo widzę że masz takie malutkie. Ile to mieści metrów sześciennych? Czym masz wyłożone? I widzę że coś tam ciurka, pompę masz w środku w tym oczku czy na zewnątrz oczka? Jak głębokie jest w najgłębszym miejscu? I najważniejsze: czy twoim zdaniem jest szansa utrzymać ładną wodę w tak małym oczku? Pytam bo kombinuję i kombinuję jak koń pod górkę, pinów się naoglądałam a większość ludzi mówi że w małym się nie da bez chemii... Podzielisz się swoim doświadczeniem ze mną? Może z perspektywy czasu masz jakieś ciekawe spostrzeżenia dotyczące utrzymania wody w tak małym zbiorniku? Swój planuję taki mniej więcej dwa na trzy metry.


Moniko, mam mały ogródek i mnóstwo chciejstw. Także na ciurkadełko. Początkowo założenie było, by było zasłonięte żwirkiem i z kamienia ciurkała woda, ale bardzo długo na kamień musiałam czekać, aby ktoś mi przewiercił.
Od tygodnia mam już kamień, a do tej pory było tak, jak widzisz.

Miało być tanio, by nie generować kosztów. Miałam wcześniej sporą sadzawkę wyłożoną folią, wytrzymała trzy lata i zaczęła przeciekać. Dopiero tu się dowiedziałam, że to powinna być folia pcv do oczek. Ale zawsze znajdzie się jakieś mądre dziecko, co grabiami albo kijem będzie piłkę z wody wyciągać
Zatem zrezygnowałam z sadzawki z folią.

Wyszukałam w markecie kastrę budowlaną, koszt ok. 20 zł. ajwiększa jest chyba 90 litrowa:
http://allegro.pl/kasta-budowlana-prostokatna-90-litrow-kastra-i5311020020.html
Wystarczyło ją zakopać w ziemię:

wkoło zasypałam żwirem, wyłożyłam agrowłókniną i zasypałam kamyczkiem.
Do tego pompka , którą można trzymać w wodzie (miałam ze starej sadzawki)

Na dno wysypałam żwirek, na to ustawiłam pompkę.
Następny etap - to podłączenie.
Potrzebne jest wiaderko z przykrywką zakopane w ziemi, ciut wyżej, niż pojemnik (chodzi o to, by woda w czasie ulewy nie spływała do wiaderka.Za pierwszym razem tak się zdarzyło, niestety, teraz wiem, że trzeba sprawdzać i pilnować, czy we wiaderku nie gromadzi się woda mimo zabezpieczeń)

Aby pompka nie chodziła w ciągu nocy, podłączyłam pompkę pod wyłącznik czasowy. Ustawiłam czas od 10.00 - 21.00


Ogród w skali mikro cz.II 23:00, 19 sie 2016


Dołączył: 05 gru 2012
Posty: 18678
Do góry
Wybaczcie , ale na resztę postów odpiszę w łykend

Meldujęę ,że przed momentem zakupiłam moje wyczekane meble z technorattnu promocja w obi !!!!! Może komuś siė przyda to info no i mam pytanie w kwestii róży..czy taki wyglad róży obecnie jest właściwy ??? Czy jest siė czego czepić ?? Mnie się wydaje ,że ok , ale ze mnie specjalista różany jak z koziej dooopy rajzentasza

Zielonym do góry... :) 22:58, 19 sie 2016


Dołączył: 17 lut 2015
Posty: 3087
Do góry
To dla Oli postęp prac.
Z opóźnieniem tygodniowym prawie - ale w zeszłą sobotę razem ze Ślubnym od 8 rano do 22:30 (kończyliśmy z czołówkami) wtargałam 3 tony betonu (ja tylko do wiaderek i na pierwszy murek - resztę małżowina. Osadzaliśmy kotweki - sztuk 72



Teraz wybieranie ziemi, agro, żwir i w międzyczasie pergola. Robimy jednak teraz, bo później ciężko byłoby z gotowym tarasem. No cóż siedzieć będzimy na poduszkach bo na meble tarasowe brak funduszy
Ogródek Hanusi - jeszcze jeden sezon 2016 22:55, 19 sie 2016


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
Przetacznik u mnie od lat , i to jest z tych starych odmian. Kupiłam też różowy, ale dopiero w przyszłym roku będą efekty.

Ogródek pachnący różami i lawendą...w budowie 22:42, 19 sie 2016


Dołączył: 28 sie 2012
Posty: 4962
Do góry
Kasya napisał(a)
a to nn


Wesz, to może być Briland, ma zielone liście i duże baldaszki, tylko kolor ze zdjęcia jest taki sam czy bardziej różowy.
Wybarwienie zależy też od miejsca ziemi i słońce wilgoci nie za dużo. Brilant jest różowo lila, potem bardziej wybarwia się ciemniejszy.
Działeczka, moje małe miejsce na ziemi 22:38, 19 sie 2016


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
Violetko, czy masz zimowity w ogrodzie? Nie, nie, zimy nie chcę, ale wykopałam cebulki i mogę się z Tobą podzielić, Jasny fiolet!
Kwitnie we wrześniu, potem zanika, Wiosną ma duże liście utrzymujące sie do czerwca, Może zimować bez wykopywania, ale najlepiej sadzić w donicach bez dna.

Ogród z pergolą 22:30, 19 sie 2016


Dołączył: 22 sty 2012
Posty: 57998
Do góry
Wiosna bez tulipanów i krokusów to nie wiosna
Nawet sie nie zastanwiaj tylko kupuj
Biedronkowy Exotic Emparor
Miłkowo - sezon 2016-2022 22:28, 19 sie 2016


Dołączył: 26 lut 2014
Posty: 5348
Do góry
Milka napisał(a)

te maja obłędny kolor
ale co to, nie wiem

bratki od wiosny mam non stop, ale jak wywalic

Irenko, to len czerwony, jednoroczny.
Z wielką przyjemnością wszystko skrzętnie przeczytałam. O kąciku motylkowym, o wyprawie do Izy i całą relację. Jestem zachwycona kącikiem. I podziwiam Twoją energię. A wiesz, jak się zdziwiłam, jak przeczytałam, że Ty nie masz głębokiego cienia? Ale dzisiaj to tej Twojej życiowej energii by mi się sporo przydało...
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies