To mój koralowy Pulmosa Aurea. Ma świetny kolor, super rozświetla kącik w którym rośnie. Zdjęcia są z maja, teraz jest nieco większy, ale też niektóre liście bardziej zielone - nie wiem z czego to wynika.
Półka- wyleciało większość niepotrzebnych roślin. Iglak też zrobi out ale muszę mu już znaleźć inne miejsce docelowe. Póki co brak pomysłu. Magnolia zostaje dopóki nie znajdę jej nowego - również docelowego miejsca.
Wczoraj posadziłam cisy- sztuk 5 wzdłuż siatki (brakuje mi jeszcze dwóch)- sadziłam co metr? To ok odległość? Dosadziłam lawendę i przemieściłam żółte róże sztuk 4 plus dwie żółte na pniu.
To róża okrywowa Stadt Rom, kupiona bo podobno bardzo zdrowa, bezproblemowa, obficie kwitnie cały sezon. Tylko koloru jakoś nie przemyślałam. Przed nimi Carex The Beatles.
Zdjęcia słoneczne i deszczowe się przemieszały.
Tak na szybko, bo wczoraj już padłam, wkleję moją spontaniczną zakupową pomyłkę. Róż zbyt jaskrawy, nie pasuje mi w tym miejscu za cholerkę. Będę myśleć co z tymi różami zrobić.
Jesienią miałam przykopany nawóz po królikach, a wiosna pod dołek dawałam garść pokrzywy i sadzonki podlałam raz gnojówką mieszaną/ pokrzywa, skrzyp, wrotycz, mniszek i skorupki od jajek/ Teraz już tylko woda. Może wystarczy?
A w ramach eksperymentu posadziłam kilka pomidorów do dużej donicy. Na samo dno nawaliłam śmieci z pielenia ogrodu do piłowy, Na wierzch kompost, i w to sadzonki. Wyrosły i kwitną, tylko nie wiem jak przetrzymają deszczowy okres?