Zmagam się w tym sezonie z deszczem, grzybem i chorobami.
Pissardi ma raka bakteryjnego. Myślę, że zaszkodziłam jej ubiegłorocznym jesiennym przesadzeniem. Wiosną ją ratowałam, próbowałam wyciąć chorą tkankę ale mi się nie udało. Bałam się tak mocno wycinać pień. Smarowałam rany maścią ogrodniczą, pryskałam Kaptanem. Póki co żyje ale wygląda tak sobie. Guma z niej już nie wycieka ale liście są takie małe i matowe i maja takie dziurki ale jakby nie do końca. Została taka jakby błonka w miejscu dziurek.
No i żeby nie było za lekko to wiśnie umbraculifera też mają takie dziurki. A jednej, tej najsłabszej zaczęły usychać gałązki. Jak złapałam, żeby wyciąć to się wyłamały. Są zupełnie suche. Nie wiem czy to też rak- pęknięć i wycieków na pniu nie ma.
Może też być tak, że korzenie doszły do brzegów wykopanego przy sadzeniu dołka i nie poradziły sobie z twardą, mocno zbitą gliną. Miałam za mało wiedzy jak ją sadziłam
Jeżeli macie pomysł co jej może być i jak ją ratować to proszę o porady.
Elu, Sorghastrum nutans (Sorgastrum zwisłe) 'Indian Steel' kupiłam w sklepie Roślinoholicy Martyny Chojnackiej w 2023. Posadziłam jak widać na pierwszych zdjęciach. Mocno osłonił kępę w nogach bodziszek, a od strony trawnika zasłonił klon ussuryjski. To mi się przestało podobać i tej wiosny przesadziłam Sorgastrum, w inne miejsce. Odchorowuje to więc nie widać jej urody. Ma zaledwie jeden pęd kwiatowy. Wniosek stąd, że bardzo nie lubi przesadzania.
'Indian Steel' to odmiana o szaro-zielonych liściach. Początkowo rośnie skromnie w postaci zwartej kępy dość szerokich, ale krótkich liści osiągającej około 50 cm wysokości. Liście na wierzchołkach przebarwiają się na bordowo. Od sierpnia ponad liście wyrastają pędy kwiatostanowe, częściowo ulistnione. I nagle ta niepozorna roślina tworzy wiechy niby przeciętne, jasnobrązowe, które podczas pylenia gęsto pokrywają się złocistymi pręcikami. Pełnia kwitnienia trwa zaledwie tydzień. Widok jest tak niesamowity, że nic go nie zastąpi. Po kwitnieniu pędy mogą się lekko pokładać, ale u mnie stały sztywno.
Dodatkowo wklejam OPIS z Missouri Botanical Garden:
(https://www.missouribotanicalgarden.org/PlantFinder/PlantFinderDetails.aspx?taxonid=253797&isprofile=1&basic=Sorghastrum%20nutans) Sorghastrum nutans 'Indian Steel' Nazwa zwyczajowa: Trawa indjańska
Nazwa rodzaju pochodzi z języka greckiego i oznacza „kiwać głową”. Rodzaj: trawa ozdobna Rodzina:Poaceae Strefa mrozoodporności: IV–IX Wysokość: 90-150 cm Rozpiętość: 60-90 cm Kwitnienie: VIII-X, okazałe wiechy, żółto-brązowe Stanowisko: pełne słońce Gleba: sucha do umiarkowanie wilgotno Liście: kolorowe, szarozielone, jesienią różowo-bordowe, fontannowo opadające Przyciąga: ptaki Tolerancja: suszy, erozji, suchej gleby, płytkiej i kamienistej gleby, orzecha czarnego, zanieczyszczenia powietrza Zastosowanie: rabaty 4 szt. na 1m², ogrody naturalistyczne, żwirowe, brzeg zbiorników wodnych. Uprawa
Łatwo rośnie na przeciętnych, suchych do średnio-wilgotnych, dobrze przepuszczalnych glebach w pełnym słońcu. Tolerancyjny na szeroki zakres gleb, w tym ciężkie gliny. Dobrze rośnie na ubogich, suchych i nieurodzajnych glebach. Ma tendencję do otwierania się i/lub opadania na wilgotnych, żyznych glebach. W optymalnych warunkach wzrostu może się naturalizować przez samosiew. Przycinać tuż przy ziemi późną zimą lub wczesną wiosną, tuż przed pojawieniem się nowych pędów. Cechy charakterystyczne Sorghastrum nutans, potocznie nazywany trawą indyjską, to ciepła, rodzima, wieloletnia trawa z Missouri, która występuje zazwyczaj na preriach, polanach i otwartych lasach w całym stanie.
Była jedną z dominujących traw na preriach wysokich, które niegdyś pokrywały duże obszary Środkowego Zachodu.
Charakteryzuje się wyprostowanym, luźnym pokrojem oraz niebieskozielonym ulistnieniem, które jest atrakcyjne przez cały rok. Kępa liściowa tworzy wyprostowane kępy (do 60-90 cm wysokości) smukłych, niebieskozielonych liści (do 1,2 cm szerokości i 60 cm długości). Liście jesienią przebarwiają się na pomarańczowo-żółto i zazwyczaj zachowują swoje kolory do zimy.
Sztywne, pionowe łodygi kwiatowe, zwieńczone wąskimi, pierzastymi, jasnobrązowymi wiechami kwiatowymi (20–30 cm długości) ozdobionymi żółtymi pręcikami, wyrastają wysoko ponad kępę liści późnym latem, osiągając wysokość 1,5–1,8 m. Wiechy ciemnieją jesienią do brązowo-kasztanowatego brązu w miarę dojrzewania, a później blakną do szarości. Wiechy nadal stanowią ozdobę nawet zimą. Nasiona są atrakcyjne dla ptaków. Problemy
Brak poważnych problemów z owadami i chorobami. Zastosowanie
Można sadzić w dużych ilościach (łanowo) lub wtapiać w prerie, łąki, tereny dzikie lub naturalizowane. Jest dobrym pionowym akcentem na rabatach. Skuteczna również na zboczach, w celu zapobiegania erozji.
Podobne jest Sorghastrum nutans (Sorgastrum zwisłe) 'Winnetou’
Zazdraszczam tego byczenia się U nas zdążyłyście być nim mi sąsiedzi zrobili masakrę widokową z dwóch stron podwórka i to od razu w poniedziałek po Waszych odwiedzinach. Widzę, że ogrodowe spotkanka nadal w toku, super sprawa pogaduchy w realu
Też zachwycam się Twoją burgundy. Naprawdę nie masz na co narzekać. Pięknie kwitnie
Maje maja pojedyncze kwiatki. Niestety trochę je zaniedbałam w ty,m roku. Wiosną zmienię im ziemię i bardziej przyłożę się z dokarmianiem, żeby były takie piękne jak Twoje.
Też zauważyłam, że dość sucho jest na rabatach. Wczoraj włączyłam podlewanie.
Jeszcze zdjęcie tej prawej gdzie składowana jest kostka. Nie ma się czym chwalić bo nie wygląda to ładnie . I do tego blokuje możliwość posadzenia czegokolwiek. Ale przerzucać tego ręcznie nie będziemy, aż tak szalona nie jestem, Płacić kilka stów za przyjazd odpowiedniego sprzętu też mi się nie uśmiecha. Sąsiad z koparką obiecał że przyjedzie któregoś dnia i nam przesunie te palety obok wiaty to nie będą tak widoczne na samym wjeździe. Ale zajęty to człowiek i tak od miesiąca czekamy na niego .
Będzie trochę długo, ale mam nadzieję, że konkretnie i na temat. Nie mam wieloletniej historii ogrodowej, nie jestem z wykształcenia projektantem czy ogrodnikiem. Jestem za to osobą, która woli 10 razy przemyśleć rabaty, żeby potem sadzić raz i uniknąć tzw. "tetrisów". Może nie mam ogrodu długo, ale dzięki temu, że jestem w trakcie zakładania to pamiętam jak to było na początku i mogę kilka rad z tej strony dorzucić.
Ogrodowo pomogły mi najbardziej trzy rzeczy (kolejność nieprzypadkowa): podręcznik Podstawy projektowania ogrodów Alexander Rosemary, OGRODOWISKO oraz Pinterest. Mimo, że jestem w trakcie zakładania ogrodu, tak w okolicach połowy wykonanych rabat, to już widzę dużo efektów, oszczędności czasu, energii i kosztów dzięki tym trzem punktom.
1. W tym podręczniku są wszystkie etapy rozpisane po kolei, dzięki niej łatwo można zrozumieć „dlaczego tak a nie inaczej”. Jedno z najważniejszych przesłań - najlepsze ogrody powstają jako CAŁOŚĆ, a nie pojedyncze rabaty przyklejone do siebie lub co niektórym ogrodnikom się zdarza - pojedyncze rośliny, chyba że chcesz ogród kolekcjonerski. Mam wrażenie, że jak się nie zacznie od podstaw tj. wyznaczenia stref, ścieżek=komunikacji, przemyślenia swoich oczekiwań, tego jakie elementy chcesz, żeby się tam znalazły to narobisz się dwa razy zakładając rabaty tymczasowe. Ciągłe przeróbki i przesadzanki, a to kupa czasu, pracy i kosztów zakupu innych roślin. Chociaż są osoby, których to właśnie kręci w ogródkowaniu - taka zmiana, praca, grzebanie w ziemi. Jak dla mnie to w wersji idealnej część ozdobną mam tylko pielęgnować, a grzebać w ziemi to sobie mogę co roku w warzywniku.
Ja bazowałam głównie na ww. książce. Swoją drogą w momencie kiedy ją kupowałam inne z tej tematyki były po 50-60 zł, a ta jakoś koło 100 zł. Uważam, że warta swojej ceny. Pełno w niej rysunków, analiz, nie tylko opisów. Mało za to zdjęć prawdziwych ogrodów, co jest na plus, bo koncentruje się na zasadach i wiedzy. Książka kieruje po kolei przez każdy etap projektowania.
Zerknij na sam spis treści:
Już po nazwach rozdziałów widać kolejność rozważań ogrodowych. Projekt nasadzeń roślinnych to ostatni etap. Wiem, że widząc pustą działkę bardzo kusi kupować rośliny i sadzić czym prędzej, ale w długiej ogrodowej perspektywie to może przynieść tylko krótkoterminowe korzyści.
Moja działka jest dość wąska, bo 21-22 metry długości, ale za to długa na 100 m. Na 25-stronie na moim wątku rozpoczęły się rozważania dotyczące kształtu rabat. Wcześniej też wiedziałam jakie elementy stałe się znajdą na niej m. in. miejsce na kompostownik, tunel, śmietniki, przyszły budynek garażu dodatkowego, zostawiłam miejsce na potencjalny basen za kilka lat (=nie prowadziłam tamtędy podziemnych rur/kabli), wiedziałam gdzie będę potrzebować prądu do oświetlenia czy pompy dla ścianki z elementem wodnym (kable już są wyciągnięte przed zakładaniem trawnika, by go potem nie niszczyć i nie dokładać pracy). Jak decyzja co do kształtu rabat została podjęta to sznurkami wyznaczyliśmy z mężem ich przebieg. W trakcie budowy dużo czytałam ile pracy kosztuje zrywanie trawnika, dlatego tam gdzie za parę lat miały być rabaty wysialiśmy poplon. Nową trawę kosiliśmy, a poplon rósł w górę. Dzięki temu mogliśmy przez kilka miesięcy się przyzwyczaić do kształtu i ewentualnie zdecydować o poprawkach.
Tutaj już po poplonie, po przekopaniu obornika i wzbogaceniu ziemi.
Z uwagi na ograniczenia czasowo-finansowe nie mogę założyć od razu całego ogrodu. Powstaje on etapami. W tym roku powinnam zakończyć rabaty w najbliższym otoczeniu domu i mam trochę rabat rozpoczętych w dalszym oddaleniu. Wiem jakie ogrodowe dodatki, rzeźby, mała architektura się znajdzie w każdym miejscu (metoda zygzaka podobnie jak z bordowolistnymi większymi roślinami). Ta książka daje duży spokój ducha, bo działa się zgodnie z planem w wyobraźni mając obraz finalnej wersji ogrodu. Przynajmniej osobie o moim typie charakteru daje.
2. Ogrodowisko
Moim zdaniem warto przejrzeć trochę wizytówek, te ogrody które Ci wpadną w oko można potem odwiedzić w wątkach, dopytać o szczegóły, zajrzeć w stare wpisy i zobaczyć zdjęcia z nasadzeń czy poczytać o powstawaniu danych rabat. Warto też udzielać się w aktywnych wątkach mimo rozbieżności stylowej, bo choć różny styl nasadzeń czy kształtów to też można podłapać inspiracje czy po prostu poznać ciekawych ludzi z tym samym hobby. W niektórych województwach użytkowcy poznają się na żywo i odwiedzają swoje ogrody, często też wymieniamy się roślinami itp.
3. Bardzo owocnym jest też przejrzeć Pinterest. Jest tam sporo zdjęć z ogrodów tutejszych. Kopalnia inspiracji. Ja obficie korzystam z tych obrazkowych inspiracji - bardzo łatwe narzędzie w obsłudze. Mam tam podzielone zdjęcia na tablice tematyczne typu - rabata zachodnia, rabata kuchenna, piwoniowa, jak również wnętrzarskie typu - salon, kuchnia.
P.S. Działając zgodnie z opracowanym planem doszłam od takiego miejsca
do takiego w 3 lata
Moja ulubiona w tym momencie rabata u Ciebie to ta z trzcinnikami.
Nie tylko we mnie wzbudziła większe emocje.
Dziękuję za gościnę, było energetycznie i wesoło. Tak się zagadałyśmy, że zapomniałam całkiem o zdjęciach z lotu ptaka. Nadrobimy następnym razem albo wpadnę już na indywidualną kawkę na szybkie foty.
Lidka u mnie podobnie ogród jakby obok domu tylko z lewej strony. Za domem wiele miejsca nie ma. Dlatego planujemy zrobić taras w literę L i główna jego część będzie jakby z boku domu. Plus jego taki, że od 12 jest z tej strony cień i w lato bardzo przyjemnie się siedzi bez zadaszenia.
Z tyłu domu będzie malutki taras, bardziej do przejścia i może małą kanapę tu wsadzę, na której będzie można posiedzieć na słoneczku wczesną wiosną lub na jesień. Latem tam jest póki co patelnia.
Odpowiadając na Twoje wcześniejsze pytania:
- po prawej stronie od ścieżki wejściowej na razie nie ma nic bo stoi tam kostka brukowa, którą mieliśmy układać na tarasy i ścieżki przed domem. Niestety budżet w tym roku się nie spiął i odkładamy to na przyszły rok. Za kostką rosną miskanty, ale są posadzone później i mają mniej słońca niż ich koledzy po prawej stronie dlatego są jeszcze dość marne. Jedna sztuka graba jest też do przesadzenia, ale kostka blokuje póki co możliwość wsadzenia w docelowe miejsce. Dalej za kostką jest rabata grabowo - miskantowa, teraz jej szerokość to ok. 3,5 m, na pewno będzie poszerzana. Zgadzam się, że dobrze będzie wyglądać jeśli rabaty po obu stronach ścieżki będą równej szerokości. Dzięki to cenna uwaga wezmę ją do serca
- pytałaś czy planuje żywopłot na tej rabacie od frontu. Szczerze mówiąc to nie wiem sama. teraz tak myślę, że może posadzić od ogrodzenia jakieś trawy, żeby kontynuować tą rabatę grabową. Może miskanta gracillimus bo ma piękny pokrój. Dopiero przed nim dać śliwy pissardi i pomiędzy nie hortensje.
- jak większość początkujących ogrodników na początku kupowałam jakąkolwiek ziemię workowaną i sadziłam. Od czasu gdy poczytałam trochę ogrodowisko to już wiem, że torf to nie jest najlepsza rzecz dla roślin i staram się kupować kompost workowany chociaż u mnie o niego trudno, głownie torf i ziemia uniwersalna w sklepach. Próbowałam nawet kupić większe ilości kompostu do ściółkowania rabat od lokalnego zakładu przetwarzania opadów, ale u nich tyle jest folii w kompoście, że sobie odpuściłam. Od maja mam własny kompostownik, który już działa i mam nadzieję, że w przyszłym roku będę miała już złoto ogrodników własnej produkcji .