Dziękuję
W Starym Polu nie byłam. Myślę, że jesienne targi będą ciekawsze. Na razie muszę powstrzymać się od zakupów a pewnie przyjechałabym z drzewkiem pod pachą Marzy mi się taki zakup Zbieram kasę na płot i jesteśmy w trakcie konstruowania drewutni. Niestety nie tym razem
Już nawet nie patrzę na straty, wolę codziennie deszcz
Strzępiastokore ładnie rosną...nawet im listków przybyło, maluchy są delikatne, słońce im listki jednak przypala, codziennie do nich zaglądam
posadzone są na wrzosowisku, pewnie w szerszej perspektywie ich nie widać...a jałowce jak widać po burzy
odchylone i znowu mam nerwa czy się zejdą.
Na początku nie lubiłam tych pełnych kwiatów. Jak się napatrzyłam, teraz uwielbiam
Bardzo ładne są u ciebie. I bardzo dużo pąków.
Co to za odmiana? Zapomniałam
Tereniu te róże z czystym sumieniem mogę polecić. Długo zastanawiałam się nad ich zakupem. Bardzo mi się podoba Ewy św. Tereska ale ze względu na wysokość a potrzebowałam na murek nieco wyższej zdecydowałam się na nie. Szukałam też ich na O ale nie znalazłam, więc chyba jestem pierwsza
W cieniu koniecznie musi rosnąć ponieważ bardzo szyko pod wpływem promieni słonecznych 'mdleje'. W dodatku przy strumyku miałaby warunki wręcz idealne Jeszcze raz Annabel i Języczka. Zdjęcia zrobiłam dzisiaj.
Też się cieszę bardzo, na ten czas jestem bardzo zadowolona z wykonania
Drewno sosnowe i sezonowane, teraz właśnie chłoną wilgoć po burzy i to się nazywa przeciwność losu, bo przed impregnatem...brr
Dużo pracy mamy jeszcze nad ich umiejscowieniem, szybko to nie nastąpi, samo posiadanie skrzynek juz jest postępem w realizacji kącika warzywnego, teraz impregnat i folia kubełkowa do wnętrza skrzynek
Joasiu dzięki za troskę, mam już skrzyneczki, sama w to nie wierzę, żaden stolarz w okolicy nie chciał się podjąć, chyba trafiliśmy na martwy sezon, stolarz powiedział, że na nich nic nie zarobił, mogłam do tej pory tych skrzynek nie mieć, tym bardziej się cieszę...do końca roku jak zdążymy je postawić, to będzie sukces, mordor mam w tym miejscu jeszcze bardzo zaawansowany.
Kot Grafit testuje jakość wykonania..jak on mnie rozumie
Długo nic nie pisałam, nie odpowiadałam, bo jak samopoczucie nienajlepsze to brakuje chęci do czegokolwiek,
kot Maniek już nie kuleje...zmylił mnie, żeby miseczkę napełnić...jakie to rude puchate futerko jest przebiegłe
Dzięki za troskę Basieńko
Kropelkowe majowe Iryski dla Ciebie