o irdze zapomniałam a zasługuje na pokazanie
i właśnie wyciągnęłam z takiej donicy, która mamy zakopaną w podłodze wgłębnika ropusza rodzinę... chyba tam, się rozmnozyły bo donica była przykryta, wejście było niewielkie a ropuch...8 choć właściwie to chyba ropuchy i żaby
O rany, nie wiem co się z nim stało, ale to nie od słońca, to jeszcze nawet nie lipiec, grzyb jakiś, pja bym usunęła jak najprędzej wszytko porażone liście i opryskanymi jakim preparatem , byle n i e chemicznym...próbuj
Sam jestem ciekaw co i jak wyszło, wydzwaniali znajomi i pisali że cudnie i gratulacje....
A ja tego nie widziałem :/ Ale praca ważniejsza jutro zobaczę i mam nadzieje ze się nie rozczaruje jakimś niepowodzeniem.
Dla zwiedzających i odwiedzających coś na wieczorek
Agatku byliśmy na żwirowni w Strzegocicach. Wybraliśmy się sami z emusiem. On szukał miejsc do łowienia, a ja nazbierałam ślicznych, kolorowych kamieni do oczka. Sama zobacz .
Teraz jest bardziej kolorowo, a woda cudnie ten kolor kamieni ożywia
i jest pierwszy irysek
Ta trawka mnie oczarowała. Widzę w necie, że można ją kupić w niektórych szkółkach. To Eriophorum angustifolium (wełnianka) Podobno kiedyś lud wypełniał tym kwiatostanem poduszki ale ja tego nie pamiętam. Przeżyłam tylko materace ze słomą