Buszując w zbożu i kukurydzy:)
08:01, 30 kwi 2016
Konieczki, Krakus, Anabuko1, Babko
Ja też wolę wytrawne
Z robionym winem to ponoć jest tak, że nie ma gotowej receptury, bo wszystko od rodzaju i stopnia dojrzałości owoców zależy. W tym cała trudność. Trzeba się doktoryzować samemu, jak ze wszystkim
Może w tym roku będziemy mieć dużo swoich owoców, trzeci rok malin w końcu.
Kwitnie klon shirasawy Jordan, ale fotka za ciemna, bo zmierzch mnie wczoraj zastał.
Ja też wolę wytrawne
Z robionym winem to ponoć jest tak, że nie ma gotowej receptury, bo wszystko od rodzaju i stopnia dojrzałości owoców zależy. W tym cała trudność. Trzeba się doktoryzować samemu, jak ze wszystkim
Może w tym roku będziemy mieć dużo swoich owoców, trzeci rok malin w końcu.
Kwitnie klon shirasawy Jordan, ale fotka za ciemna, bo zmierzch mnie wczoraj zastał.

