Po budowie domu różne rzeczy pozostają, resztki cegły z posadzki werandy postanowiłam wykorzystać do murku który pozostał po fundamentach domku mam nadzieję że róże okrywowe które tam rosną pokryją ładnie tą cegłę. Do róż dołączyła pysznogłówka.
Rokitnik aby owocował potrzebował pary, prośba spełniona, ciekawe czy on też się wywiąże z owoców.
Na górce przed domem ma być las, na chwilę obecną jest młody lasek, pomiędzy trawnik który notorycznie wypala słońce, postanowiłam posadzić jałowce płożące które kiedyś pokryją trawnik, a wzdłuż podkładów są i będą dosadzone wrzosy.
Przy drewutni lekkie poprawki. Kiwi i ostrokrzew mają towarzystwo wrzosów, kosmosy, malwy, groszek pachnący.
Stipa, ale super w tej cenie!
Na pierwszej stronie zobaczyłam, że paulownię z nasionka wyhodowałaś jaka juz duża i masz złotą metasekwoję, jeśli dobrze rozpoznałam
Ale masz super trawniczek. Zieleń aż bije po oczach. A jak rabaty ruszą....
Świetny jest. Sprawdza się, miałaś już wcześniej? A może teraz ma lokatorów? Ja chyba muszę swoim zrobić, bo dzisiaj usilnie penetrowały wszystkie dziury w tarasowych dechach.
Chyba długo i nieciekawy widok na rabatę jest.
Ja swoje pomarańczki( a sadząc myślałam że to fioletki będą )ciachnełam do wazonu a resztę liści powyrywałam z cebulą i suszą się już w niewidocznym miejscu
Trawa wysiana czekamy na deszcz, lecz zbytnio się nie zapowiada że będzie padało, jak zwykle mam takie szczęście, za to jak umyję okna lub auto od razu pada.
Zimno-ciepło, ciepło-zimno... zwariować można z tą pogodą
Nie robię ostatnio zbyt dużo w ogrodzie bo sytuacja życiowa trochę mi się skomplikowała ale na poprawę humoru porobiłam kilka zdjęć.
Na początek krateczka do skrzyni, taka na szybko...
Przystojniak!
Kawał pracy u ciebie, plany ciekawe, wiadomo, że nie sam ogród...życie się toczy, jakos trzeba równowagę trzymać; wiklina nie wytrzyma, lepiej samemu coś zrobić z recyklingu, myślę o ławeczce, a kiedyś tekową sobie kupisz, ja nie mam ich, ale mam swoje i też służą