Moja walka z wiatrakami czyli kamieniołom trochę z przypadku
17:58, 17 kwi 2016
Tyle miłych słów że aż się zawstydziłam
Chyba trochę niezasłużone brawa ale dziękuję bardzo
Piwonia też mnie zaskoczyła. Musze poczytać czy je zasilać czy raczej tego nie lubią. W ubiegłym roku jak ją przesadzałam sypnęłam pod korzonek obornikiem, pewnie na jakiś czas jej starczy 
Szukając zdjęć rozchodnika dla Reni natrafiłam na fotkę sprzed kilku lat kiedy na środku podwórka królował świerk "Stasiu" Na koniec zajmował dosłownie 3/4 przestrzeni. Oto on i moja ukochana Allynka
Został podgolony ale nie zdało to egzaminu bo wysysał całe życie z trawy a jego korzenie wiły się po wierzchu. Psy dokładały swoje robiąc klepisko
Tak więc pożegnanie Stasia dało początek nowemu ogrodowi, który dziś się tworzy
Szukając zdjęć rozchodnika dla Reni natrafiłam na fotkę sprzed kilku lat kiedy na środku podwórka królował świerk "Stasiu" Na koniec zajmował dosłownie 3/4 przestrzeni. Oto on i moja ukochana Allynka
Został podgolony ale nie zdało to egzaminu bo wysysał całe życie z trawy a jego korzenie wiły się po wierzchu. Psy dokładały swoje robiąc klepisko
Tak więc pożegnanie Stasia dało początek nowemu ogrodowi, który dziś się tworzy
