Dużo pracy już zrobiłam, tylko te grabienie liści i to od sąsiadki, które mi nawiewa cała zimę to jakaś masakra 8 dużych worów i jeszcze trochę będzie i to dużo czasu mi zabiera, najgorzej, że pomiędzy kwiatami też ich pełno a tam nie idzie tego wygrabić bo zaraz uszkadzam młode przyrosty: Juz się zastanawiam czy może dmuchawą na liście tego nie wyzbierać bo mam taką. No i potem muszę jeszcze raz wygrabić trawniki i ponawozić. Wczoraj mój M piła w ręku i ciął , jabłon co była chora już i drugą poprzycinał, uschnięte od suszy dwie tuje. Ile teraz tych gałęzi, rozdrabniarką nie wszystko się da a najpier to muszę poprzycinać oj dużo jeszcze pracy. Krzewy poprzycinane, trawy też
Skoro słoneczko na moment wyjrzało trzeba było troszkę popracować i posadzić sadzonki bukszpanów zakupione "niechcący" wczoraj -to wersja dla M. - i zacząć jednocześnie ściągać folię założoną po budowie.
sadzonki wydają się być śliczne i do tego tanio kupione
mam nadzieję, że równo
tak wygląda na dzisiaj - posprzątam jutro. Niestety zabrakło trochę.
Haniu, Misia wychowana u nas, wzięliśmy 6-tygodniowego szczeniaka, na paluszku, w sypialni, caly czas z nami
Na zewnatrz, czyli z domu poszla od maja, ale cały czas z Sonia.
Ciagle ja glaskamy, noszona na rekach, z corą, z wnusiami, ciagle z kims jest.
Na spacery chodzimy, jak tylko przysiadziesz, juź się mości na kolanach.
Rozrabia, jak nie widzimy, dzis tylko 5 minut z oka...i juz bajzel zrobiła.
Myśle, ze po cieczce jej minie, nie wiem też, jakie geny nosi, bo to kundelek.
Ale ma i plusy, goni wroble, co panci nasiona sianej trawy wyjadaja
Mam wraźenie, ze ona stale cos musi gryźć i szarpać
Wkurzam się, ale przeczekam to, bo w końcu, jak wlasne dziecko chowana...taki typ i juź
Dzien byl mega pracowity.
Do plastikowej butelki wsypuję 6 czubatych łyżek gipsu i dodaję 0,2 L wody i dokładnie mieszam
Nadmuchany balon zakładam na butelkę.
Przelewam mieszankę do balona uważając aby balon się nie zsunął z butelki
Balon wiążę i wkładam do zimnej wody. Po 3-4 min. zaczynam lekko nim obracać w tej wodzie do momentu aż czujemy, że się nic nie przelewa w środku. Znak, ze gips zgęstniał i zastyga
Układam balon na blacie i po ok. pół godzinie delikatnie przecinam nożyczkami supeł balona.
Koniec Ja uciekam do balonów a Tobie Iwonko życzę powodzenia przy kolejnej próbie.
No to i doczekaliśmy się wiosny nie tylko w kalendarzu.
Od jednych świąt do drugich,
dla ogrodnika czas bardzo długi!
Kto ma zdolne ręce wolne od "pługa",
ten rzeźbi albo kołki do grabi struga,
a kto się nożyka nie ima,
czymś innym operuje, kiedy sroga zima!
Tak powstają lampiony, donice,
obrusy, serwetki, gipsowe figury.
Wszystko to światło ujrzy,
gdy minie czas zimy ponury!
Ustawione w ogrodach, na parapetach,
na tarasach, zawieszone w oknach,
będą zdobić otoczenie i powodować
zachwyt gości i ich zauroczenie!
Drogie ogrodniczki mam zagwozdkę nie do rozwiązania sama.
Otóż bede robić dwupoziomową dzialke z kamieni granitowych,murek będzie miał gdzieś 50-70 cm wysokości długi na 17 metrów,doradzcie mi jakie kwiaty posadzić pod ten murek,tzn przed murkiem,co by kwitły całe lato i jednocześnie zimowały w glebie-miedzy nimi posadze cebulki co by kwitły na wiosne,stanowisko słoneczne coś takiego tylko że bez kostki na dole i schodki proste 2 albo 3