Kolejna sobotnia opowieść jesienna.
21 października. Piękny, słoneczny dzień.
W piątek wieczorem było 20 stopni. W sobotę w ciągu dnia 24. Szalona temperatura jak na tę porę roku.
Ale przyjemnie było w szortach wsiąść na rower i jeździć do późnego wieczora.
Elu, te hortensje są przepiękne. Jakie nasycone kolory. A ta na trzecim zdjęciu bardzo delikatna, ciekawa.
Elu cięłaś coś?
Ja zaczęłam ciąć przed zimą jałowcowy szpaler za płotem.
Ogrodowe piękne wcale nie są przejaskrawione liście by były też bardziej zielone to pewnie po deszczu robione.
Też mam takiego Marcinka pnącego 4 rok, ale dopiero od zeszłego roku zaczyna rosnąć u mnie się płozy po płaskim. Jak dla mnie ma jedną wadę zaczyna za późno kwitnąć dobrze, że mrozu nie ma a jak był to go nie złapał.
U mnie żaden ciemiernik nie ma kwiatów nie wiem co robić strajkują czy co.
Czekam na paczkę z marcinkami we wtorek ma być.
W tym roku bardzo ładnie kwitna.
Niektóre muszę przesadzi. Bo wysokie i łysieją (schną) od spodu. Źle to wygląda.
Albo posądzać je niższymi.
Wszystkim jakimś zazdroszczę u mnie nie za bardzo rosną mimo starać i pielęgnacji.
Nie znałam symboliki żółtej wstążeczki w Polsce, choć z samą chorobą miałam osobisty problem. Na szczęście skutecznie zażegnany.
Wstążeczka widoczna na balkonach zaintrygowała mnie już w naszej malutkiej miejscowości. Wraz z katalońsją flagą pojawiała się na wielu balkonach. Po wczorajszej wyprawie do Barcelony zachciało mi się doszukać powodów
Nie tylko widok słodyczy powodował oczopląs kolorystyczny. Podobnie prezentowały się desery owocowe i stoiska z owocami. Trudno też przejść obojętnie obok stoisk z owocami morza i wędzonkami.
Mam posadzone klony w orientalnym zakątku i o ile ten czerwony dissectum garnet jest wolno rosnący-(to ten co był złamany), to drugi sango kaku wystrzelił nie wiadomo kiedy. Mam obawy, że wybrałam złe miejsce. Nie chodzi o warunki bo tutaj jest półcień i utrzymuje się wilgoć, ale poczytałam, że on całkiem spory może urosnąć. Czy wzrost klonów palmowych można ograniczać cięciem? On-sango kaku mi tu idealnie pasuje teraz.
Na wiosnę mur będzie zasłonięty pergolą, nie wyrobiliśmy się w tym sezonie. Jeszcze dojdzie misa wodna. Siedząc na tarasie świetnie rośliny odbijają się w lustrze i do tego jak jest ładny zachód słońca to jest bajecznie Tutaj lubię czerwień
Wyciszenie na forum duże, ale to oczywiste o tej porze Trochę dziwna tegoroczna jesień, mnie się nic nie chce robić, nawet liście leżą i nie ma kto posprzątać Za oknem szaro/buro.
Miałam wybrać drzewo w miejsce gdzie aż się prosi i dalej nie jest wybrane
Świdośliwy się powoli przebarwiają, a szałwia dalej nie czuje, ze trzeba ze sceny zejść
Przed Tobą jeszcze mnóstwo czasu na realizację marzeń. Mnie już trochę wiek pogania. Korzystam póki jeszcze ogarniam rozkłady jazdy, mapy i rezerwacje.
Mam w sobie trochę żalu do historii, że z powodu jej zawirowań tak długo świat był dla mnie zamknięty. Zwłaszcza, że objęło to te lata w moim życiorysie, kiedy człowiek jest skłonny do realizacji najbardziej zwariowanych pomysłów.
A Gaudi wart jest zainteresowania. Wczoraj odwiedziliśmy Palac Guell.
Przy okazji spaceru po La Rambla, której powierzchnia zdawała się falować pod stopami, zajrzeliśmy na historyczne targowisko La Boqueria.
Na końcu deptaka Krzysztof Kolumb wskazywał nam kierunek dalszych wypraw.
Na Wzgórze Montjuic wjechaliśmy kolejką. Piękny teren spacerowy z cudowną panoramą miasta i portu. Wyczytałam, że Gaudi nie chciał, by projekt wzniesiony ludzką ręką przewyższał dzieło Boga, dlatego Sagrada Familia jest kilka metrów niższa niż wzgórze Montjuïc. Z tego wzgórza pozyskiwano materiał na budowę niektórych elementów bazyliki.
Z innych ciekawostek miejskich. Na wielu barcelońskich balkonach, także w mniejszych miejscowościach pojawiają się tajemnicze żółte wstążeczki. Zaintrygowały mnie.
W 2017 roku odbyło się kolejne starcie Barcelony z Madrytem. Uwięziono wtedy wielu katalończyków, a wyroki nie były niskie, od kilku miesięcy do 13 lat więzienia. Na znak solidarności z więźniami politycznymi umieszcza się właśnie te wstążeczki.
Barcelończycy ponoć chętniej używają francuskiego niż hiszpańskiego , a kataloński kojarzy mi się z norweskim.