Aniu,moje drzewa rosną przy płocie, to tylko 4-5 m szeroki pas.
Nie martw się Twoje też przegonią rodki. Sosenki fakt rosną dość wolno, brzozy i modrzewie zdecydowanie szybciej, ale za to lepiej się nadają na sąsiedztwo dla Rh.
Ja gdybym jeszcze raz sadziła drzewa to właśnie same sosny bym posadziła. Kocham te drzewa, te igły, szyszki w poszyciu i ten zapach
Nie wyobrażam sobie mojego ogrodu bez drzew liściastych.Z liśćmi nie mam aż takiego problemu.Zresztą nie ma ogrodu bezobsługowego.Mam już w ogrodzie brzozy te polne właśnie.Bardzo podobaja mi się te dęby Elu.Pięknie się przebarwia .
No mam ale to pas długi na 25m i szeroki 4-5. Sadziłam tam drzewa bo w planach ma być pod tym płotem droga więc chciałam się odgrodzić. Drogi jeszcze nie ma a drzewa wyrosły i zostały. Teraz zabierają całą wodę pobliskim roślinkom, szczególnie że to same pijaki, brzozy, świerki, modrzewie i dwie sosny. No te ostatnie może nie takie pijaki
Basiu często do Ciebie zaglądam, ale rzadko udaje mi się coś napisać, ponieważ mam stale problemy z internetem.
Piękny jest dywan z liści brzozy.
Odnoszę wrażenie, że brzozy są ulubionymi drzewami "mieszczuchów". Sąsiadka nie mogła się nadziwić, że sadzę brzozy - dla niej brzoza to chwast.
Haha. Widzę to. A wrysuj mi, proszę, w pierwszą wersję zamiast drugiej śliwy amanogawę, potem są dwie śliwy i tam jest trochę błędnie - tam jest sporo miejsca na dwie amanogawy zamiast piątej śliwy. i znów dwie śliwy - one są bardziej w prawo
Ciekawe, jak będzie
Tej brzozy jeszcze nikt nie ma To nowość, którą chciałam u siebie w suchym cieniu przetestować ale też zrezygnowałam ze względu na nadmiar gatunków
Ona zasadniczo bardziej do słońca ale tak sobie myślę, że tutaj będzie dobrze wyglądała - nie powinna mieć takiego żółtego, kanarkowatego wybarwienia, tylko taki limonkowy, jasny i żywy odcień zieleni. Powinien ładnie rozjaśniać ale nie dawać tego kiepskiego efektu, popularnego w zieleni miejskiej
Z tego względu nie widzą mi się tu żadne trzmieliny dwukolorowe
Zamiast brzózek palibin mógłby być ale czo on tam będzie kwitł za dwa lata, jak drzewka urosną?
Tobie się bardziej podoba pierwsza wersja, a mnie druga.
Pierwsza jest dla mnie nieco przerażająca
Asiu, Ty to jak puścisz wodze fantazji!! Dzięki za twój głos! Jakże cenny!
Najchętniej, to ja bym tu wogóle zrezygnowała z trawnika i zrobiła piekną rabatę ale wiesz, lubię swojego M bardzo, wolę z Nim i trawniczkiem niż bez obu
Tak więc. Oswajam właśnie Twoje projekty, za które baaardzo dziękuję! Bliższy jest mi chyba ten pierwszy, ze względu na mniejszą ilość gatunków. Już mam dość tego chaosu. Marzy mi się tam ład i spokój. Palibina mam nieszczepionego i chętnie powtórzę to nasadzenie - on przez cały sezon jest bardzo dekoracyjny. I zdrowy.
Zjednej strony podoba mi się Twój pomysł z posadzeniem zielonych wiśni, ale z drugiej obawiam się ponownego bałaganu. Choć rzeczywiście, jeśli dosadzę jeszcze ze dwie śliwy, to może zrobić się mocno ciemno. Muszę to przemyśleć.
Czy te okrągłe brzozy, o których pierwszy raz słyszę, dadzą radę w cieniu - bo na ich wysokości jest jednak cień.
Choiny jako stożki, jeddeloh i żółte kulki typu ta brzoza intuicyjnie mi baardzo pasują jako niższe piętro.
Mam pytanie - czy zamiast tych brzózek nie zostawić żółtych trzmielin, które mi tu pięknie rosną i ładnie rozjaśniają? Jedynie uporządkować nasadzenie.
To tak na szybko. Do przemyślenia.
Asia, wielkie dzięki!
W drodze wyjasnienia napisze, ze do LM trafilam po kore drobniutka, ktora wykorzystam do okrycia hortek ogrodowych jak juz zima postanowi przyjsc Musialam skorzystac z okazji skoro eM dysponowal miejscem w samochodzie
Przez wszystko to co sie teraz dzieje i znowu klopoty z nadgarstkiem mam opoxnienie w przygotowaniach jesiennych.
Pozostalo mi do zasadzenia sporo cebulowych, nadal na sadzenie czekaja brzozy. Czekam na przesylke z rozami. Pelargonie jeszcze nie schowane w doniczkach na tarasie... Brakuje czasu i rak
Najbardziej zla jestem na reke - nie posmarowalam przed snem i teraz mysialam wstac bo bolala. Oszczedzam ja na sadzenie roz, a reszta jakos poleci.
Ze zdjeciami ogrodka jestem do tylu, moze jutro wroce za jasnosci to bym cos cyknela... Eh ten czas!
Tak jak prawie wszyscy na tym forum nie mialam pojecia, ze brzozy jak chwasty rosna. Wiec kupowalam durna placac krocie bo i o tym nie mialam pojecia, ze to drogo.
Mam ok 30 brzoz jak widzisz te przy altanie kupowane troche wieksze bo chciałam wieksze drzewa. Te brzozy na ktorych tle rosna 3 szmaragdy to derenbosy, brzozy brunatne podobno, kupowane ze samosiejek po 10 zl kupowane ok 1,5 metra takie witki. Rosna pieknie.
Brzoza sie rozsiewa kazdego roku na skalniaku mam tysiace siewek.
A w doniczkach mam 30 szt bede sadzila do gleby wiosna.
Jak masz miejsce to posadz, szybko rosna. Jak chcesz zagajnik to wez lopate i w pola posadz dziczki. Jak chcesz miec derenbosy czy inna odmiane trzeba kupic.
Brzozy to pijusy i maja ardzo plytki system korzeniowy.
Moje brzozy jeszcze bardzo zalistkowane ale podobno od jutra ma przyjść mocny wiatr, w sobotę będzie grabienie.
Piękne zdjęcia brzóz i dywanu z liści.
Pozdrawiam Basiu
U nas nie pada, mamy piękny wieczór z pełnią choć trochę pochmurno jest.
Pstrykam po prostu, zwykłe fotki, ale cieszę się że Ci się podobają Dziękuję!
Ja jutro dalej będę pomagała M przy budce, mam nadzieję że wkrótce będzie koniec
Kocham liści, uwielbiam w nich brodzić Jesień!!
Cześć u nas też od rana mgła, potem słońce, a teraz pada.Lubię oglądać Twoje pstryczki, jak Ty to robisz? Liści to pełno macie z tych brzóz.Ja mam sąsiadowe brzozy i już pełno liści w II ogrodzie.Jutro mam wolne, to może też uchwycę mglisty poranek,pozdrawiam.
Elu piękne jesienne widoczki serwujesz,a te brzozy takie dziczki czy celowo sadziłaś w ogrodzie.Marzy mi się taki mini lasek brzozowy w rogu działki.Bardzo lubię te drzewa i mam już parę sztuk.
Agnieszko, po raz nie wiem który przyjmij wyrazy uznania dla Twojego ogrodu! Trudny teren, ogrom pracy, wszystko tak idealnie wypielęgnowane. (co sposobu prowadzenia trawnika zgadzam się z Tobą). Mam pytanie co do brzozy przy kąciku biesiadnym - co to za odmiana (gatunek)? Wygląda na to, że podcinasz ją regularnie?
Dorotka deszcz pokrzyzowal mi wiazanie. Pozniej zwali mi sie wszystko na glowe. Wiazanie, odkurzanie, podcinanie roz, odkurzanie roz z suchych lisci w zwirze.
Ty wiesz ile to roboty nikt mi nie pomoże to moja praca.
Na horyzoncie zla pogoda i 1 listopada wyjazdy.
Skalniak w lisciach z brzozy i ciagle spadaja tez odkurzam.