Bardzo podoba mi się ta jesienna fotka.
Ale super miałyście spotkanie.
Pozdrowienia dla obu Dam w Jesiennej Scenerii Twego pieknego ogrodu.
Moje jesienno-zimowe cyklamenki mrugają do Was oczkami
Cofnęłam do tyłu.... ostatnie 2 dni.. ależ się worek rozpruł... pootwierałam zakładki i będę w miarę możliwości odpowiadać, odpisywać i składać rewizyty, bo gościć sie też lubię u innych
Ale na razie trzeba popracować .. koniec przerwy ...
I przed i po..... Ci którzy śledzą mój wątek od dawna pamiętają dylematy odnośnie czy przenosić szklarnię czy nie..
03.11.2012 i szklarnia
Będzie pięknie Murek w moim klimacie
u mnie różnica między początkiem domu a końcem po przekątnej wynosi 1 metr po nasypaniu ziemi, wcześniej było grubo ponad 1 metr
Nie wiem co się stało, ale gdzieś odpowiedz porwał kosmos.
Mogę się domyślać, że napisałam, ale nie nacisnęłam "wyślij", potem zrobiłam odśwież, cofnij, albo coś innego , tak to jest jak się robi 100 rzeczy na raz. Naotwieram 1500 zakładek bo wszędzie mam zaległości i potem się to wszytko miesza, nie to co trzeba zamyka... i tak mogło być..
W sprawie ogłoszenia zdecydowanie chyba foto faceta zrobiłoby na mnie większe wrażenie A jeszcze większe jakiś widoczek Oglądałam Twoje obrazki i słowa zachwytu nad gaurą Mi się wysypała po ostatniej zimie (miała za mokro), bo poprzednią przeżyła. Jakbym miała miejsce to na pewno bym kupowała ją sobie nawet jako jednoroczną. Latem w sklepie przykleiły mi się dwie doniczki ogromnych okazów, biała i różowa.. jednak rozsądek przy kasie wygrał i odniosłam.. po 25 zł były!! Nie mam gdzie posadzić ,a zimy mogą znów nie przeżyć.. i kupa kasy poszłaby w błoto. To tyle było w poście poza pytaniem
A werbeny mam tylko o liściach zielonych, nie zetknęłam się z odmianą o liściach bordowych. Podejrzewam, że to może jakaś wybrakowana sadzonka której brakło jakiegoś pierwiastka (chyba forsfor odpowiada za takie kolory). Jak nasiona masz od Krysi (upss tego już nie pamiętam, a sorki nie mam czasu na odszukiwanie starego pytania)) to znaczy, że dostałaś z werbeny patagońskiej. Chyba, że nastąpiło jakieś skrzyżowanie pomiędzy roślinami????? Zbieraj nasiona i wysiej wiosna..zobaczymy co z tego wyjdzie.
I szkoda, że zamiast foty baby nie dałaś foty tej werbeny.... może by co pomogło.
A i Alince nie odpowiedziałam... ot skleroza..
Ulubieniec liście jeszcze ma
Sylwia ,Ewo Rh - to zdjęcie jest sprzed kilku lat, potem obcięłam mu kilka gałęzi bo marne były i w tym roku tak wyglądał, nie mam zdjęcia z przodu, wszystkie są pod kątem
Begonii królewskiej nie znam, nie uprawiam, tym bardziej dziękuje za informacje. Natomiast z tym sposobem rozmnażania wegetatywnego, za pomocą rozmnóżek, spotykam się wśród roślin wodnych np. u tropikalnej lilii wodnej 'Tina' czy jej zimotrwałej kuzynki 'Colonel'.
myślałam,że ta trawka o którą pytasz to Hakonechloa macra ale po lepszym przyjrzeniu się myślę,że to jednak coś innego bo wygląda na jakąś taką bardziej delikatną.Może jakaś zwiewna turzyca
Powiem Wam szczerze, że mi też najbardziej podoba się wersja z trzema wiśniami lecz obawiam się, że u mnie może to wyglądać trochę od czapy. Mam każde drzewo z innej parafii i nagle taki porządek się trafi
nabazgrałam jeszcze coś takiego (3 drzewo przypadkowe)
i z klonami bordowymi np. te o których pisała Kasia + wiśnia umbra
O, już coś tu rośnie. Z ilością gatunków na jednej rabacie też miałam problem (i mam w pewnym stopniu do tej pory). No, po prostu tyle jest pięknych roślin że każdą chciałoby się mieć. Ale kiedyś przyjrzałam się dokładniej czemuś co zostało zaprojektowane przez zawodowca i bardzo mi się podobało. Ze zdumieniem odkryłam że na jednej rabacie wcale tak mało gatunków nie ma gdyby je policzyć. No, może zamiast dwudziestu było 5 -6 ale to i tak moim zdaniem sporo. Jak się ma 5500 m to na pewno w innym miejscu można wkomponować te, które tutaj się nie zmieszczą .
Co do "mopa" to nie sadź pod brzozami, zbyt duża konkurencja.