Popaczyłam, poczytałam o kochaniu weekendu, ale o hortensji nie pojęłam o co chodzi, czy już wielka jest? A moje Pilgrimy w garażu już niezadługo będą kwitnąć.
Chodzi mi o to czy zmarznie to zielone co wypuściła Ale znając życie i tak znów będą rosnąć od ziemi
A z Pilgrimami fajnie - zetniesz sobie do wazonu i będzie jak w maju
A moje lidlowe hiacynty powinny też niedługo zakwitnąć - gorzej jak wybujają i będą leżeć....Chyba wybiorę się po gałązki dla nich
Sebku ponieważ cebulek hiacyntowych nie wsadzam do gruntu, dlatego do każdej łodygi wbijam patyczki do grillowania. Stoją pionowo i trzymają formę !
Danusiu wiem i wiem, że to nie jest proste - a tym bardziej dla nowicjusza, który nigdy tego nie robił - artykuł przeczytałam oczywiście i przeczytam jeszcze pewnie kilka razy...i to nie tylko ten (super wyglądają te poprzycinane iglaki). Dlatego nie będę robiła tego sama i nie dopuszczę do tego mojego M. który ma jeszcze mniejsze doświadczenie i zero cierpliwości do ogrodu... Szukam kogoś kto mi pomoże w realu a zdjęcia (tak tak świerków) będą tylko poglądowe co chciałabym uzyskać mniej więcej. Jak mi się to nie uda to te świerki i jodełki będą tak chaotycznie sobie rosły nie pasując do niczego... Zaparłam się więc i chcę jakoś je okiełznać... czytam, czytam, pytam, oglądam, szukam tych co się znają. Wolę zapytać poczytać kilka razy - mój M. już się w głowę puka że się tyle kilkoma drzewami zajmuję Ale akurat na to jest czas (zwazywszy tym bardziej że u mnie dzisiaj od rana sypie śnieg). Nie chcę zrobić im krzywdy, chcę żeby bylo ładniej, mniej chaotycznie. Danusiu - ja jestem czasami rozsądna aż do bólu A spróbować muszę i mam nadzieję, że jakoś to wyjdzie dobrze choć pewnie nie idealnie - jednak pokażę co wyszło "Dokumentacja" fotograficzna jest naprawdę tylko poglądowa
Pozdrawiam śnieżnie (niestety no ale cóż wszak to dopiero luty)
A ja Wam powiem co jest ciagle na "dachu nad gwiazdami" ostatnio był dom Doroty Szelągowskiej, córki Katarzyny Grocholi i tam czerń wczechobecna, czarne szklane ściany, łazienka z czarno białą na plexi pnie drzew, ona jest projektantką wnętrz i trąbią ciągle, że czerń nie zmniejsza pomieszczenia w żadnym wypadku. I jest ciepła wręcz.
Czerń w szczególności w taflach szkła mnie zachwyca Może kiedyś po remoncie będzie czarno
A ja Wam powiem co jest ciagle na "dachu nad gwiazdami" ostatnio był dom Doroty Szelągowskiej, córki Katarzyny Grocholi i tam czerń wczechobecna, czarne szklane ściany, łazienka z czarno białą na plexi pnie drzew, ona jest projektantką wnętrz i trąbią ciągle, że czerń nie zmniejsza pomieszczenia w żadnym wypadku. I jest ciepła wręcz.
Które zdjęcia masz, świerków? Linię ostateczną wytycza się w realu, bo jak mają zostać gołe kikuty, to się ją przesuwa. Nie tak na sztywno, zdjęcie i już tniemy
Ogrodnik powinien wiedzieć, ja bym wiedziała gdzie i w którym miejscu wystarczy.
Koniecznie najpierw przeczytaj ten artykuł o cięciu iglaków. To poważna sprawa takie radykalne cięcie.
Trzeba ją odpowiednio od pojedynczego badyla tak poprowadzić. Przywiązać do palika im uszczykiwać wszystko od dołu, Jak już "pieniek" osiągnie 1,20 to ucinasz górę i kształtujesz koronę. I gotowe,
A mnie się wydaje, że najpierw trzeba wytyczyć linię trawnika, żeby było wiadomo gdzie jest granica nasadzeń, a gdzie ma być trawnik i od tego trzeba zacząć.
Dopiero potem w ramach rabat czyli teren wolny od trawy - planować poszczególne miejsca czyli warzywnik i krzewy w sadzie.
Twoja propozycja na czerwono wprowadza dalej coraz więcej chaosu, zrób jakąś spójność, Ja tak na szybko, wrysowałam Ci np. propozycję trawnika i warzywnika oraz kratka czerwona to płyty czy kostka (nie wiem z czego są tarasy) - musi być jakaś komunikacja między tarasami.
Bukszpanów wcale nie trzeba przesadzać, trzeba ich dokupić żeby otoczyć nimi okrągły placyk w głębi ogrodu, trójkątne rabaty. Na froncie posadź coś piennego np, trzmielinę, hortensję, pod nimi obwódka trójkątna z bukszpanu i w środku jeszcze mogą być hosty o białych liściach np. Patriot.
Rabaty można pomniejszyć, ale trawnik musi być trawnikiem z konkretną linią i kancikami.
Możesz rabaty przesunąć, miejsca jest dosyć dla psa też znajdzie się miejsce jak musi
Potem on sobie wyznaczy ścieżki, a ty usuniesz stamtąd rośliny i każdy będzie zadowolony.
Żeby psa oduczyć biegania po rabatach należy rozciągnąć drucik na wysokości wzroku psa i otoczyć rabaty nim.
Danusiu ten mój pies nie jest taki zły potrzebuje tylko troche miejsca przy płocie.Jakoś szczęśliwie nie kopie już dołów , ucywilizował się trochę, także rośliny są bezpieczne.
Będę musiała przesunąć całość bardziej wgłąb ogródka... a w sumie i tak nie mogę sadzić żywopłotu tuż przy ogrodzeniu, bo muszę je co pewien czas malować, także potrzebuję dojścia. Postaram się wkopać krawężnik, na pewno nie zrezygnuję z roślin
Doły są najgorsze, ja mam malutką suczkę, jest tak grzeczna, nic nie robi i tylko za kotem obcym ja wypuszczam, żeby mi nie oblewały bukszpanów i nie ...no wiesz co robią kociska obce.