W ostatnich dniach wiosna przygalopowała, w niedzielę wielkanocną pogoda dosłownie rozpieściła.
Było cudownie cieplutko, 50 km na rowerze zaliczone.
Dziś znów chłodno, ale przebiegłam wczoraj z aparatem chwytając to, co rozkwitło
Dziś też nie wiele zrobiłam. Ale dokończyłam mleczną drogę w przedogródku Ostatnio myłam kamyczki kercherem. Tym razem dosypałam po wierzchu nowych.
Wczoraj chciał je udawać grad.