Tak, jeśli donica wymurowana albo inna, to woda musi mieć swobodny odpływ, ale trzeba pozostawić zapas. Tzn. wypuścić rurkę, żeby na dnie nieco (około 10 cm) zostawało wody, będzie podsiąkać.
Albo położyć taką specjalną jak do zielonych dachów warstwę kubełkowatą, gdzie woda zatrzymuje się w kubełkach, a jak się napełnią, to wypływa przez dziurkę w górze kubełka.
Przykro mi to napisać Tobie Gosiu, ale niestety Synuś jest Tatusia nie Twój , ale Mężczyzna się z niego zrobił, fiu, fiu.... No fakt do przedszkola za duży
sadzicie już? ja jeszcze chyba chwilę poczekam, choć możę warto wykorzystrac, że ziemia teraz mokra po deszczach. u mnie tylko biel i fiolet, wiekszośc do ziemi trochę do donic.
Zakochałam się w Twojej werandzie, jest tak klimatyczna, że zaczęłam kombinować, by u siebie coś takiego dobudować. Wieczory w bujanym fotelu wśród odgłosów natury...-bezcenne
Późne lato może być bardzo zjawiskowe dzięki subtelnym zestawieniom. Dziewanny, rozchodniki o ciemnych liściach i nieco śnieżnej bieli firletki. Sami zobaczcie. A na deser suche czosnki w beżu i fiolecie.