Dziewczynki, czy ktoraś ma ostnicę trzcinowatą? Wysoka trawka, falująca, wyprostowana jak nasza stipa, ale przebarwiająca się na ceglasty kolor.
Widzę, że na zdjęciach szału nie robi, ale w rzeczywistości ładnie się prezentuje...
Kupiłam na ryneczku. Pan oczywiście zapewniał, że zimuje... Ostnica to stipa, czyli nasze zwiewne trawki, niezimujące. Myslałam więc, że to jakaś bardziej odporna odmiana. W necie jednak doczytałam, ze nie...
A już tyle razy sobie powtarzam, że na ryneczku nic nie kupuję...
Magdo - zapraszam na mały spacer do herbaciarni, wrzuciłemu tam u siebie pare fotek z unikatowymi odmianami klonów palmowych (początek fotorelacji stronie na 24 ).
Karolino - zapraszam na mały spacer do herbaciarni wrzuciłemu tam u siebie pare fotek z unikatowymi odmianami klonów palmowych (początek fotorelacji stronie na 24 ).
Kasiu - zapraszam na mały spacer do herbaciarni wrzuciłemu tam u siebie pare fotek z unikatowymi odmianami klonów palmowych (początek fotorelacji stronie na 24 ).
Zapraszam gorąco
fotka na zachętę:
pozdrawiam
Jan
ps
... ale nie ma tam podziału na usytuowanie klona : cień - słońce
Gosiu - zapraszam na mały spacer do herbaciarni wrzuciłemu tam u siebie pare fotek z unikatowymi odmianami klonów palmowych (początek fotorelacji stronie na 24 ).
Dorotko - zapraszam na mały spacer do herbaciarni, wrzuciłemu tam u siebie parę fotek z unikatowymi odmianami klonów palmowych (początek fotorelacji stronie na 24 ).
Zestawienie ML i zawilców ostatnio popularne - też takie mam, tylko moje zawilce maleństwa - jeszcze nie ma co pokazywać.
A Ty jaką tam masz odmianę zawilców?
Co ile masz te śliwy wiśniowe i na jakiej wysokości one są szczepione?
Red Baron na pewno da radę, a rozrasta się szybko, niewiarygodnie szybko.
Mam też berberysy Orange Rocket tak im było dobrze między brzozami, że porosły potwory, wczoraj się wkurzyłam i przycięłam je konkretnie - nie wiem czy im nie zaszkodzę, ale trudno, niech się ogarną!
Mam dużo odmian berberysów i upały najgorzej znosi Bagatella, niektóre Goldality też trochę poprzypalane - ale one twarde bestie są - szybciutko puszczą nowe listki!
Tak pomyślałam, że nie pokazywałam wam nigdy mojego domku od północnej strony... tam zawsze cień, ponuro, szambo... rabata do kompletnej przebudowy, nie skonczony fasyjot....
Ale stwierdziłam, mąż teraz po 5 latach, he he, kończy tą stronę domku... pokażę...
I moja kochana różyczka nn... ale kwitniezawsze pięknie, potem powtarza kwitnienie prawie do zimy... jedyna, którą chcę zostawić na tej rabacie...
zapraszam wszystkich miłośników klonów palmowych do siebie na mały spacer po herbaciarni, wrzuciłem tu parę fotek z unikatowymi odmianami tej rośliny (początek fotorelacji: "Chashitsu - herbaciarnia japońska ogród trójkątny" początek na stronie 24 ).
Dzisiaj trochę historii jak doszłam do tego co kocham w ogrodzie
Trochę zdjęć przygotowałam więc pewnie z godzinę będę wgrywać...
Wprowadziliśmy sie w 2012 r., na poczatku 2013 posadziliśmy żywopłot...Jaka ja byłam szczęśliwa i głupia... miałam nadzieję, że te drzewka od dołu zarosną i będą całe zielone...hmm
Zaplanowałam rośliny i posadziłam. Byłam przekonana, że to koniec moich myśli, wizji o ogrodzie...miało rosnąć, być zielono i koniec. Dwa klony rdzawe posadziłam, do tego trochę kwiatków i traw i byłam mega zadowolona
Po kilku tygodniach stwierdziłam, że coś mi brakuje i może róże i coś kwitnacego?? Zaczęłam kokoszkować
Jolu - zapraszam na mały spacer do herbaciarni wrzuciłemu tam u siebie pare fotek z unikatowymi odmianami klonów palmowych (początek fotorelacji stronie na 24 ).
Rubinteppich, rzadsze, z dłuższymi gałązkami, pojedyńcze
2 rośliny poza doniczkami i połowa Rubinteppich miała totalnie przesuszone podłoże
tak to jest jak się kupuje w ciemno
ale ogólnie rośliny są w dobrym stanie
podlałam, poszły do cienia i się zastanawiam czy sadzić
Tak jednoroczne z siewu. Ale coraz trudniej z sianymi astrami (nie chcą wschodzić, padają wschody). Sieję ja, sieje Ojciec - kilkakrotnie nieraz. Nie wiem, gdzie tkwi przyczyna takich astrowych zachowań. Kiedyś mieliśmy własne nasiona astrów i te były niezawodne.
Trzeba jak nic własny bank nasion prowadzić - to już wiem na pewno. Np. w tym roku już zasadzam się na piękną cytrynową niższą aksamitkę u rodziców.