Malgosia, az musialam w necie poszukac, co to ta kosztela, zapowiada się super, poczekamy, co powiesz po zbiorach. Moje winogrona sa rewelacyjne, maja taki specyficzny smak i zapach, niepowtarzalny, wrecz odurzajacy.
Rozplenice Rubrum szaleja ciagle chce je orzezimowac, szkole sie, ale wszedzie odradzaja
Mi też podobała się ta rudbekia.
Spróbuję zebrać nasionka.Bo sama wątpię czy taka zimuję.
Tak dwa ogrody,.Jeden zrobiony, drugi nie dwa domy.Wszystko do obrobienia.Tylko dwa razy więcej czasu nie .a raczej mniej, Bo dużo dalej do pracy, i wszędzie.Nawet do sklepów.Jak ja z tym sobie poradzę teraz to nie wiem
Hmm ten pomysł z zaproszeniem ludzi z O... to całkiem nie zły.Nigdy nie byłam na żadnym spotkaniu.Nigdy też nic nie organizowałam, bo nie wiem ani jak, ale godna propozycja do rozważenia.Ciekawa jestem czy chętni tylko do odwiedzin by byli??
Na nowy wątek , to nie wiem czy czasu mi starczy...
ale na pewno będę potrzebowała dużo rad, podpowiedzi, co do tego nowego- tworzenia ogrodu.
Oczywiście liczę na was
Kupiłam w zeszłym roku sporo świerków pospolitych. Młode wiosenne przyrosty były dla mnie dziwnie niebieskawe przypominające raczej świerk srebrny, ale pomyślałam że poczekam. Czekam i czekam a ten niebieskawy kolor nie zmienia się w zieleń. Zerknijcie czy to aby na pewno świerk pospolity. Miał być żywopłotem więc nie bardzo mi pasuje do tej roli srebrny świerk
Pomysł nr 1, czyli mała rabatka - oczywiście pod wpływem Ogrodowiska:
- hortensja bukietowa Limelight (już jest - moja pierwsza),
- 3 x tuja - aurea nana (nie wiem, czy nie za mało tam miejsca),
- 3 x trawa - rozplenica (a może jeden miskant pod oknem),
- dużo cebulek - ale jednego rodzaju,
- obwódka z bukszpanu.
Witaj Edytko,
wpadłam z rewizytą
Ty masz kochana jeszcze dalej niż ja do działki - u mnie to 30 km (i ja narzekałam... )
Kicia Twoja czy miejscowa?
Pozdrawiam i dalej oglądam
Nie pamiętam jak to jest jak pada, jak deszczyk szumi..
Jak powietrze później pachnie świeżością ,jak miło.I jak dobrze i lżej ,że nie trzeba podlewać
O siły to na prawdę dużo trzeba do tej przeprowadzki . juz się przekonałam , te pakowanie, przewożenie, noszenie .Jeszcze dużo mamy do zrobienia, przewożenia
Dzisiaj poszło dużo..Miałam z 6 osób do pomocy przez cały dzień( moi znajomi- przyjaciele,Dobrze,że są ) : teraz będę miała do pracy nie o 2 km, tylko jak się okazało o 5 km więcej .To teraz już 10 kmb Będzie
Trudno, damy radę
Dziękuję za trzymanie kciuków i nie tylko.Za wszelakie wsparcie