TAR, obie donice kupione w "Oszą" na Szczęśliwej, ta mniejsza w zeszłym roku
U innej sąsiadki magnolia posadzona 5 lat temu jeszcze ani razu nie zakwitła, nie wiem o co chodzi z tymi drzewkami.
Z klonami zaszalałaś, ale jak im dobrze, to co sobie żałować Ja u siebie wolałabym innego klona, ale kupiłam bez zgłębiania tematu Beni Maiko a on rośnie bardziej kuliście i jest chyba za duży do mojego ogrodu. Rośnie powoli, będę się później martwić
Ta nasza magnolia wyglądała kiepsko, sąsiadka posadziła ją zanim powstała rabata, po prostu w zapuszczonym trawniku, nie wiem czy sypnęła coś w dołek. Przekopałam jej ziemię wokół z kompostem i kwaśnym tortem, podlewałam Astvitem i zrobiłam oprysk na grzyba. Od zeszłego sezonu ładnie kwitnie, nie miała grzyba.
Rzeczywiście ryzykowna decyzja. Ale kto wie... Czas pokaże. Moja magnolia rośnie na bardzo wietrznym stanowisku, aż przechyliła się w jedną stronę. I teraz rośnie taka pochylona. Zimą musi być wystawiona na silne, mroźne wiatry. Na początku ją chyba owijałam agrowłókniną... Teraz radzi sobie sama.
Druga magnolia "Red As Red" choruje i nie wiem, czy przeżyje.
Ta "Sunsation" też ładna, żółta ale z różowym rumieńcem. Ech, gdybym miała teraz kupić nową, chyba bym się nie zdecydowała. Zbyt duży wybór, wszystkie ładne .
Pamiętam historię twojego drzewka. Pojawił się optymizm
Ta żółta magnolia, jeśli ma delikatny cytrynowy odcień może ładnie wyglądać, patrzyłam sobie w necie. Wydaje mi się, że te kwiaty będą w takim tulipanowym kształcie. Początkowo byłam sceptyczna do tych nasadzeń, bo wybrano kapryśne i wrażliwe drzewka, zwłaszcza, że są w donicach posadzone na dość wietrznym stanowisku i od tamtej strony bije zawsze chłód od takiego jakby wąwozu. Jak dadzą radę będzie fajnie
A dziękuję w imieniu tulipanów.
Mogłoby być ich więcej.Ale co roku trochę ich przepada. Trochę dokupuję i żony przepada i tak w kółko. Tylko te czerwone i żółte są cały czas.
Magnolia w pełni kwitnienia. Trochę na początku od przymrozku dostalo jej się. Teraz w pełni kwitnienia i inne rośliny poszły do góry, drzewka owocowe kwitną a tu dziś i jutro ma być -2 lub -3. Nie fajnie.
Ana no szkoda skalnice też kiedyś miałam to samo wyginęła myślę, że nie lubi sucho ,teraz w donicy siedzi niech siedzi zobaczymy
Epimedium jest pod perukowcem lubi cień dziękuję .
Uściskuje
Madzia cieszę się, że rośliny na osiedlowych tak dobrane, że dają radę w trudnych warunkach
Co do Amanogawy, to nie zauważyłam, że wrósł jej po obwodzie sznurek od mocowania palika, po usunięciu nie jestem pewna czy przeżyje, czy ciągnie teraz ze zgromadzonych składników odżywczych, czy sobie poradzi? Podejrzanie w stosunku do drugiej obficie zakwitła...
Magnolia "no name" przywleczona z ogrodu taty jednej z sąsiadek Może to być "Susan".
Kolorowa Twoja osiedlowa, wszystko się na niej ładnie rozrosło i zagęściło. Co tam dużo mówić - dobrze skomponowana rabata, mnie się podoba .
Magnolia podobna do mojej, co to za odmiana?
Pelargonia ma śliczny kolor, doniczka też ciekawa.
A Amanogawie co się stało?
Tak w ogóle ten wiatr ostatnio jest okropny. Nie idzie nic zrobić w ogrodzie. W czwartek pracowałam w kurtce zimowej i kapturze szczelnie naciągniętym na głowę, a i tak przemarzłam. Walka z żywiołem.
Ależ ładnie u Ciebie, i zielono i kolorowo.
Magnolia - moje marzenie u Ciebie piękna, nowa rabata przygarażowa młodziutka, a już cieszy.
Kanzanow nie mam, ale patrząc na to ile już od Ciebie roślin odgapiłam, to kto wie
Kwitną Ci już zawilce? Moje maluchy posadzone jesienią mają pojedyncze pączki, więc bardzo się cieszę.
Moja Suzan nie zawiązała ani jednego pączka jesienią. Wydaje mi się, że miała za sucho, a nie rozpieszczalam jej podlewaniem. Rośnie na patelni, więc biedna w tym roku się zbuntowala. Teraz podlewam ja obficie, dałam obornik, kompost, fusy z kawy i zawiązałam dwa druciki na dwóch pienkach.
U mnie zmian trochę, mam dwie altany wreszcie się doczekalam, M z kolegą zrobili z drewna, jesienią,i teraz jeszcze, malowalismy. Dzis były ostatnie ruchy pędzlem. To największe zmiany, poza tym robię drobne prace remontowe: ploty maluję, nawet schody sobie pomalowałam na czarno (a co!). Trochę farby i od razu ładniej się zrobiło, odświeżone, bez szału, ale przyjamniej nie patrzę na te zacieki na stopniach. Drzwi zewnetrzne będę malować w tym tygodniu na czarno ofkors
Dziś miałem tylko chwilę na ogród. Przyciąłem forsycje i magnolię Alexandrina. Teraz tak patrzę ostro pojechałem z cięciem
Ale... miała same długie i nierozgałęzione gałązki. Pędy dziwnie układały się w płaszczyźnie i w kierunku wschód-zachód, jakby ktoś sznurkiem ponaciągał. Wyciąłem też dolne gałęzie, bo tu wolę wyżej "koronę".
W sumie patrzyłem gdzie są dwa pąki i tam przycinałem. Mam nadzieję, że teraz magnolia nabierze objętości.
Iza, ja też siałam na grządkę, nawet 2 razy, pewnie wykiełkuje w maju. U mnie zimniej niż u ciebie.
Ewa, magnolia w końcu oberwała od przymrozków. Widzę że część kwiatów zbrązowiała. Jednak przez spory czas cieszyła oko. Teraz już zaczynają się pojawiać liście a kwiaty opadają. Więc nie było tak źle.
O owocowe drzewa tez się boję. W blokach startowych świdośliwa, szykuje się po raz pierwszy czereśnia. A w prognozach też kolejne noce z przymrozkami.
Nie, Aniu, magnolia Genie to małe drzewo. Dorasta max do 4 m. Do tego ma pokrój zwarty i kolumnowy. W sam raz do małych ogrodów. Moja ma już prawie docelową wysokość.
Duża ta twoja magnolia. I piękna.
Szafirki, tulipany, narcyzki, ciemierniki wszystko pięknie kwitnie.
U skalnica. U mnie była 2 km stan i wyginęła. Już nie będę jej kupować. Epimedium bardzo ładnie ukwiecone.
Wiśnie i magnolia już rosły. W sumie potem na 4 razy wyszło. Miałem wolny Wielki Czwartek i Wielki Piątek (prawie cały dzień w ogrodzie), a następnie jeszcze jedno popołudnie i kolejna sobota. Czyli na spokojnie - tutaj nie powiem też zadbałem o podłoże. Hortensje dostały "torf kwaśny", a reszta ziemię uniwersalną. No mieszanie podłoży zawsze długo schodzi u mnie - a nie lubię sadzić w sam piach.
Teraz czekam niecierpliwie na kwiaty wiśni, lilaka i azalii. No i zaraz pokażą się funkie, bodziszki i tawułki