Oj, zmieniło się, muszę foty porobić. Stoją już dwie altany, wczoraj skręciliśmy meble i zasłonki mam już kupione, jupii!
Poza tym tetrisow nie robię, o dziwo, czas to zmienić, nie wchodziłam na O., więc chyba się trochę z tego wyleczyłam, ale wystarczy, że poodwiedzalam Was trochę i jakaś ochota mnie nachodzi, heheh
Cały czas robię, od wiosny, drobne prace remontowe. Pomalowałam plot betonowy na czarno, bo farba już pryszczyla, plotek zaczęłam, schody na taras i przed wejściem do domu też walnęłam na czarno. A! I drzwi zewnetrzne będę malować, już kupiłam farbę, w tym tygodniu się za to wezmę. Plot muszę też odswiezyc, kostkę umyć, trawnik poniańczyć, ehh...robót, choć przyjemnych, jest na wiosnę sporo.
Moja Suzan nie zawiązała ani jednego pączka jesienią. Wydaje mi się, że miała za sucho, a nie rozpieszczalam jej podlewaniem. Rośnie na patelni, więc biedna w tym roku się zbuntowala. Teraz podlewam ja obficie, dałam obornik, kompost, fusy z kawy i zawiązałam dwa druciki na dwóch pienkach.
U mnie zmian trochę, mam dwie altany wreszcie się doczekalam, M z kolegą zrobili z drewna, jesienią,i teraz jeszcze, malowalismy. Dzis były ostatnie ruchy pędzlem. To największe zmiany, poza tym robię drobne prace remontowe: ploty maluję, nawet schody sobie pomalowałam na czarno (a co!). Trochę farby i od razu ładniej się zrobiło, odświeżone, bez szału, ale przyjamniej nie patrzę na te zacieki na stopniach. Drzwi zewnetrzne będę malować w tym tygodniu na czarno ofkors