Kasiu,(Kasiek) ja też lubię to zestawienie kolorystyczne. Każdy kwiatek po tak zimnym przedwiośniu bardzo cieszy.
Kasiu (Mokrasia), w moim ogrdzie grasuje banda trojga
Mirusiu, u mnie orliki fajnie rosną dlatego chętnie dokupuję kolejne odmiany. Zaczynają kwitnąć średnie i wysokie iryski. Lubię jak jest skoszony trawnik.
Ula wolałabym żeby ta azalia miała kolor biały. Zamawiałam białą, pachnącą.
Ewa, u mnie rodki i azalie dużo gorzej kwitną w porównaniu z poprzednim roku. Piwonia jest z tych wczesnych. Na inne trzeba będzie jeszcze poczekać.
I efekty piątkowo-sobotnich działań.
Wykoszone i wygrabione. Ta pierwsza trawa rośnie jak głupia, a potem przewala się na wszystko. Wolę tą drugą, bo rośnie już wolniej i widać rośliny pomiędzy.
Nowe nasadzenia pod świdośliwą. Bergenie, rosplenice od Uli, czarcikęs i nowy bodziszek Elworthy Eyecatcher. Kupiłam 4, jeden rozparcelowałam na 3, to te klapnięte. Może przeżyją.
I jeszcze wyplewiony i przycięty brzeg rabaty. Jestem zadowolona.
I kolejne poletko. Rosły tu w tamtym roku sadźce, ale te zwykłe nieodmianowe. Zawalały wszystko i dostały eksmisję na dolną łąkę. Wykopałam całą taczkę. Teraz rośnie tam werbena hastata i kamienne goździki, które wysiały mi się na ścieżkę w jagodniku i jakoś je musiałam zagospodarować. Jeszcze przesadziłam do przodu przetacznika, bo już liliowce go zaczęły zjadać. Kosmatka Igel, chyba dostanie eksmisję na skarpę paprociową. A tu pociągnę dalej kuklika, tego zwykłego pomarańczowego, bo fajnie zadarnia.
Serduszka jedna z trzech, której mróz nie ruszył. Fajnie widać ją z daleka.
Borówka amerykańska obsypana liśćmi. Sprawdza mi się ten sposób i wydaje się, że borówkom też to odpowiada.
Patrycja, chodzi Ci o stelaż? To tak to wygląda z bliska. Zjeżdżalnię mamy osobną. Mamy też domek z tarasem, piaskownicę, kuchnię błotną, stolik i inne drobiazgi
Złotlina najpierw posadziłam na rabacie przed tarasem. Jak odkryłam, że wypuszcza rozłogi przesadziłam między brzozy. Tam się może rozrastać do woli.
Dmuchawiec ciut inaczej.
Moje nowe nasadzenia. Bodziszek różnobarwny pod parocją, a dalej bodziszek wspaniały. Ta parocja coś słabiej przezimowała, trochę ją śnieg przekrzywił i nie ukorzeniła się chyba najlepiej. Powbijane kije, to zabezpieczenie antysarnowe. Wcześniej miałam siatkę plastikową, ale za bardzo mnie drażniła.
Moje wypuściły trochę nowych pędów, obserwuję je z ciekawością.
W naszych warunkach musimy testować rośliny. Nie widzę innego sposobu, bo opisy nie zawsze się sprawdzają. Miałam tylko jedną gaurę kwitnącą w zeszłym roku i siewek się raczej nie spodziewam. Bergenię właśnie w sobotę porozsadzałam. Bezproblemowa roślinka. Z tarczownicy zrobię ci sadzonkę, pisałam już chyba u ciebie.
Prawda.
Robią u mnie wiosnę.
Myślę Gosia, że japońskie są delikatniejsze. Z funkii też wybrały sobie tylko jedną odmianę. Tylko ciekawe skąd wiedzą, że ta będzie najsmaczniejsza. Innych nie próbowały.
A teraz fotki zaległe i aktualne. Zaległe z ubiegłego tygodnia, cykane w niedzielę, która była wyjątkowo zimna, z padającą cały czas mżawką.
W sobotę za to solidnie popracowałam, pogoda na przesadzanie była idealna.
Dokumentacja fotograficzna.
Smotrawy.
Skarpa paprociowa. Pióropusznik króluje.
Mukdenia rossi. Widać, że część listków przymrożona.