Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały

Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały

mrokasia 08:43, 11 lip 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21795
Patrycja_KG_Lu napisał(a)
Wąskie w pełni kwitnienia.



SZAŁ!!!
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
Patrycja_KG_Lu 19:55, 12 lip 2026


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 6226
Wafel napisał(a)
Patrycja, jak twoje drzewka uszkodzone mocowaniem do palika? Przeżyły? Moja Amanogawa, chyba dała radę, wypuściła liście, wcześniej kwitła, wypuszcza młode gałązki. Raczej niemożliwe żeby padła z czego bardzo się cieszę, ale cicho żeby nie zapeszać

Właśnie dziś mój mąż zastał w połowie złamaną czereśnię. W tym tygodniu przeszły u nas bardzo mocne wiatry. Wiatr urwał też jeden z siłowników w bramie. Normalnie 4 śruby na których był zamontowany były w połowie urwane.

Jedna ŚŚ z czterech na froncie też w opłakanym stanie.

A liście amanogaw mają to samo co w zeszłym roku.
____________________
Patrycja. Tworzę ogród bylinowo-trawiasty Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały (okolice Lublina), a także mam Pomidorowy Zawrót Głowy. Skrócona historia ogrodu i każdej z rabat w formie zdjęciowej w wizytówce.
Patrycja_KG_Lu 20:12, 12 lip 2026


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 6226
Czy to za duża dawka nawozu? Dałam magiczną siłę zgodnie z instrukcją na opakowaniu, ale było tylko o stężeniu jakie przygotować, a nie ile litrów dać pod jeden krzak.

Jeżówki ledwo kwitną i o wiele mniejsze niż w zeszłym roku.

Limelight na froncie.

Anabelki od Agi Boso w tym roku wreszcie się zadomowiły.

Gwiazdy białej rabaty na ten moment.
____________________
Patrycja. Tworzę ogród bylinowo-trawiasty Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały (okolice Lublina), a także mam Pomidorowy Zawrót Głowy. Skrócona historia ogrodu i każdej z rabat w formie zdjęciowej w wizytówce.
Patrycja_KG_Lu 20:19, 12 lip 2026


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 6226

____________________
Patrycja. Tworzę ogród bylinowo-trawiasty Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały (okolice Lublina), a także mam Pomidorowy Zawrót Głowy. Skrócona historia ogrodu i każdej z rabat w formie zdjęciowej w wizytówce.
Patrycja_KG_Lu 20:21, 12 lip 2026


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 6226
mrokasia napisał(a)

SZAŁ!!!

Teraz troszkę mniej koloru jest. Zaraz czas na wycinanie kocimiętek, ale na razie supertunie odciągną uwagę od pustki na wąskich. Te same kocimiętki na zachodniej jeszcze w pełni kwitnienia. Trawnik niemal takiego koloru jak dojrzewające zboże naprzeciwko naszej działki.
____________________
Patrycja. Tworzę ogród bylinowo-trawiasty Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały (okolice Lublina), a także mam Pomidorowy Zawrót Głowy. Skrócona historia ogrodu i każdej z rabat w formie zdjęciowej w wizytówce.
Patrycja_KG_Lu 20:24, 12 lip 2026


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 6226
Buczek coraz gęściejszy.

____________________
Patrycja. Tworzę ogród bylinowo-trawiasty Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały (okolice Lublina), a także mam Pomidorowy Zawrót Głowy. Skrócona historia ogrodu i każdej z rabat w formie zdjęciowej w wizytówce.
ewsyg 20:26, 12 lip 2026


Dołączył: 17 maj 2013
Posty: 13211
Patrycja_KG_Lu napisał(a)

W zeszłym roku mroziłam na kompost, w tym z uwagi na fale upałów zasuszyły się na drzewie.


U mnie było to samo. Teraz strach jak się słyszy o burzy, czy wistrze. Współczuję Ci strat.
____________________
Ewa Pachnący różami, malowany bylinami, Skąpana w słońcu****
Magara 23:35, 12 lip 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10471
Patrycja, czy Ty masz doła ogrodowego czy tylko chwilowy spadek ogrodowej formy???

Nie wiem jak odpowiesz, ale wiem, że ja u siebie to odnotowuje od kilku lat, właśnie w lipcu. Kiedy okazuje się, że nie ogarniam tego PGRu. I dlatego napiszę co myślę, bo pewnie nie ja jedna mam z tym problem.

Kilka lat temu "zachłysneliśmy" się działką. Zachciało nam się "wszystkiego". I rabat, i sadu, i trawnika. Borówek, malin, truskawek, agrestu, porzeczek też. Szklarni oraz warzywnika. Same super pomysły.
Ale na pewnym etapie okazuje się, że to za dużo. W dwie osoby nie da się ogarnąć. No może by się dało, ale przecież trzeba jeszcze "żyć". Nie mam na myśli rozrywek i wiecznego imprezowania, ale np. zrobienie zakupów, prania, obiadu etc. U nas dochodzi do tego permanentny remont (dachu, płotu, sufitu, kuchni, pokoików, etc.). U innych dochodzi dziecko czy inne obowiązki.

Do tego wszystkiego dokłada się pogoda, to chyba największy cios we wszystkie plany. Bo czekamy na to lato wyśnione, a tu albo upał albo leje albo susza. Siedzisz wtedy i myślisz, nie robisz. Niby czas na odpoczynek a w realu generacja stresu bo chwasty rosną przy każdej pogodzie.
Kolejnym tematem są straty w nasadzeniach, a one są i będą. Bo wiatr, bo susza, bo przymrozek. Sadzisz, dbasz, podlewasz, drzewko czy krzew rosnie, a tu nagle nie ma... Ja takie straty strasznie przeżywałam, oduczam sie tego. A przynajmniej próbuję. Samo życie.

Złotego środka nie ma. Jak się powiedziało A, trzeba powiedzieć i B.
My wiemy, że nie zaoramy wszystkiego w co włożyliśmy kupe pracy i kasy, żeby teraz leżeć na leżakach pod sosnam. Chociaż to by było chyba najłatwiejsze rozwiązanie. Staramy się systemem małych kroków wszystko doprowadzić do stanu akuratnego. Ściółkowanie, zautomatyzowane podlewanie etc. Po kroku, nawet małym.
No i tłamsimy frustrację, żeby się nie nakręcać.
I godzimy się z pogodą, na to wpływu nie mamy.
Zakładam, że z takim podejściem kiedyś z impasu zachłyśnięcia się - wyjdziemy
Czego życzę wszystkim, którzy mierzą się z podobnymi problemami
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
mrokasia 10:07, 13 lip 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21795
Patrycja_KG_Lu napisał(a)



Świetnie wygląda ten fragment. A grafitowe tło pięknie podbija biel i jasna zieleń.

Co do dziurek na wiśni - to może być choroba grzybowa dziurkowatość liści.
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
Kontonaogrod 13:56, 13 lip 2026

Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 7527
Pięknie masz!

na pogodę wpływu nie mamy, jest jak jest. Można naprawić szkody i żyć dalej.

Magara dobrze pisze!!!

Ja się staram nie mieć oczekiwań. Zaczęło się od rozwodu i innych ludzi, rozciągnęło na całe życie i też ogród. Uda się? Świetnie. Nie za bardzo? Trudno. Coś padnie, uschnie, zmarznie? Będzie miejsce na coś kolejnego.

Ogród to niekończąca się historia. Hektar to za dużo na dwie pary rąk Trochę mniej - przy małych dzieciach i pracy na etacie - też za dużo. Zwłaszcza że starasz się wszystko ogarniać i warzywa i przetwory i "życie".

Niektóre rzeczy trzeba odpuścić, na inne machnąć ręką.

Trzymajcie się ciepło!!!!
____________________
Anna Moja nowa działka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies